
To nie była zwykła pomeczowa konferencja prasowa. Trener najbardziej utytułowanego klubu NHL zaczął ją emocjonalnym wystąpieniem na temat tragedii, do jakiej doszło dzień wcześniej. Ujawnił, że jego syn musiał kryć się przed zamachowcem.

Stracił kij, stracił ostrze łyżwy i doznał kontuzji, a rywale bombardowali go strzałami. Mimo to przetrwał i na jednej nodze pomógł drużynie obronić osłabienie. O tej heroicznej zmianie doświadczonego obrońcy będzie się mówiło jeszcze długo.

Zajmujący ostatnie miejsce w tabeli całej NHL klub Montréal Canadiens zwolnił trenera. Jego miejsce zajmie były znakomity napastnik bez doświadczenia trenerskiego. Nowego szkoleniowca ma także zespół Edmonton Oilers.

Klub Tampa Bay Lightning ogłosił, że numer z którym występował w drużynie "Błyskawicy" Martin St. Louis zostanie zastrzeżony.