Hokej.net Logo

Déjà vu

2009-06-01 09:40 NHL
Déjà vu

To miał być zupełnie inny zespół Pittsburgh Penguins, niż przed rokiem. Dojrzalszy, silniejszy, lepszy i bardziej gotowy na Finał. Po dwóch meczach rywalizacji o Puchar Stanleya wydaje się jednak, że przez rok nic się nie zmieniło.

"Pingwiny" przegrały wczoraj drugie spotkanie z Detroit Red Wings i przed powrotem do własnej hali na mecz numer 3 znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. By wywalczyć najważniejsze hokejowe trofeum zespół z Pensylwanii będzie musiał zostać pierwszą od 38 lat drużyną, która wygra rywalizację w Finale, mimo rozpoczynania jej od stanu 0-2. Wczorajszy mecz numer 2 niemal do złudzenia przypominał ten pierwszy. Powtórzył się nie tylko wynik 1:3, ale także kilka sytuacji.

Penguins tym razem jednak rozpoczęli od prowadzenia. Po pierwszym spotkaniu gracze z Pittsburgha nie bez podstaw narzekali na brak szczęścia, bowiem to ich rywale skorzystali z odpowiednich dla nich rykoszetów i błędów Marc-André Fleury`ego. Tym razem szczęście choć przez chwilę było po stronie "Pingwinów". W 17. minucie, kiedy na ławce kar siedział Niklas Kronwall goście zamknęli rywali w ich tercji i oddali kilka strzałów na bramkę Chrisa Osgooda. Obrońcy Red Wings tak bardzo chcieli pomóc swojemu bramkarzowi, że Brad Stuart nieszczęśliwie wepchnął "gumę" do bramki, tak jak robił to dzień wcześniej Fleury. Gola zapisano Jewgienijowi Małkinowi, który jako ostatni w ekipie gości dotykał krążka. Rosjanin został w ten sposób pierwszym od czasów Joe Sakica z 1996 roku graczem z dorobkiem przynajmniej 30 punktów w jednym sezonie playoffs.

W 25. minucie znów doszło do sytuacji podobnej do tej z meczu numer 1. Podobnie jak w końcówce tamtej drugiej tercji hokeiści "Czerwonych Skrzydeł" tak mocno naciskali gości, że ci wybili krążek na uwolnienie. Po długim, męczącym pobycie na lodzie zawodnicy z Pittsburgha nie mogli oczywiście zjechać i chyba wszyscy spodziewali się, że trener Dan Bylsma poprosi w tym momencie o czas podobnie jak w meczu numer 1 przed drugim golem. Szkoleniowiec "Pingwinów" jednak tego nie zrobił, za to mógł przekonać się, że jego decyzje nie mają wielkiego znaczenia dla obrońców Pucharu Stanleya. Zarówno w sobotę, jak i wczoraj Red Wings po takiej sytuacji zdobyli bowiem gola.

Mocnym strzałem spod linii niebieskiej popisał się rozgrywający wczoraj kapitalne spotkanie Jonathan Ericsson. Szwed, który jeszcze w środę przechodził operację usunięcia wyrostka robaczkowego strzelił w ten sposób trzeciego gola w playoffach. Bramka ta zupełnie zmieniła przebieg gry. To Red Wings, w pierwszej tercji nieco słabsi zdominowali drugą odsłonę, a to przyniosło im efekt w 31. minucie. Wtedy też nastąpiła najbardziej kontrowersyjna sytuacja meczu. "Pingwiny" obroniły osłabienie po karze dla Jewgienija Małkina, ale Pascal Dupuis nie zdołał wybić krążka z własnej tercji, bowiem był zahaczany przez Mariána Hossę.

Sędziowie zamiast odesłać Słowaka na ławkę kar pozwolili jednak grać, a akcja ta zakończyła się golem zdobytym z ostrego kąta przez Valtteriego Filppulę. Trener Penguins, Dan Bylsma nie był w stanie ukryć swojej wściekłości i jeszcze długo dyskutował z arbitrami, ale ci oczywiście swojej decyzji nie zmienili. Goście mieli także powody do dyskusji w trzeciej tercji, kiedy podobnie jak w pierwszym meczu Henrik Zetterberg blokował krążek we własnym polu bramkowym ciałem.

O ile w meczu numer 1 nie było żadnych wątpliwości, że Szwed nakrył "gumę" ręką, co powinno się skończyć rzutem karnym, o tyle tym razem leżąc na linii bramkowej zablokował strzał, po czym padł na krążek, co także jest zabronione, ale żadna z powtórek nie wyjaśniła, czy ostatecznie przykrył "gumę" Szwed, czy Chris Osgood. Sidney Crosby jednak ponownie protestował, a w Toronto sytuacja była analizowana na wideo, ale tylko pod kątem ewentualnego przekroczenia przez krążek linii bramkowej, co nie miało miejsca.

