
Kuriozalny gol ozdobił jedno z sobotnich spotkań ligi NHL. Bramkarz nowej drużyny Utah Hockey Club tym razem nie miał tyle szczęścia, co w podobnej sytuacji poprzednim i nie mógł uratować zespołu.

Ostatniej nocy kibice w NHL obejrzeli niesamowitą bramkarską interwencję, która pewnie znajdzie się w czołówce najlepszych parad sezonu, gdy ten się zakończy. - To była czysta desperacja - mówi bramkarz, który ją wykonał.

Podejrzenie ustawienia wyniku padło na rozegrany wczoraj mecz szwedzkiej drugiej ligi, w którym wicelider stracił z niżej notowanym rywalem aż 8 goli z rzędu. Wątpliwości wzbudzają nietypowe zmiany kursów bukmacherskich podczas spotkania, choć nie jest wykluczone, że doszło tylko do błędu technicznego.