Hokej.net Logo

Damian Tyczyński: Mam nadzieję, że zachęcimy kibiców, by przyszli w jeszcze większej liczbie

fot: Jarosław Fiedor
fot: Jarosław Fiedor

KS Unia Oświęcim pokonała na własnym lodzie liderującą BS Polonię Bytom 3:2 i sięgnęła po niezwykle cenne trzy punkty. Jednym z bohaterów spotkania był Igor Tyczyński, który zanotował 30 udanych interwencji. – Dzisiaj wszystko funkcjonowało. Blokowaliśmy strzały, nakręcaliśmy się w boksie, czego brakowało ostatnim razem – podkreślił Damian Tyczyński, strzelec drugiego gola dla biało-niebieskich.

Oświęcimianie zrehabilitowali się za ostatnie niepowodzenia i w 10. kolejce TAURON Hokej Ligi pokonali lidera rozgrywek. Choć końcówka spotkania była nerwowa, gospodarze utrzymali jednobramkowe prowadzenie i mogli cieszyć się z pełnej puli.

– Nasze ostatnie mecze nie wyglądały tak, jak powinny. Dzisiaj wszystko miało ręce i nogi. Graliśmy dobrze w obronie i w ataku. Igor nam pomógł. Myślę, że gdyby nie on, wynik mógłby być inny, bo Polonia w kilku momentach naprawdę nas przycisnęła i mogła strzelić bramki. On nas dzisiaj trzymał. Wszystko funkcjonowało, blokowaliśmy strzały, nakręcaliśmy się w boksie, czego brakowało ostatnim razem – przyznał Damian Tyczyński.

Bramkarz Unii miał sporo pracy, szczególnie w drugiej i trzeciej tercji. Bytomianie oddali więcej strzałów od gospodarzy, ale Igor Tyczyński długo pozostawał niepokonany. Dwukrotnie skapitulował dopiero w ostatniej odsłonie, a jego interwencje miały ogromne znaczenie dla końcowego wyniku.

Czy można nazwać go bohaterem spotkania? Damian Tyczyński nie chciał przesadnie wychwalać brata, choć docenił jego występ.

– Nie wiem, czy mogę to powiedzieć, żeby mu sodówka nie uderzyła do głowy, ale dzisiaj nas przytrzymał i pokazał, że możemy na niego liczyć. Miał ostatnio słabszy okres, ale tak to w hokeju jest – raz jest lepiej, raz gorzej. Dzisiaj pokazał, że jest dobrym bramkarzem i pomógł nam wygrać ten mecz – zaznaczył napastnik Unii.

Biało-niebiescy prowadzili 2:1, a w 56. minucie Jere Jokinen podwyższył wynik na 3:1. Polonia nie zamierzała jednak odpuszczać i po kolejnym trafieniu Ołeksija Worony w końcówce znów zrobiło się nerwowo. Gospodarze musieli bronić przewagi do ostatniej syreny.

– Sporo niedokładności nam nie przeszkodziło w zwycięstwie, ale może trochę za bardzo się cofnęliśmy. Tak samo było w trzeciej tercji. Oni się ciągle nakręcali i mieli więcej szans. Kiedy prowadzisz, często się cofasz, bo nie chcesz popełnić błędu. Niestety, wtedy pojawia się więcej niedokładności. Na szczęście wygrywamy za trzy punkty, które są dla nas bardzo ważne. W niedzielę idziemy dalej – ocenił Tyczyński.

Unia miała również okazje, by wcześniej rozstrzygnąć losy spotkania. Przy wyniku 2:0 gospodarze mogli zadać kolejny cios, ale nie wykorzystali swoich szans. Jak podkreślił napastnik, trudno jednoznacznie stwierdzić, jak potoczyłby się mecz, gdyby przewaga wzrosła do trzech bramek.

– 2:0 a 3:0 to pewna różnica. Mieliśmy taką szansę, ale jej nie wykorzystaliśmy. Polonia też miała swoje okazje, więc ciężko powiedzieć, jak wyglądałoby spotkanie, gdybyśmy strzelili na 3:0. Najważniejsze są dla nas trzy punkty i z tego się cieszymy – dodał.

Zwycięstwo nad liderem może dodać Oświęcimianom pewności siebie, ale "Tyczka" zaznaczył, że zespół nie zamierza uzależniać swojego podejścia od pozycji rywala w tabeli.

– Na pewno nas to buduje, ale nie patrzymy na to, że Polonia jest liderem. Za dwie kolejki może nim być ktoś inny. Do każdego meczu podchodzimy tak samo. Chcieliśmy zdobyć punkty u siebie i udało nam się to. Jesteśmy szczęśliwi i mam nadzieję, że zachęcimy kibiców, by w niedzielę przyszli w jeszcze większej liczbie – powiedział.

Przed Unią kolejne wymagające zadanie. W niedzielę biało-niebiescy zmierzą się z Comarch Cracovią, która – jak zauważył Damian Tyczyński – jest obecnie w bardzo dobrej dyspozycji.

– Ciężko powiedzieć, czy to będzie podobny mecz. Cracovia jest teraz na fali, wygrała kolejny mecz, chyba szósty z rzędu. Będziemy chcieli podciąć jej skrzydła. Gramy u siebie i chcemy wygrać ponownie. Ta runda jest dla nas bardzo ważna. W pierwszej straciliśmy za dużo punktów, dlatego chcemy wrócić do naszej gry, żeby wszystko wyglądało tak jak dzisiaj – zakończył napastnik Unii.

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2026/27 - Ekstraliga: Regularny

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
Zobacz terminarz
Tabela
Lp. Drużyna GP GF GA GD P PIM
1. ECZD Zagłębie Sosnowiec 11 52 25 27 25 136
2. GKS Tychy 11 59 22 37 24 114
3. BS Polonia Bytom 12 50 24 26 24 68
4. KH Energa Toruń 11 46 24 22 23 116
5. KS Unia Oświęcim 10 40 31 9 19 155
6. JKH GKS Jastrzębie 11 22 26 -4 17 90
7. Comarch Cracovia 12 30 40 -10 17 167
8. GKS Katowice 13 49 39 10 16 110
9. STS Sanok Sokół 10 10 49 -39 3 83
10. Podhale Nowy Targ 11 13 91 -78 0 197
Zobacz tabelę
Liczba komentarzy: 5

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • KuzynKSU
    2026-10-17 12:56:42

    Walczcie chłopaki.
    My jesteśmy z wami na dobre i na złe

  • Paskal79
    2026-10-17 13:35:45

    Od razu widać kto przepracowała dobrze lato! Brawo Damian,jest fizyczność to i forma! ,bo że ma umiejętności na solidnym poziomie to wiadomo,moim zdaniem trzecia i czwarta piątka pod względem fizycznym wyglądała wczoraj najlepiej! Plus młody tyczka i po ciężkim boju są b.wazne 3 pkt! Mam nadzieję że to taki kryzysowy mecz pod względem fizycznym który zdarza się każdej drużynie.... wszystko się wyjaśni w najbliższych meczach....

  • hanysTHU
    2026-10-17 13:46:11

    Panie Hoder potrzebna korekta tekstu. Proszę zwrócić uwagę na pisownię wielkich liter.

  • Sprawiedliwy
    2026-10-17 22:04:31

    Paskal uważam, że Twoja teza to tak dla nieujawnienia Twojej pełnej wiedzy - ale tak lepiej napisać jako Kibic.
    Kto pracował z Trenerem przygotowania fizycznego zaczyna coraz lepiej wyglądać, tyle że to mała grupa była z tego co czytałem na portalu naszym.

  • Paskal79
    2026-10-18 10:18:53

    Z tego co wiem mamy prawdziwego fachowca od przygotowania fizycznego! I trzeba to wykorzystać! ..... No ale......

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe