Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Czy Białoruś może stracić MŚ? "Nie pozwolimy się szantażować"

Czy Białoruś może stracić MŚ? "Nie pozwolimy się szantażować"

Sekretarz generalny Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) w mocnych słowach skomentował oczekiwanie, że Białorusi zostanie odebrane prawo organizacji przyszłorocznych Mistrzostw Świata.

Jeden z najważniejszych ludzi w IIHF Horst Lichtner w wywiadzie dla niemieckiej stacji radiowej Deutschlandfunk jasno wyraził swój stosunek do możliwości odebrania Białorusi Mistrzostw Świata, które ma zorganizować w przyszłym roku z Łotwą.

- Domaganie się od nas wykonania jakiegoś politycznego gestu przez polityków, którzy nie są w stanie znaleźć rozwiązania tej sytuacji, nie jest na miejscu - powiedział Lichtner. - Nie pozwolimy się szantażować.

Niemiecki działacz odniósł się w ten sposób między innymi do listu napisanego do IIHF przez premiera Łotwy Krišjānisa Kariņša, który poprosił o zmianę drugiego kraju organizatora mistrzostw elity. Łotewski polityk zastrzegł, że jeśli do tego nie dojdzie, to reprezentacja jego kraju może nie wziąć w ogóle udziału w turnieju, a tym samym także nie będzie go współorganizowała. O odebranie Białorusi MŚ zaapelował w swojej rezolucji także Parlament Europejski.

Powodem tych apeli jest sytuacja polityczna, jaka ma miejsce na Białorusi w ostatnich miesiącach. Sierpniowe wybory prezydenckie, których zwycięzcą ogłoszono po raz kolejny Alaksandra Łukaszenkę, nie zostały uznane za uczciwe i wolne przez społeczność międzynarodową, a trwające cały czas protesty obywateli często są brutalnie tłumione.

Na wrześniowym wirtualnym posiedzeniu zarządu IIHF powołano specjalną grupę, która ma w listopadzie przedstawić zarządowi raport o sytuacji na Białorusi. Od jego konkluzji mogą zależeć dalsze ruchy władz międzynarodowego hokeja, choć odebranie prawa organizacji turnieju Białorusi wydaje się dziś bardzo mało prawdopodobne.

- Nikt nie może od nas żądać rozwiązania umowy, którą mamy z Białorusią. My nie łamiemy umów - mówi Lichtner. - Jesteśmy międzynarodową federacją, a nie jakimiś ludźmi nie wiadomo skąd, którzy przychodzą i mówią: "sorry, pomyliliśmy się, a teraz idziemy zrobić mistrzostwa gdzie indziej".

Sytuacja, w której Białoruś straciłaby MŚ mogłaby nastąpić tylko wówczas, gdyby bliżej turnieju nadal na ulicach występowało zagrożenie bezpieczeństwa. Prezydent IIHF René Fasel mówił wcześniej, że w tym momencie taki turniej nie mógłby się u naszych wschodnich sąsiadów odbyć, ale liczy, że sytuacja się zmieni. - Nie pojedziemy do kraju, w którym jest chaos i rewolucja. Ale jeśli wszystko będzie zupełnie normalnie, to nikt nas nie odwiedzie od przeprowadzenia tam Mistrzostw Świata - skomentował Lichtner.

Sekretarz generalny IIHF powtarza także argument prezydenta Federacji Hokeja Białorusi Dzmitryja Baskaua, który co prawda został niedawno wybrany na to stanowisko dzięki bliskim relacjom z prezydentem Łukaszenką i publicznie głosi swoje poparcie dla niego, ale jednocześnie apeluje, by nie mieszać sportu z polityką. Jego zdaniem właśnie takiego mieszania chcą władze Łotwy, domagając się odebrania turnieju swojemu południowemu sąsiadowi.

- IIHF jest organizacją apolityczną. Nie możemy łamać swojego statutu - mówi Lichtner. - Jestem przekonany, że jeśli w kraju wróci normalne życie, to będą fantastyczne Mistrzostwa Świata w Rydze na Łotwie i w Mińsku na Białorusi.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe