Były czeski napastnik ma kłopoty. Po pijaku spowodował dwa wypadki i uciekł!
Brązowy medalista Zimowych Igrzysk Olimpijskich z 2006 roku, Martin Erat, trafił do aresztu po tym jak prowadził auto będąc pod wpływem alkoholu i spowodował dwa wypadki.
Po wpłaceniu grzywny w wysokości ponad prawie 30 tysięcy dolarów amerykańskich, Erat został zwolniony z aresztu, ale po procesie najpewniej wróci za kratki.
Jak podaje portal extra.cz, były hokeista, który w sezonie 2022/23 pełnił funkcję asystenta trenera reprezentacji Czech, będąc po wpływem alkoholu - badania krwi wykazały 0,8 promila - spowodował w Nashville dwa wypadki drogowe: zderzył się najpierw ze skrzynką pocztową, a następnie z drugim samochodem, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia. Do wszystkiego doszło na początku lutego. Byłemu zawodnikowi Nashville Predators i Washington Capitals, grozi teraz nawet do trzech lat więzienia, utrata prawa jazdy oraz wiele godzin prac społecznych.
Trenerzy Nashville Predators, klubu, w którym Czech sprawował funkcje szefa do spraw rozwoju młodzieży i głównego trenera zawodników do lat 12, wydali oświadczenie, w którym wyrażają rozczarowanie postawą swojego kolegi i tego, że nie dał dobrego przykładu młodym zawodnikom, za których był odpowiedzialny.
Czytaj także:
- Ostatni rywal GKS-u Katowice wyłoniony. O awansie zdecydowała dogrywka
- Szokujący scenariusz dla mistrza Austrii. Wyprowadzą się z miasta?
- Hokejowa Liga Mistrzów: Koniec sezonu zasadniczego. Tabela brutalna dla GKS-u Tychy
- Naznaczony życiowymi tragediami. Grał z reprezentantem Polski, a teraz zakończył karierę
- Polska straci miejsce w HLM? Potęgi chcą zmian. "Skończmy grać dobroczynny hokej!"

Komentarze
Lista komentarzy
Rolek
Tam to mają rozmach 🤭
A teraz Polska - trener do lat 13 i 15 vel prezes klubu uczniowskiego podczas meczu wyjazdowego w złapany przez policję w boksie wydmuchał
1 promil!!! Konsekwencje - grzywna 😁 500zl. I juz prowadzi treningi i daje wywiady po czerkawskim cup. To się nazywa "przykład dla młodych sportowcow"