
Pandemia koronawirusa sprawia, że polscy hokeiści coraz częściej rozważają grę za granicą. Kilka ciekawych propozycji ma Filip Komorski.

Szefostwo spółki Polska Hokej Liga na dzisiejszym spotkaniu z przedstawicielami klubów uczestniczących w półfinałach play-off podjęło decyzję o zakończeniu sezonu. Jak tę informację skomentowali zawodnicy?

Hokeiści GKS-u Tychy jako pierwsi wywalczyli awans do półfinału play-off. Przygotowania do tych starć będą nieco inne niż dotychczas, co jest wynikiem dość nietypowego terminarza.

GKS Tychy wygrał 4:2 z KH Energą Toruń w pierwszym meczu ćwierćfinału PHL. Mimo, że tyszanie jeszcze na 12 minut przed końcem trzeciej tercji przegrywali 0:2. Dwie bramki dla trójkolorowych zdobył Filip Komorski.

Reprezentanci Polski już w czwartek rozpoczną w kazachskim Nur-Sułtan zmagania w trudnym turnieju prekwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich. - Chcemy powalczyć o zwycięstwo w turnieju bo nie jesteśmy spisani na stratę - mówi doświadczony Marcin Kolusz.

Od trzech lat Filip Komorski stał się etatowym reprezentantem Polski. Napastnik GKS Tychy wierzy, że awans jest sprawą otwartą bo inaczej by tam nie jechali. - Ten turniej to przetarcie przed kwietniowymi Mistrzostwami Świata, bo nie mieliśmy w tym sezonie zbyt wiele meczów kadry - wyjaśnia "Komora".

Tylko pierwszą tercję tyszanie mogą uznać za udaną w wyjazdowym spotkaniu z Comarch Cracovią. Lider uległ w Krakowie 2:5, tracąc wszystkie gole w drugiej i trzeciej odsłonie meczu.

Miroslav Zaťko, zgodnie z naszymi wczorajszymi informacjami, został zawieszony na trzy ligowe spotkania. Taką decyzję podjęła Marta Zawadzka, komisarz PHL.

Szefostwo GKS-u Tychy domaga się zawieszenia Miroslava Zaťki. Słowacki defensor Re-Plast Unii Oświęcim w ostatniej odsłonie „Świętej Wojny” ostro potraktował Filipa Komorskiego.

GKS Tychy przegrał półfinale Pucharu Polski z Re-Plast Unią Oświęcim 2:3 po rzutach karnych. Jedną z dwóch bramek dla trójkolorowych zdobył Filip Komorski, który obchodził w piątek 28. urodziny.

GKS Tychy pokonał na własnym Vienna Capitals 4:2. Architektem tego zwycięstwa był niewątpliwie Filip Komorski, który zdobył dwie bramki.

GKS Tychy rozbił na własnym lodzie KH Energę Toruń 6:1. O losach spotkania przesądziła pierwsza tercja, w której trójkolorowi szybko otworzyli wynik spotkania.

GKS Tychy poznał rywali w fazie grupowej Hokejowej Ligi Mistrzów. Jak losowanie ocenił czołowy napastnik trójkolorowych Filip Komorski?

– Spotkania z gospodarzami turnieju są zawsze dwa razy cięższe niż gdybyśmy się z nimi grali na neutralnym terenie. Przygotowywaliśmy się na ciężki mecz i taki też był. W końcówce zabrakło nam zimnej głowy, zaczęły drżeć ręce, ale na szczęście dowieźliśmy ten wynik do końca – mówił po zwycięskim meczu 3:2 z Estonią Filip Komorski, zdobywca dwóch bramek.

Reprezentacja Polski udanie rozpoczęła turniej Mistrzostw Świata Dywizji I Grupy A. Biało-czerwoni rozbili Holandię 8:1, a po dwie bramki dla naszego zespołu zdobyli Bartłomiej Neupauer i Filip Komorski.

O obronie mistrzowskiego tytułu, udanej grze w formacjach z obcokrajowcami i przywileju... ogolenia bujnej brody rozmawiamy z Filipem Komorskim, najlepiej punktującym zawodnikiem fazy play-off. – Wreszcie będę wyglądał jak człowiek – uśmiechnął się 27-letni środkowy.

GKS Tychy w drugim meczu finału play-off uległ na wyjeździe Comarch Cracovii 1:3. Trójkolorowi podkreślają, że są przygotowani na długą serię.

– Trofea zdobywa się solidną obroną i bardzo dobrą grą w przewagach – podkreśla Filip Komorski, czołowy napastnik GKS-u Tychy. Trójkolorowi po zaciętej, siedmiomeczowej batalii z TatrySki Podhalem Nowy Targ wywalczyli awans do finału play-off.

Hokeiści GKS-u Tychy przegrali w piątym meczu półfinału play-off z TatrySki Podhalem Nowy Targ 3:4 po dogrywce. Tyszanie pomimo prowadzenia 3:1, w trzeciej odsłonie dali strzelić sobie dwie bramki, a w dogrywce nie upilnowali Krzysztofa Zapały, który zdobył złotego gola dla swojego zespołu.

GKS Tychy pokonał TatrySki Podhale Nowy Targ 4:1 w pierwszym meczu półfinału play-off. Tyszanie byli skuteczniejsi w ofensywie, a także bardzo dobrze sobie radzili w defensywie. Rezultat po pierwszej tercji był bezbramkowy, ale wynik spotkania otworzył w 26. minucie gry otworzył Filip Komorski.