Ważne zwycięstwo odnieśli hokeiści KH Energi Toruń. "Stalowe Pierniki" pokonały na wyjeździe JKH GKS Jastrzębie 2:1, a obie bramki zdobył dla nich Rusłan Baszyrow. – Wygranie meczu, to najlepsze uczucie – stwierdził 28-letni skrzydłowy.
Torunianie źle rozpoczęli to spotkanie i już po 71 sekundach gry musieli gonić wynik. Wynik spotkania otworzył Maciej Urbanowicz, który uderzeniem z nadgarstka zaskoczył Antona Svenssona.
– JKH to nie jest łatwy przeciwnik, tym bardziej na ich terenie. Wiemy, że wygrali Puchar Polski i nie było łatwo zatrzymać ich naporu – zaznaczył Baszyrow.
W drugiej odsłonie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Najpierw dopadł do odbitego krążka i zaskoczył Karolusa Kaarlehto, a po uderzeniu Mikołaja Sytego guma odbiła się od jego nogi.
– Wygranie meczu, to najlepsze uczucie. To, że strzeliłem bramki też dodaje trochę smaczku, ale to w ogóle nie jest ważne, kiedy drużyna przegrywa – zwrócił uwagę kazachski skrzydłowy, który rozgrywa dobry sezon. W 31 spotkaniach strzelił 14 goli i zanotował 16 asyst. Tworzy bardzo groźny i dobrze uzupełniający się atak razem z Andrijem Denyskinem oraz Mikołajem Sytym.
Rusłan Baszyrow zaznaczył też, że zespół w ostatnim czasie pracował nad strukturą gry.
– Próbowaliśmy pracować nad systemem, który już zaczyna działać, bo wcześniej musieliśmy wszystko pozmieniać – zaznaczył 28-letni Kazach.
"Stalowe Pierniki" w piątek zmierzą się na własnym lodzie z Unią Oświęcim, która wygrała ostatnich pięć meczów.
Czytaj także: