
Aż 6 meczów będzie musiał pauzować Valtteri Hietanen z Jukurit za faul, którego dopuścił się we wtorkowym meczu z Pelicans Lahti.

We wtorkowe popołudnie Ilari Filppula po raz pięćsetny wyjechał na lód, aby stoczyć bój o ligowe punkty w najwyższej klasie rozgrywkowej w Finlandii.

W piątkowy wieczór licznik Hämeenlinny nabijający liczbę kolejnych meczów bez porażki zatrzymał się na cyfrze 5. Gospodarze zostali ścięci „Toporami” z Tampere.

Ässät przystępując do spotkania z drużyną KooKoo miał na koncie 6 porażek z rzędu. Hokeiści z zachodniego wybrzeża oddaliby wszystko, żeby wreszcie odwrócić niekorzystną passę.

Do Kuopio przyjechał wicelider tabeli TPS Turku. Gospodarze przed tym meczem okupowali 7.lokatę, a zatem liderowali strefie, która nie ma automatycznego awansu do ćwierćfinałów play-off, ale jej drużyny bić się będą w pierwszej rundzie play-off o dwa przeznaczone dla nich miejsca w dalszej fazie rozgrywek. To był już wystarczający powód do tego, aby wyzwolić w sobie pokłady sportowej złości i wywalczyć zwycięstwo. Dodatkowym bodźcem dla hokeistów z Kuopio był fakt, że ostatnie spotkanie tych drużyn, rozegrane w Turku 19 grudnia ubiegłego roku wygrała drużyna TPS 3:1.

W sobotnie popołudnie do najdalej wysuniętego miasta na północ Finlandii, którego drużyna gra w ekstraklasie, przyjechała znajdująca się na trzecim miejscu od końca Hämeenlinna PK. Jej rywal Kärpät Oulu przewodzi stawce drużyn Liigi.

Główne rozstrzygnięcia w „krainie tysiąca jezior” zapadną najwcześniej 23 kwietnia, ale może zdarzyć się, iż mistrza Finlandii poznamy dopiero 28 kwietnia. Rozgrywki sezonu regularnego zakończą się 10 marca, po rozegraniu przez każdą z drużyn 60 spotkań.

Licznik Ässät Pori w rubryce „liczba meczów bez wygranej” wskazuje już 4. Wczoraj w obecności 4240 widzów, z których przeważająca większość miała nadzieję na przełamanie tego stanu, miejscowi przegrali 3:4 z KalPa Kuopio. Nie udało się zatem uczcić jubileuszu 400 meczu w trenerskiej karierze Jyrkiego Aho.

Do Helsinek przyjechała najsłabsza drużyna Liigi, Vaasan Sport. Miejscowi mieli zatem prawo uważać, że będzie to spotkanie, w którym dosyć łatwo zdobędą komplet punktów. Tymczasem mecz był bardzo wyrównany i dopiero dogrywka wyłoniła zwycięzcę. IFK wygrali 2:1 i awansowali na 7 miejsce w tabeli.

W sobotę w fińskiej Liidze odbyło się prawdziwy mecz na szczycie. W tabeli przed tym spotkaniem prowadził zespół TPS Turku, który przyjechał do Oulu rozegrać mecz z drużyną Kärpät, która zasiadała w fotelu wicelidera.

We wczorajszej kolejce meczowej nie grała drużyna dotychczasowego lidera Kärpät Oulu. Ten stan rzeczy postanowili wykorzystać hokeiści TPS Turku, którzy podejmowali trzecią w tabeli Tapparę Tampere. Dzięki wygranej w tym spotkaniu 3:1 zrównali się punktowo z klubem z Oulu i wyprzedził go w tabeli obejmując jej przodownictwo.

Niepokonana od pięciu spotkań drużyna JYP Jyvaskala podejmowała zespół Tappara Tampere i po raz szósty z kolei wygrała. Tym razem było to skromne 1:0 po golu Jarkko Immonena. Dzięki tej wygranej hokeiści JYP zmniejszyli dystans do bezpośrednio wyprzedzających ich w tabeli środowych rywali, którzy zajmują trzecie miejsce.

To był naprawdę perfekcyjny rajd przez 3/4 tafli. "Wyszły mi wszystkie zwody" - powiedział po meczu jego autor. A na koniec dosłownie włożył krążek do bramki.

Po zakończeniu występów Cracovii w Hokejowej Lidze Mistrzów znamy już dolną część nowego rankingu ligowego CHL. Niestety nasza ekstraklasa wciąż zajmuje w nim ostatnie miejsce. Mistrzowie Polski są z kolei w ogonie rankingu klubowego.

Z kompletem porażek zakończyła udział w rozgrywkach Hokejowej Ligi Mistrzów w sezonie 2017-18 Cracovia. Dziś na pożegnanie z tą imprezą mistrzowie Polski przegrali w Helsinkach.

Zawodnicy i kibice rywali już z radości podnosili ręce do góry. Wszyscy widzieli krążek w bramce. Ale Atte Engren widział co innego...

Najdłuższym zawieszeniem w historii ligi ukarała komisja dyscyplinarna fińskiej Liigi jednego z graczy za brutalny atak na głowę rywala.

Tappara Tampere obroniła tytuł mistrza Finlandii. Dyskusja o golu decydującym o tytule będzie jednak w "kraju tysiąca jezior" trwała jeszcze długo.

Rzadko zdarza się tak szczera i uczciwa ocena ostrego wejścia rywala. Trener mistrza Finlandii pochwalił gracza przeciwnej drużyny za atak, po którym jego podopieczny zalał się krwią.

Oto, jak można wykorzystać więcej miejsca na tafli, gdy gra się w polu 4 na 4. Może z tego np. wyjść taki hokejowy rarytas.