
Historia zawodowego sportu zna wiele rodzinnych duetów. Ojcowie i synowie zdobywali mistrzostwa, bili rekordy i przechodzili do historii największych lig świata. Jednak tylko raz doszło do sytuacji, która do dziś pozostaje absolutnie wyjątkowa.

W wieku 84 lat zmarł Bobby Hull, jeden z najlepszych snajperów w historii NHL, uważany przez wielu za najwybitniejszego gracza w historii Chicago Blackhawks.

Carolina Hurricanes będzie organizatorem Whalers Night, czyli wieczoru ku pamięci nieistniejącej już drużyny Hartford Whalers, który odbędzie się 23 grudnia w Raleigh przy okazji meczu ligowego z Boston Bruins.

W trakcie jego kariery nikt w NHL nie stoczył więcej pięściarskich pojedynków. Jared Boll już więcej jednak bić się nie będzie, bo właśnie ogłosił pożegnanie z zawodowym hokejem.

Zarley Zalapski, który rozegrał prawie 700 meczów w NHL, zmarł we wtorek w wieku 49 lat.