
Re-Plast Unia Oświęcim pokonała na własnym lodzie Zagłębie Sosnowiec 3:2 i rzutem na taśmę wywalczyła przepustkę do Turnieju Finałowego Pucharu Polski.

Dziś zakończymy drugą rundę zmagań. Wiemy, że w Pucharze Polski zagrają GKS Tychy, JKH GKS Jastrzębie i KH Energa Toruń, a czy dziś do tego grona dołączy Re-Plast Unia Oświęcim? To pytanie zadaje sobie wielu kibiców.

Były selekcjoner reprezentacji Polski Tomek Valtonen ma nowy klub. Nie będzie jednak pracował w Re-Plast Unii Oświęcim.

Nik Zupančič nie poprowadzi już w tym sezonie Re-Plast Unii Oświęcim. 52-letni Słoweniec złożył dziś dymisję, która została przyjęta przez zarząd.

KH Energa Toruń jest na najlepszej drodze do wywalczenia awansu do półfinału Pucharu Polski. Dziś „Stalowe Pierniki” pewnie pokonały Re-Plast Unię Oświęcim 4:0, która ma coraz mniejsze szanse na grę o krajowe trofeum. Nie był to jednak zwyczajny mecz.

Przed nami 17. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Kilka z zaplanowanych na dziś spotkań zapowiada się niezwykle interesująco.

Comarch Cracovia odniosła ważne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe Re-Plast Unię Oświęcim 5:4. Z dobrej strony w tym spotkaniu zaprezentował się Erik Němec, który zdobył dla „Pasów” dwa gole.

Comarch Cracovia sprawiła niespodziankę, pokonując w Oświęcimiu miejscową Re-Plast Unię 5:4. Sporą cegiełkę do tego zwycięstwa dołożył Damian Kapica, który miał udział przy czterech golach zdobytych przez „Pasy”.

Po przerwie przeznaczonej na zgrupowanie reprezentacji Polski, kluby PHL wracają do ligowych zmagań. Przed nami 16. kolejka PHL.

Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim po kilkudniowych urlopach wznowili treningi. Trener Nik Zupančič po raz pierwszy od dłuższego czasu ma do dyspozycji niemal wszystkich zawodników.

Po siedmiu sezonach zdecydowaliśmy się reaktywować serię wywiadów „Sam na Sam”. Naszym drugim gościem był Jakub Wanacki, który bez wahania wskazał to, co go najbardziej irytuje w polskim hokeju, opowiedział o wysokiej porażce z Austrią 0:11 oraz zdradził kilka tajemnic z oświęcimskiej szatni.

Hokeiści Tauronu Podhala Nowy Targ pokonali na własnym lodzie Re-Plast Unię Oświęcim 4:2 i wciąż mają szansę na awans do półfinału Pucharu Polski. „Szarotki” aż trzy gole zdobyły podczas gier w przewadze, a ten element w tym sezonie nie jest ich zbyt mocną stroną.

To ostatnia seria spotkań przed przerwą przeznaczoną na zgrupowanie reprezentacji. W 15. kolejce Polskiej Hokej Ligi emocji z pewnością nie zabraknie, bo kilka spotkań zapowiada się niezwykle ciekawie.

– Nie powiem, że był to piękny hokej. Sporo było walki, ale cieszę się, że wygraliśmy za trzy punkty – tymi słowami wygrane 2:1 spotkanie z KH Energą Toruń skomentował Michal Fikrt, trener Re-Plast Unii Oświęcim.

Hokeiści KH Energi Toruń przegrali na wyjeździe z Re-Plast Unią Oświęcim 1:2, choć w przekroju całego meczu stworzyli sobie więcej dogodnych okazji. – Walczyliśmy do ostatniej minuty, ale niestety nie udało się. Zabrakło nam trochę szczęścia i skuteczności – wyjaśnił Juryj Czuch, trener „Stalowych Pierników”.

W zaległym spotkaniu 8. kolejki Polskiej Hokej Ligi Re-Plast Unia Oświęcim pokonała na własnym lodzie KH Energę Toruń 2:1 i umocniła się na drugim miejscu w tabeli. To był prawdziwy mecz walki: pełny twardej gry i okazji strzeleckich.

Kontuzje i choroby mocno przetrzebiły kadrę Re-Plast Unii Oświęcim. W ostatnim starciu z GKS-em Katowice zabrakło sześciu podstawowych zawodników oraz trenera Nika Zupančiča. Kiedy rekonwalescenci wrócą do gry?

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 14. kolejki Polskiej Hokej Ligi Re-Plast Unia Oświęcim przegrała po rzutach karnych z GKS-em Katowice 3:4. Biało-niebiescy do 54. minuty prowadzili 2:0, ale kolejny raz w tym sezonie nie zdołali utrzymać korzystnego wyniku.

Przed nami 14. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Najciekawiej powinno być Oświęcimiu, gdzie miejscowa Re-Plast Unia zmierzy się z GKS-em Katowice.

To był mecz, jakiego w Polskiej Hokej Lidze nie było od dawna. Szalony, pełny zwrotów akcji i niezwykle bogaty w bramki. Re-Plast Unia Oświęcim pokonała na wyjeździe JKH GKS Jastrzębie 10:8. – Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłem świadkiem takiego wyniku – uśmiechnął się Siemion Garszyn, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.