
- Myślę, że to mój ostatni sezon z szansą na draft NHL - mówi przed startem rozgrywek Western Hockey League Krzysztof Maciaś.

Alan Łyszczarczyk miał zostać kolejnym Mariuszem Czerkawskim. Stało się jednak inaczej. Nasze nadzieje musiały zasnąć głębokim snem zimowym na kilka ładnych lat, a jakichkolwiek widoków na poprawę sytuacji nie widział nikt. Nie sądziłem, że dożywam takiego stanu rzeczy, ale być może kraj między Odrą a Bugiem może doczekać się następcy bramkostrzelnego Czerkawskiego czy szczękołamnego Oliwy. Czy to koniec wspominania, że w NHL 99 można było pograć Peterem Sidorkiewiczem urodzonym w Polsce? Czy najlepsza liga hokejowa świata może wkrótce zmuszona być ze względów finansowych udostępnić transmisje w Polsce?

Krzysztof Maciaś to drugi polski hokeista w historii, który zagra w Western Hockey League. Trafił tam za sprawą tegorocznego draftu WHL, w którym został wybrany w pierwszej rundzie z numerem 15. Postawiło na niego szefostwo klubu Prince Albert Raiders.

Prince Albert Raiders to klub z WHL-u, który w pierwszej rundzie draftu z numerem 15 wybrał Polaka, Krzysztofa Maciasia. To świetna wiadomość dla polskiego hokeja.