Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 ponownie zwróciły uwagę świata w stronę hokeja na lodzie. Rozgrywki przyciągnęły ogromną rzeszę zainteresowanych, a mecze reprezentacji takich jak Stany Zjednoczone, Kanada czy Finlandia oglądały miliony widzów.
Szybkie tempo gry, fizyczna rywalizacja i wysoki poziom sportowy sprawiły, że wiele osób śledziło spotkania znacznie uważniej niż podczas zwykłych rozgrywek ligowych.
Część kibiców analizowała wyniki i formę drużyn również pod zakłady bukmacherskie hokej, sprawdzając statystyki meczów oraz dyspozycję zawodników przed każdym kolejnym starciem. Jednocześnie wielu nowych widzów zaczęło po prostu oglądać transmisje z czystej ciekawości. Dla części z nich był to pierwszy kontakt z hokejem na tak wysokim poziomie.
Po zakończeniu igrzysk pojawiło się jednak zjawisko, które zwróciło uwagę mediów i analityków rynku sportowego. Zamiast spadku zainteresowania, który często następuje po zakończeniu dużych turniejów, telewizje odnotowały wyraźny wzrost widowni meczów NHL. Wśród nowych odbiorców znalazło się wielu widzów, którzy wcześniej nie śledzili tej ligi regularnie.
Wyraźny wzrost oglądalności NHL w amerykańskiej telewizji
Po przerwie olimpijskiej liga NHL wróciła do gry 25 lutego i pierwsze transmisje szybko pokazały, że zainteresowanie widzów jest większe niż wcześniej. Tego dnia stacja TNT pokazała dwa mecze jednocześnie: Toronto Maple Leafs przeciwko Tampa Bay Lightning oraz Vegas Golden Knights kontra. Los Angeles Kings. Pierwsze spotkanie oglądało średnio około 428 tysięcy widzów w Stanach Zjednoczonych, natomiast to drugie przyciągnęło 221 tysięcy osób.
Kilka dni później wynik był jeszcze wyższy. Niedzielne starcie Golden Knights z Pittsburgh Penguins zgromadziło około 470 tysięcy widzów i był to najlepszy rezultat TNT w tym okresie po powrocie ligi. Dane te pokazują wyraźną zmianę w porównaniu z czasem sprzed przerwy olimpijskiej.
Wcześniej średnia oglądalność meczów NHL na TNT wynosiła około 352 tysięcy widzów w 48 transmisjach. Po wznowieniu rozgrywek liczby te zaczęły rosnąć. Szczególną uwagę zwróciła liczba nowych odbiorców. W trakcie pierwszego doubleheadera aż 172 tysiące widzów oglądało NHL na TNT po raz pierwszy w tym sezonie. To właśnie ta grupa nowych odbiorców jest jednym z najciekawszych efektów olimpijskiego turnieju. Wielu z nich poznało hokej podczas igrzysk i zaczęło śledzić także rozgrywki ligowe.
ESPN i ABC również odczuwają efekt zimowych igrzysk
Wzrost zainteresowania widać także w innych stacjach transmitujących mecze NHL. ESPN pokazał w czwartek spotkanie Philadelphia Flyers z New York Rangers. Mecz przyciągnął około 615 tysięcy widzów, mimo że żadna z drużyn nie znajdowała się wtedy w ścisłej walce o play-offy.
Jeszcze lepszy wynik pojawił się kilka dni później. Niedzielny mecz Florida Panthers z New York Islanders obejrzało około 668 tysięcy osób. Oba rezultaty przekroczyły średnią oglądalność NHL na ESPN sprzed igrzysk, która wynosiła około 570 tysięcy.
Na kanale ABC wynik był nieco niższy niż w poprzednich tygodniach sezonu. Spotkanie Pittsburgh Penguins z New York Rangers zakończyło się oglądalnością na poziomie 973 tysięcy widzów. Był to pierwszy mecz w sezonie tej stacji, który nie przekroczył granicy miliona. Jednocześnie w najważniejszych momentach spotkania liczba widzów rosła. W trakcie rzutów karnych, gdy Rangers zapewnili sobie zwycięstwo, oglądalność sięgnęła około 1,3 miliona osób.
PWHL przyciąga kibiców na trybuny
Równolegle do wzrostu oglądalności NHL rośnie także zainteresowanie kobiecym hokejem. W lidze PWHL uwagę zwracają przede wszystkim liczby związane z frekwencją na arenach.
26 lutego drużyny wróciły do gry po przerwie i już pierwsze mecze przyniosły bardzo dobre wyniki. Spotkanie Seattle Torrent z Toronto Sceptres wypełniło halę Climate Pledge Arena niemal w całości. Na trybunach pojawiło się 17 335 kibiców, co stało się nowym rekordem frekwencji na meczu kobiecego hokeja w Stanach Zjednoczonych.
W ten sam weekend kilka innych drużyn również ogłosiło komplety publiczności. W Ottawie mecz obejrzało 8 572 kibiców, w Montrealu 10 172, a spotkanie Toronto w Vancouver przyciągnęło 13 264 osoby.
Dlaczego nowi widzowie zostają przy hokeju
Duży wpływ na ten wzrost zainteresowania miały wyniki osiągnięte podczas igrzysk olimpijskich. Złote medale zdobyte przez reprezentację USA w turniejach męskim i kobiecym przyciągnęły uwagę wielu osób, które wcześniej nie śledziły hokeja regularnie.
Dla części z nich turniej olimpijski był pierwszym poważnym kontaktem z tą dyscypliną. Emocjonujące mecze i wysoki poziom sportowy sprawiły, że widzowie zaczęli szukać kolejnych transmisji już po zakończeniu igrzysk. W przypadku NHL widać to szczególnie wyraźnie w liczbie nowych odbiorców na TNT.
Podobny mechanizm działa w kobiecej lidze PWHL. Rodziny i młodsi kibice pojawiają się na trybunach, ponieważ wcześniej oglądali mecze olimpijskie i chcą zobaczyć hokej na żywo. W ten sposób duże wydarzenie sportowe staje się punktem wyjścia do budowania długotrwałego zainteresowania ligami.
Co ten wzrost oznacza dla przyszłości wspomnianych lig
Dla NHL większa liczba widzów w telewizji ma znaczenie przede wszystkim w kontekście przyszłych umów medialnych. Wyższa oglądalność zwiększa wartość praw transmisyjnych i przyciąga sponsorów.
Zjawisko obserwowane po igrzyskach pokazuje, że jeden duży turniej może znacząco zwiększyć zainteresowanie danym sportem. Nowi widzowie, którzy trafiają na transmisję dzięki takim wydarzeniom, często zostają na dłużej i zaczynają śledzić rozgrywki ligowe przez kolejne miesiące.
Czytaj także: