Hokej.net Logo

Był zawadiaką i reprezentantem Polski. Zachorował na raka i się nie poddał. Teraz zachęca do badań

Piotr Zdunek mecz play-offów 2025
Piotr Zdunek mecz play-offów 2025

Piotr Zdunek przez lata uznawany był za największego hokejowego zawadiakę. To do niego długo należał tytuł najczęściej karanego zawodnika w historii polskiej ekstraligi. Wychowanek Łódzkiego Klubu Sportowego otwarcie opowiedział o walce z nowotworem i zachęcił do profilaktyki, a także walki z tym najtrudniejszym przeciwnikiem. Uczynił to 4 lutego, w Światowy Dzień Walki z Rakiem.

Zdunek był graczem wobec którego nie można było przejść obojętnie. Niesamowita ambicja oraz ognisty temperament, predestynujący go do twardej gry, a także częstego uczestniczenia w pojedynkach pięściarskich. Cechował go też dobry strzelecki instynkt. W 541 meczach zdobył 313 bramek, a w sezonie 1988/1989 został królem strzelców i zwycięzcą klasyfikacji kanadyjskiej. 

W reprezentacji Polski rozegrał 72 spotkania i strzelił 26 bramek, uczestnicząc w sześciu turniejach mistrzostw Świata. Był też ulubieńcem trybun. Kochanym przez kibiców drużyn, w których występował i nienawidzonych przez fanów rywali.

Warto też wspomnieć, że przez długie lata to właśnie czupurny zawodnik dzierżył ligowy rekord w liczbie zarobionych minut karnych. Było ich aż 1299. Po sezonie 2022/2023 wynik Piotra Zdunka został poprawiony przez innego zawodnika, o podobnych walorach – Macieja Urbanowicza. 

Wychowanek ŁKS-u Łódź ponad tok temu znalazł się w trudnej sytuacji zdrowotnej i toczył swoją najtrudniejszą walkę. O życie. Zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy płuca, którego nie dało się zoperować. 

Drobnokomórkowy rak płuca to przeciwnik, który wchodzi do gry nagle i od razu narzuca tempo. Zanim wielu pacjentów zdąży zorientować się, że coś jest nie tak, choroba ma już wyraźną przewagę - u blisko 70% osób diagnoza pojawia się dopiero w fazie przerzutów. W takiej sytuacji liczy się błyskawiczna reakcja i odwaga, by podjąć leczenie natychmiast po rozpoznaniu.

Historia, która daje nadzieję

Historia Piotra Zdunka, byłego reprezentanta Polski w hokeju na lodzie, pokazuje, że szybka decyzja i wdrożenie radykalnej terapii z intencją wyleczenia mogą zmienić przebieg starcia nawet z tak wymagającym rywalem. Czy taka ścieżka pacjenta może stać się nowym standardem w leczeniu DRP?

Pan Piotr przez lata odkładał badania, aż w końcu to żona - zaniepokojona jego utrzymującym się, nietypowym kaszlem - namówiła go na wizytę u lekarza. Jej czujność okazała się kluczowa i miała ogromne znaczenie dla dalszych losów leczenia.

Diagnoza - drobnokomórkowy rak płuca (DRP) - była zaskoczeniem, ale stała się też impulsem do natychmiastowego działania. Szybkie zgłoszenie się do specjalisty umożliwiło wykrycie choroby na stosunkowo wczesnym etapie oraz wdrożenie leczenia z intencją wyleczenia. Były reprezentant Polski potraktował ten moment jako szansę na zmianę stylu życia.

Rzuciłem palenie, choć robiłem to od lat. Lepiej późno niż wcale. Dziś wiem, że ta decyzja była jednym z najważniejszych kroków, jakie podjąłem. Badania uratowały mi zdrowie, ale zmiana nawyków dała mi poczucie, że mam wpływ na swoje życie – podkreśli Piotr Zdunek, który pierwsze hokejowe kroki stawiał w ŁKS-ie Łódź. 

Jako sportowiec przez lata przyzwyczajony do rywalizacji, Pan Piotr również tym razem nie zamierzał się poddać. Z charakterem i determinacją, z jakimi wychodził na lodowisko, postanowił zawalczyć o swoje zdrowie i zmierzyć się z nowym przeciwnikiem. W Światowym Dniu Walki z Rakiem chętnie opowiada o swojej historii i nakłania Polaków do profilaktyki oraz leczenia. 

Dr hab. n. med. Damian Tworek z Kliniki Nowotworów Klatki Piersiowej Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie podkreślił, że w przypadku wyjątkowo agresywnych nowotworów – takich jak drobnokomórkowy rak płuca, który cechuje się bardzo szybkim tempem wzrostu i wczesnym rozsiewem - moment rozpoznania ma decydujące znaczenie. 

Przez lata medycyna nie mogła zaproponować pacjentom z DRP zbyt wiele. Dziś pojawia się realna nadzieja dla tej grupy chorych: immunoterapia stosowana jako leczenie konsolidujące po radiochemioterapii. Obecnie możemy włączać tego typu terapię w ramach RDTL-u, ale liczę, że wkrótce stanie się ona standardem dostępnym w programie lekowym – wyjaśnił ekspert.

Szybka i sprawna ścieżka pacjenta

Współczesna medycyna oferuje coraz bardziej zaawansowane narzędzia diagnostyczne i terapeutyczne, ale dopiero sprawna i szybka ścieżka pacjenta pozwala w pełni wykorzystać ich potencjał. 

Efektywność leczenia jest najwyższa wtedy, gdy diagnoza zostanie postawiona jak najwcześniej. Osoby z drobnokomórkowym rakiem płuca powinny być traktowane przez system ochrony zdrowia tak, jakby miały nad sobą włączonego „koguta alarmowego”. To grupa, w której każdy dzień zwłoki może realnie wpływać na rokowanie, dlatego nawet po wstępnym rozpoznaniu dalsze etapy ścieżki tych pacjentów muszą przebiegać w trybie pilnym – dodał dr hab. n. med. Damian Tworek.

Pacjentom z DRP brakuje jasnej, szybkiej i przewidywalnej ścieżki działania. W rozmowach podkreślają, że od momentu podejrzenia choroby do rozpoczęcia leczenia często zostają z tym sami. Ponadto nikt nie wspiera ich systemowo w zapewnieniu „ciągłości” procesu: jednego dnia czekają na termin, drugiego muszą zdobyć skierowania, trzeciego dowiadują się, że brakuje badania. To wszystko zabiera czas, którego DRP nie wybacza. Kolejny element to dostęp do terapii – medycyna każdego dnia robi krok na przód, system i opieka nad pacjentem również powinny – powiedziała Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca Fundacji "To Się Leczy". 

Tym bardziej kiedy pojawia się przełomowa terapia radykalna z intencją wyleczenia dla pacjentów z rakiem drobnokomórkowym w stadium ograniczonym (nieoperacyjne, brak przerzutów odległych) – dodała.

Codzienne wybory mogą uratować życie

Nawet 9 na 10 nowotworów wynika z czynników zewnętrznych, na które mamy realny wpływ. W przypadku drobnokomórkowego raka płuca główną przyczyną jest ekspozycja na dym tytoniowy. Unikanie szkodliwych czynników i zdrowy styl życia są realną inwestycją w przyszłość i warto o tym pamiętać.

Moja historia pokazuje, że medycyna może zrobić bardzo wiele, ale pierwszy krok zawsze należy do nas. Ja miałem szczęście: wczesna diagnoza i nowoczesne leczenie. Mam nadzieję, że dla innych pacjentów z DRP taka ścieżka stanie się standardem. Każdego dnia warto pamiętać, że to my decydujemy i reagujemy na sygnały organizmu, czy odkładamy badania na później, a także o tym, jak prowadzimy się na co dzień. W walce z rakiem właśnie te najprostsze, codzienne gesty okazują się najważniejsze. Każdy dzień to okazja, by zadbać o siebie i zawalczyć o swoje zdrowie. I nigdy nie jest na to za późno. Ja wygrałem już rok i idę po kolejne – dodał Piotr Zdunek.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe