Brytyjski hokej we łzach. Nie żyje Mike Hammond
Napastnik, którego polscy kibice pamiętają z pamiętnego meczu Polaków z Wielką Brytanią podczas tegorocznych Mistrzostw Świata, zginął wczoraj w wypadku samochodowym. Zawodnik Nottingham Panthers miał 33 lata. O jego śmierci poinformował klub i oraz Brytyjski Związek Hokeja Na Lodzie.
- Jesteśmy załamani. Myślimy o jego rodzinie i przyjaciołach z drużyny. Spoczywaj w pokoju, Hammy. Nigdy cię nie zapomnimy – napisał klub na swoich mediach społecznościowych.
Hammond, uważany za jednego z najlepszych hokeistów Zjednoczonego Królestwa, przebywał ze znajomymi na wakacjach w Kanadzie. W środę samochód, którym kierował wypadł z drogi w okolicach miejscowości Shawnigan w Kolumbii Brytyjskiej. Zginął na miejscu. Ustalono, że żaden inny pojazd nie brał udziału w tragicznej kolizji.
Urodzony w Brighton zawodnik, który miał również kanadyjskie obywatelstwo, walnie przyczynił się do powrotu brytyjskiej kadry do elity. Grał nie tylko w swojej rodzimej lidze, ale również w Kanadzie, Danii i Niemczech. Z Nottingham Panthers związał się w 2022 po powrocie z gry w Hannover Scorpions.
W Internecie pojawiło się wiele wyrazów kondolencji i wspomnień publikowanych m.in. przez Steve’a, brata Mike’a Hammonda, jego znajomych i wielu kibiców.
Czytaj także:
- Ostatni rywal GKS-u Katowice wyłoniony. O awansie zdecydowała dogrywka
- Szokujący scenariusz dla mistrza Austrii. Wyprowadzą się z miasta?
- Hokejowa Liga Mistrzów: Koniec sezonu zasadniczego. Tabela brutalna dla GKS-u Tychy
- Naznaczony życiowymi tragediami. Grał z reprezentantem Polski, a teraz zakończył karierę
- Polska straci miejsce w HLM? Potęgi chcą zmian. "Skończmy grać dobroczynny hokej!"

Komentarze
Lista komentarzy
szop
masakra szkoda
rawa
Masakra. Życie jest kruche. Parę tygodni temu oglądalem Ciebie Mike na lodzie a dzisiaj już pozostała nam pamięć.
RiP hokejowy Bracie[*]
narut
dramat, szkoda chłopaka, a dla brytyjskiego hokeja to bardzo wielka strata... tym bardziej przykra informacja... spoczywaj w pokoju wiecznym..
PanFan1
Takie tragedie zawsze przypominają mi motto: "dziś żyj tak jakby jutro miało cię już nie być", szkoda chłopaka, przyjmij Panie jego duszę.