
Zakończyła się rywalizacja o złote medale w TAURON Hokej Lidze w sezonie 2024/2025. Po emocjonujących siedmiu bojach hokeiści GKS Tychy pokonali w finale GKS Katowice 4:3 w rywalizacji do czterech zwycięstw. Ile kibiców zasiadło przed odbiornikami TVP Sport w poniedziałkowy wieczór?

– Bardzo chciałbym, żeby ta rywalizacja trwała jak najdłużej, bo spodziewam się hokeja na bardzo wysokim poziomie. W każdej z drużyn jest wiele indywidualności i osobowości, które mogą nam zagwarantować murowane hokejowe emocje na najwyższym poziomie. Dlatego też chciałbym, żeby ta rywalizacja zakończyła się siódmym spotkaniem – w takich słowach wypowiedział się o finałowej rywalizacji Grzegorz Piekarski.

We wtorek rozpocznie się rywalizacja o tytuł mistrzowski. GKS Tychy zmierzy się z GKS-em Katowice, a losy śląskiego finału próbował przewidzieć Mariusz Kieca, były bramkarz polskich klubów i reprezentacji Polski. – Dla mnie nie ma w obu drużynach pojedynczych bohaterów – stwierdził olimpijczyk z Albertville.

– Według mnie rywalizacja finałowa będzie długa, bo można spodziewać się siedmiu meczów. Myślę, że ogromne znaczenie dla tej rywalizacji będą mieli bramkarze oraz napastnicy. Ta z drużyn, która będzie lepsza w tworzeniu okazji do strzelania bramek, ta pewnie wygra – tak o meczach finałowych wypowiada się Przemysław Odrobny.

– Po mistrzostwo sięgnie drużyna bardziej zmotywowana, zdeterminowana, która każdą minutę tej serii będzie skupiona będzie na celu i nie pozwoli sobie na przestoje – powiedział nam Krzysztof Zapała, były reprezentant Polski i zawodnik polskich klubów. "Kazek" powiedział wprost kto odbierze złote medale