Czas na pierwsze starcie z Litwą! Znamy skład biało-czerwonych [TRANSMISJA]
Dziś o 18:30 reprezentacja Polski zmierzy się z Litwą. W jakim składzie do tego spotkania przystąpią biało-czerwoni?
Wiemy, że naszej bramki będzie strzegł Maciej Miarka, a poczynania na lodzie z boksu obserwował będzie Filip Świderski.
W meczowym zestawieniu nie znalazł się Kamil Sadłocha, który zmaga się z delikatnym urazem łokcia.
– Najważniejsze jest to, że nic tam się poważnego nie dzieje. Trener nie chciał ryzykować i dał Kamilowi wolne – powiedział nam Leszek Laszkiewicz, team leader polskiej kadry. – Być może zobaczymy go w jutrzejszym starciu.
Udział w zgrupowaniu zakończył Szymon Kiełbicki, który doznał poważnej kontuzji.
Skład reprezentacji Polski
Miarka (Świderski) – Górny, Naróg; Zygmunt, Syty, Maciaś – Wanacki, Jaśkiewicz; Ślusarczyk, Dziubiński, Kapica – Florczak, Biłas; Brynkus, Krzemień, Kamiński – Horzelski, Zieliński; Krężołek, Tyczyński.
Trener: Róbert Kaláber
Transmisja w kanale polskihokej.tv
Czytaj także:
- Selekcjoner reprezentacji Polski rozesłał powołania. Szansa dla młodych graczy
- 15-latek w kadrze do lat 20! To ich trener widzi w składzie
- Polacy zagrają w Győr! Przed nimi międzynarodowy turniej
- Szybko wyciągnięte wnioski. Polacy z udanym rewanżem na Węgrzech
- Polacy z kompletem zwycięstw! Biało-czerwoni najlepsi w Tychach

Komentarze
Lista komentarzy
SzybkiBill
Kali znowu leków nie wzioł ... Ślusarczyk w 2 ... Zygmunt bez formy w 1 ... cały ten PZHL to jest do roz...
Hokej76
Jak się obserwuje to wszystko i fakt, że o 18:30 jest najważniejszy mecz sezonu w lidze i równocześnie gra reprezentacja, nawet jeśli to towarzysko i "tylko" z Litwą to ręce opadają. Do tego jarająca się Zawadzka w Bytomiu jaki to cudowny dzisiaj dzień dla kibiców hokeja w Polsce nastał, bo tyle wydarzeń na raz. Ten duet inteligentnych inaczej wręczający medale w Tychach i żaden z nich po mimice twarzy nie robi wrażenia, że chociaż przez chwilę potrafi uruchomić jakiekolwiek szare komórki. A wystarczyło mecz w Tychach rozpocząć o 18:00, a reprezentacji o 20:30 i byłoby ok. Ale czego tu można oczekiwać od takich ludzi jacy obsiedli ten cały PZHL, a jeśli jeszcze Fras ma zastąpić Minkinę to żadnego światełka w tunelu długo nie będzie widać.