Cracovia postrachem faworytów. Pięć zwycięstw z rzędu. Trener zdradza cel i ostrzega
Wygrane z mistrzem i wicemistrzem Polski, a w perspektywie walka o Turniej Finałowy Pucharu Polski. Comarch Cracovia złapała wiatr w żagle, a trener Krystian Dziubiński nie ukrywa, że chce walczyć o miejsce w czołowej czwórce do samego końca. Zwraca też uwagę na problem, z którym jego zespół musi się zmierzyć.
Krakowianie są obecnie jedną z "najgorętszych" drużyn TAURON Hokej Ligi. Wygrali pięć kolejnych spotkań, a na ich liście pokonanych znalazły się między innymi GKS Katowice i GKS Tychy. Z wicemistrzem Polski wygrali dwukrotnie: 4:2 i 3:2, a mistrza kraju pokonali 2:1. Do tego dołożyli zwycięstwa nad STS-em Sanok (3:2) i Podhalem Nowy Targ (4:3).
– Od początku sezonu jako drużyna postawiliśmy sobie cele. Jednym z nich to było to, co powiedziałem na konferencji przedsezonowej, że chcemy poprawić ten swój wynik punktowy – zaznaczył 38-letni szkoleniowiec w rozmowie z Gazetą Krakowską.
Dobra passa sprawiła, że Pasy realnie mogą myśleć o włączeniu się do walki o grę w Turnieju Finałowym Pucharu Polski, który przed Sylwestrem zostanie rozegrany w Krynicy. Do tego celu mogą zbliżyć się w najbliższy weekend, bowiem najpierw zmierzą się u siebie z ECZD Zagłębiem Sosnowiec, a następnie pojadą do Oświęcimia na spotkanie z Unią.
– W najbliższych meczach chcemy coś na pewno urwać, wtedy można realnie walczyć o tę walkę do ostatniego meczu o udział w Turnieju Finałowym Pucharu Polski – zapowiedział Krystian Dziubiński.
Czy Cracovia sprawi kolejne niespodzianki? Dziubiński zapewnia, że jego drużyna do każdego spotkania podchodzi z nastawieniem na zwycięstwo.
– Najważniejsze, żeby po tych dwóch tercjach mieć realne szanse na wygraną – podsumował.
Szkoleniowiec chciałby, aby jego zespół utrzymywał się blisko ligowej czołówki jak najdłużej. A walka o pierwszą czwórkę do ostatniej kolejki może być dla jego zawodników cenną lekcją.
– To bardziej motywuje i uczy podejmowania decyzji w momentach, w których jest więcej stresu, muszą się nauczyć grać pod presją, której ta drużyna jeszcze nie miała – wyjaśnił
Dziubiński nie zamierza jednak popadać w przesadny optymizm. Choć Cracovia pokonała ostatnio Podhale i STS Sanok, oba spotkania rozstrzygnęła różnicą zaledwie jednej bramki. Trener przyznał, że jego podopieczni lepiej radzą sobie w meczach, w których nie występują w roli faworyta.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze