
W Szwajcarii rozpoczął się turniej towarzyski pod nazwą Coupe des Bains, w którym startuje sześć drużyn, z czego połowę stawki stanowią ekipy z NLA. W pierwszym dniu dwie z nich odniosły zwycięstwa, a jedna zakończyła z przegraną na koncie.

Dinamo Ryga, Dinamo Moskwa, Mietałłurg Magnitogorsk i SKA St.Petersburg to drużyny, które triumfowały w ostatnio zakończonych turniejach towarzyskich. Cechą wspólną dla nich jest to, że imprezy, w których brali udział odbywały się w ich miastach.

Dwie porażki zaliczyli zawodnicy ZSC Lions Zurych w meczach rozegranych w piątek i sobotę. Słabo wypadł również start SC Berno w pucharze tego miasta. „Niedźwiedzie” zajęły ostatnie miejsce, ulegając nawet gospodarzom grającym na zapleczu ekstraklasy.

Kolejne trzy turnieje oraz kilka spotkań sparingowych obejrzeli kibice, których drużyny na co dzień rywalizują w najwyższej klasie rozgrywkowej u naszych zachodnich sąsiadów. Tym razem rywalizacja nastawiona była na pojedynki międzynarodowe.

Pierwsze trafienie w bieżącym okresie przygotowawczym zaliczył Wojtek Wolski, który został wytypowany do najazdów w konkursie rzutów karnych w meczu z Torpoedo Niżny Nowogród.

„Jeziorowcy” z Rapperswil zbierali jak dotąd bardzo dobre recenzje w czasie swoich przygotowań do sezonu. Ich dobrą passę zakończyły jednak drużyny niemieckie, z którymi przyszło im się mierzyć w dwóch ostatnich sparingach.

Dynama Mińsk doznała już drugiej porażki w Pucharze Kolei Łotewskich, a ich katem został Shane Prince, zdobywca 4 goli. Gospodarze z Dinama Ryga ulegli Łokomotiwowi Jarosław, który tym meczem rozpoczął swój udział w turnieju.

We wtorkowych grach sparingowych SC Rapperswil-Jona Lakers przegrali po raz pierwszy w obecnym okresie przygotowawczym, a Servette Genewa uległa rywalowi grającemu klasę niżej. Łatwe zwycięstwo odniosły natomiast „Tygrysy” z Langnau.

Wczoraj w Rydze rozpoczął się turniej o Puchar Kolei Łotewskich, który potrwa do 26 sierpnia. W zmaganiach biorą udział drużyny Dinama Ryga, Łokomotiwu Jarosław, Ak Barsu Kazań, Dynama Mińsk i HC Davos.

Ostatni weekend do udanych mogą zaliczyć Orli Znojmo i TWK Innsbruck „Die Haie”, które wygrały swoje mecze towarzyskie. Liwest Black Wings Linz zdążył rozegrać w tym czasie dwa spotkania, z których w jednym triumfował.

Weekend obfitował w różnego rodzaju zmagania pucharowe, w których rywalizowała większość ekip grających w DEL. Swoje gabloty z trofeami powiększyły Augsburger Panther i Straubing Tigers.

W sobotę swoje zwycięstwa odniosły dwie ekipy z SHL, które w Kolonii rywalizują o puchar tego miasta i wiadomym jest że zajęły dwa czołowe miejsca.
W Pucharze Dolomitów EV Zug awansował do finału, ale za to w Pucharze Lehnera HC Ambri-Piotta okazała się najgorszą ekipą z całej stawki. ZSC Lions Zurych i HC Lugano wygrały swoje mecze towarzyskie.

W drugim dniu Pucharu Kolonii odbyło się tylko jedno spotkanie, w którym szwedzkie Örebro HK pokonało Langnau Tigers, dzięki czemu wszystkie startując w imprezie ekipy mają na koncie po 3 punkty.
W Le Sentier dobiegła końca impreza pod nazwą Hockeyades, czyli cztery dni spotkań towarzyskich z udziałem drużyn szwajcarskiej NLA, CSKA Moskwa i francuskiego Dragons de Rouen.

Z udziałem dwóch szwedzkich zespołów z SHL i szwajcarskiego Langnau Tigers rozpoczął się w Kolonii turniej, którego organizatorem jest miejscowy klub Kölner Haie.
W kuriozalnych warunkach toczył się w sobotę mecz towarzyski HC Biasca Ticino Rockets z ekstraklasowym HC Ambri-Piotta Quinto. Zawodnikom towarzyszyło przeze cały mecz wiadro stojące obok jednej z bramek.

Dziś w słowackich Pieszczanach rozpoczął się międzynarodowy turniej do lat 17 z udziałem między innymi kadry USA, która po przylocie do Europy rozegrała dwa spotkania towarzyskie, a w trójmeczu starli się Finowie z Rosją.
Hokeiści SC Rapperswil-Jona Lakers, którzy powrócili do NLA po trzech latach przerwy, ostro szlifują formę ogrywając kolejnych rywali, z którymi jeszcze nie tak dawno rywalizowali na zapleczu szwajcarskiej ekstraklasy.
W Le Sentier rozpoczęła się impreza pod nazwą Hockeyades z udziałem trzech ekip NLA, a także CSKA Moskwa i francuskiego Dragons de Rouen. Nie jest to turniej, a po prostu kilka spotkań towarzyskich rozgrywanych w ciągu czterech dni.