Hokej.net Logo

Bobrowski zabrał głos po transferze. Takie słowa kibice Toronto chcieli usłyszeć

2026-07-06 14:00 NHL
Bobrowski zabrał głos po transferze. Takie słowa kibice Toronto chcieli usłyszeć

Siergiej Bobrowski po raz pierwszy zabrał głos jako zawodnik Toronto Maple Leafs. Dwukrotny zdobywca Pucharu Stanleya nie ukrywa, że rozstanie z Florida Panthers było dla niego zaskoczeniem, ale jednocześnie podkreśla, że możliwość gry dla jednego z najbardziej utytułowanych klubów NHL traktuje jak wyjątkowe wyróżnienie.

37-letni Rosjanin podpisał z Maple Leafs trzyletni kontrakt i ma zostać jednym z filarów zespołu, który od blisko sześciu dekad czeka na mistrzowski tytuł.

Myślał, że zostanie na Florydzie

Bobrowski przyznał, że długo był przekonany, iż jego przyszłość nadal będzie związana z Panthers. Klub zdecydował się jednak obrać inny kierunek, a doświadczony bramkarz szybko znalazł nowego pracodawcę.

Szczerze mówiąc, myślałem, że zostanę na Florydzie. Ale wszystko potoczyło się inaczej. Maple Leafs obdarzyli mnie zaufaniem, uwierzyli we mnie i dali mi możliwość dołączenia do historycznej, legendarnej organizacji. To ogromna szansa – powiedział Rosjanin.

Jednocześnie podkreślił, że nie ma do nikogo żalu.

To biznes. Organizacja zdecydowała się pójść w innym kierunku. Szanuję tę decyzję. Nie mam do nikogo pretensji. Z Florydy zabieram wyłącznie piękne wspomnienia – zaznaczył.

"Toronto to stolica hokeja"

Najwięcej emocji wzbudziły jednak słowa Bobrowskiego o nowym klubie. Rosjanin doskonale zdaje sobie sprawę z tego, czym dla świata hokeja jest Toronto.

To błogosławieństwo dołączyć do tej drużyny. Toronto jest dla mnie stolicą hokeja. Kibice żyją tym sportem, atmosfera będzie niesamowita. To wielka odpowiedzialność, ale właśnie dlatego tak bardzo się cieszę. Chcę pomóc tej drużynie wygrywać – podkreślił.

Maple Leafs pozostają najbardziej medialnym klubem NHL, a presja towarzysząca zawodnikom jest znacznie większa niż w większości organizacji ligi. Bobrowski zapewnia jednak, że właśnie takie wyzwania najbardziej go motywują.

Nie zapomniał o Panthers

Mimo rozpoczęcia nowego rozdziału w karierze, Bobrowski wiele miejsca poświęcił swojemu byłemu klubowi. Nie ukrywał wdzięczności wobec wszystkich osób, z którymi pracował przez siedem sezonów.

Chciałbym podziękować całej organizacji Florida Panthers. To było niesamowite siedem lat. Wygraliśmy dwa Puchary Stanleya, stworzyliśmy fantastyczne wspomnienia. Dziękuję trenerom, sztabowi medycznemu, pracownikom klubu, kibicom i przede wszystkim kolegom z drużyny. Te wspomnienia zostaną ze mną na zawsze – powiedział wzruszony golkiper.

Ciepłe słowa o McKennie i Stolarzu

Rosjanin zdążył już porozmawiać z Gavinem McKenną, numerem jeden ostatniego draftu, który bez wahania oddał mu numer 72.

To bardzo pozytywny chłopak. Ma świetną energię i wierzę, że wyrośnie na wielką gwiazdę tej ligi – ocenił Bobrowski.

Nie krył również zadowolenia z ponownej współpracy z Anthonym Stolarzem, z którym tworzył duet bramkarzy we Florida Panthers.

Mieliśmy świetne relacje. Razem wygraliśmy Puchar Stanleya, dobrze się uzupełnialiśmy i świetnie bawiliśmy się zarówno na lodzie, jak i poza nim. Bardzo się cieszę, że znów będziemy razem – podkreślił.

Wciąż chce się rozwijać

Mimo 37 lat i imponującego dorobku, Bobrowski przekonuje, że nadal nie przestaje się uczyć.

Z wiekiem człowiek jeszcze bardziej docenia każdy dzień. Staram się cieszyć każdym treningiem i każdą chwilą na lodzie. Nadal jestem uczniem tej gry i takim pozostanę do końca życia – zakończył dwukrotny zdobywca Pucharu Stanleya.

Chce dopisać kolejny rozdział do wielkiej kariery

Bobrowski ma za sobą siedem sezonów w Florida Panthers, z którymi dwukrotnie zdobył Puchar Stanleya. Teraz zamierza wykorzystać swoje doświadczenie, by pomóc Toronto zakończyć jedną z najdłuższych posuch w historii NHL.

Maple Leafs czekają na mistrzowski tytuł od 1967 roku. Dla wielu zawodników taka presja byłaby paraliżująca, ale Rosjanin przekonuje, że właśnie ona sprawia, iż nowe wyzwanie jest dla niego tak atrakcyjne.

To wielka odpowiedzialność, ale właśnie takie wyzwania najbardziej mnie motywują – przyznał Bobrowski.

Choć klub nie ujawnił oficjalnie warunków finansowych umowy, według północnoamerykańskich mediów kontrakt opiewa na 21 milionów dolarów za trzy lata, co oznacza średnią wartość 7 milionów dolarów za sezon.

Siedem lat pełnych sukcesów

Bobrowski trafił na Florydę przed sezonem 2019/20, podpisując wówczas siedmioletnią umowę wartą 70 milionów dolarów.

Początki nie należały do łatwych, ale z czasem wyrósł na jednego z najważniejszych zawodników Panthers. Poprowadził zespół do trzech kolejnych finałów Pucharu Stanleya, a w 2024 i 2025 roku świętował zdobycie najcenniejszego trofeum w hokeju.

W zakończonym sezonie rozegrał 51 spotkań sezonu zasadniczego. Odniósł 27 zwycięstw, a jego średnia wpuszczonych bramek wyniosła 3,07. Skuteczność interwencji zatrzymała się na poziomie 87,7 procent. Był to najsłabszy sezon Rosjanina od wielu lat, ale Toronto uznało, że jego doświadczenie i umiejętność gry pod presją są znacznie cenniejsze niż same liczby.

Jedna z najwybitniejszych karier wśród aktywnych bramkarzy

37-letni Bobrowski od lat należy do elity światowych bramkarzy. Dwukrotnie zdobywał Trofeum Veziny dla najlepszego golkipera NHL, sięgając po nie w barwach Columbus Blue Jackets w sezonach 2012/13 oraz 2016/17.

W trakcie swojej kariery reprezentował Philadelphia Flyers, Columbus Blue Jackets oraz Florida Panthers. Rozegrał już ponad 800 spotkań w sezonie zasadniczym NHL i przekroczył granicę 400 zwycięstw, zapisując się na kartach historii ligi jako jeden z najwybitniejszych bramkarzy swojej generacji.

 

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe