
Henrik Lundqvist w wywiadzie dla HOKEJ.NET opowiada o dziecięcym marzeniu, które udało mu się zrealizować, o NHL i MŚ Elity.

Siedmioro nowych członków dołączy w tym roku do Galerii Sławy Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF). Właśnie ogłoszono ich nazwiska.

Henrik Lundqvist miał na ścianach plakaty Toma Barrasso i Mike’a Vernona. A teraz, razem z nimi, dołączy do Hokejowej Galerii Sław.

Henrik Lundqvist nie wróci do gry w hokeja. Szwedzki bramkarz, który w zeszłym roku przeszedł operację serca, ogłosił dziś zakończenie sportowej kariery.

Kiedy Henrik Lundqvist ogłosił, że z powodu swoich poważnych problemów kardiologicznych będzie musiał przejść skomplikowaną operację, wszyscy sympatycy hokeja wstrzymali oddech. Na szczęście zakończyła się ona sukcesem, czym sam zainteresowany podzielił się w mediach społecznościowych.

Niespełna dwa tygodnie temu poinformowano, że Henrik Lundqvist nie wystąpi w najbliższym sezonie z powodu problemów kardiologicznych. Jak się okazało, są one na tyle poważne, że niezbędna jest operacja na otwartym sercu.

Henrik Lundqvist nie zagra w najbliższym sezonie NHL. Lekarze wykryli u szwedzkiego bramkarza wadę serca. Nie wiadomo, co dalej z karierą "Króla Henryka".

Henrik Lundqvist po 15 latach opuścił klub New York Rangers. Teraz pojawia się pytanie, gdzie i czy w ogóle jeszcze "Król Henryk" będzie grał w hokeja.

New York Rangers są pierwszą drużyną NHL, która musiała przełknąć gorycz porażki w tegorocznej rundzie kwalifikacyjnej. Carolina Hurricanes okazała się być dla nich bezkonkurencyjna, pieczętując wczoraj awans do właściwej fazy play-off wynikiem 4:1. Był to mecz bez precedensu, gdyż po 129 kolejnych meczach rozegranych w play-offach dla Rangersów w boksie zasiadł legendarny bramkarz, Henrik Lundqvist.

Najdłuższa w tym sezonie NHL seria punktowa się zakończyła. Patrick Kane nie znalazł sposobu na obrońców Pucharu Stanleya.

Aleksandr Owieczkin strzelił 2 gole, ale ostatecznie to nie on był najważniejszą postacią meczu Washington Capitals z Florida Panthers. Lider NHL wydłużył swoją zwycięską serię dzięki "złemu chłopakowi" Tomowi Wilsonowi.

Trwa zwycięska seria mistrzów NHL. St. Louis Blues tym razem wygrali mecz na szczycie konferencji zachodniej i umocnili się na prowadzeniu w niej.

Bez najlepszego strzelca, najlepszego obrońcy i pierwszego bramkarza zagrał tej nocy w Filadelfii prowadzący w tabeli NHL zespół Tampa Bay Lightning. Do tego nie błysnęły dwie inne gwiazdy "Błyskawicy", a i tak lider odniósł kolejne zwycięstwo.

Przez 8 ostatnich lat i jeszcze 3 miesiące drużyna Carolina Hurricanes nie potrafiła wygrać w Madison Square Garden. Wreszcie tej nocy udało się jej zakończyć serię porażek z New York Rangers na oczach legend tego ostatniego klubu.

Connor McDavid po raz trzeci z rzędu został najszybszym zawodnikiem Konkursu Umiejętności Weekendu Gwiazd NHL. Swój tytuł sprzed roku obronił także w innej konkurencji Johnny Gaudreau.

Starcie Capitals z Penguins zawsze wyzwala porównania i dyskusje, kto jest lepszy. Czy Aleksandr Owieczkin, czy może Sidney Crosby? Dywagując nad tym, warto czasem spojrzeć na to, jak hokej potrafi ratować ludzkie życie. Wszystkiego dowiecie się z poniższych ciekawostek.

Pięćdziesiąt spotkań w tym sezonie nie rozstrzygnęło się wraz z syreną oznajmiającą koniec 3. tercji. 36 z nich zakończyło się w dogrywkach, w tym dwa wczorajsze. Stanowi to 72% wszystkich spotkań z remisem po 60 minutach gry. To najwyższy wskaźnik od czasu, gdy wprowadzono rzuty karne, czyli od sezonu 2005/06.

Niespełna pół minuty brakowało, by Tampa Bay Lightning przegrali z Ottawa Senators w dwutysięcznym dla obu drużyn meczu w historii występów w NHL. Później w dogrywce tylko 14 sekund wystarczyło "Błyskawicy" do zwycięstwa.

W Oslo na stadionie Ullevaal odbyła się impreza charytatywna, której głównym punktem był mecz hokeja, w którym wzięło udział 20 zawodników NHL, a z trybun to wydarzenie oglądało 19 tysięcy widzów.

Aleksandr Owieczkin bez Pucharu Stanleya…to już przeszłość, która została raz na zawsze wymazana z annałów historii, ale nie każdy z wielkich hokeistów miał tyle szczęścia, co Rosjanin. Kto zatem został bez tej zdobyczy?