Rzutu karnego nie było, a już niedługo później "Pens" przegrywali dwoma bramkami. Podobnie jak w sobotę, tak i tym razem na 3:1 podwyższył Justin Abdelkader. 22-letni debiutant, który w sezonach zasadniczych rozegrał dotąd zaledwie 4 mecze znakomicie uderzył po podbiciu krążka przez Roba Scuderiego ostatecznie przesądzając o zwycięstwie gospodarzy. Abdelkader, który do soboty nie miał w NHL ani jednego gola został pierwszym od 1981 roku debiutantem strzelającym bramki w dwóch kolejnych meczach finałowych. Jednocześnie Amerykanin jest jak na razie najlepszym strzelcem tegorocznego Finału.

Podobnie jak w sobotę bohaterem meczu był jednak wczoraj Chris Osgood. Popularny "Ozzy" zmierzający po swój czwarty Puchar Stanleya i być może nagrodę Conn Smythe Trophy dla najlepszego gracza playoffów obronił 31 strzałów i w czwartym meczu z rzędu dał się pokonać zaledwie raz. W całych playoffach 36-letni zawodnik ma na koncie 93 % obronionych strzałów, a w samym Finale aż 96,8 %. Wczorajsze zwycięstwo dało mu bilans 9-2 w historii występów w Finałach. 81,8 % wygranych spotkań finałowych to najlepszy wynik wśród wszystkich bramkarzy mających za sobą przynajmniej 10 występów w meczach o Puchar Stanleya. We wczorajszym meczu trzykrotnie graczy z "Miasta Stali" zatrzymywały także słupki.

Mecz nr 2 kończył się awanturą między graczami obu drużyn. Już w ostatniej minucie będący w posiadaniu krążka Osgood został popchnięty kijem przez Maxime`a Talbota. To oczywiście rozpoczęło przepychanki, a także pięściarski pojedynek Jewgienija Małkina z Henrikiem Zetterbergem. Rosjanin był w walce stroną przeważającą, ale jako że otrzymał w ostatnich 5 minutach spotkania karę za wywołanie bójki zgodnie z przepisami powinien być automatycznie zawieszony na kolejny mecz. Odpowiedzialny za dyscyplinę wiceprezydent wykonawczy NHL, Colin Campbell jednak zgodnie ze swoimi uprawnieniami karę unieważnił. - Zawieszenie w takiej sytuacji nakłada się, kiedy zespół próbuje "wysłać wiadomość" przed kolejnym meczem wywołując bójkę. Można je także nałożyć, gdy zawodnik szuka rewanżu za jakieś wcześniejsze wydarzenia. Żadne z tych zdarzeń w tym przypadku nie zaistniało, więc kara jednego meczu ulega anulowaniu - głosi stanowisko Campbella.

Małkin zagra więc w trzecim spotkaniu, ale sytuacja jego drużyny i tak nie jest godna pozazdroszczenia. Jak dotąd żadnego punktu w rywalizacji finałowej nie zdobył Sidney Crosby, który zupełnie nie może sobie poradzić ani z Henrikiem Zetterbergem ani z obrońcami rywali. Dość przypomnieć, że z poprzednich 17 spotkań kapitan Penguins nie punktował także tylko w dwóch. W historii finałów NHL tylko trzy razy zdarzyło się, by zespół przegrywający po dwóch spotkaniach zdołał wygrać całą rywalizację i choć dwa z przypadków utracenia takiej przewagi dotyczyły Red Wings nadzieje "Pingwinów" wydają się powoli gasnąć. Ostatnim zespołem, który odrobił dwumeczową stratę i wygrał całą rywalizację w Finale byli w rozgrywkach 1970-71 Montréal Canadiens, którzy pokonali 4-3 Chicago Black Hawks.

Po wczorajszym spotkaniu trener "Czerwonych Skrzydeł" Mike Babcock narzekał na zmęczenie swojej drużyny, która miała krótszą od rywali przerwę przed Finałem, a do tego musiała rozegrać dwa mecze dzień po dniu. - Myślę, że byliśmy dziś wyczerpani. To niewiarygodne, co chęć zwycięstwa może zrobić. Rozmawialiśmy o tym przed meczem i się udało - mówił Babcock, strasząc także swoich rywali: - Teraz mamy dzień przerwy. Myślę, że w Pittsburghu będziemy lepszą drużyną. Dla Red Wings był to setny mecz w obecnym sezonie. Penguins rozegrali o jedno spotkanie więcej.

Tymczasem szkoleniowiec "Pens", Dan Bylsma świetnie zdaje sobie sprawę z tego, gdzie leży problem jego drużyny. - Potrafiliśmy oddawać strzały. W obu meczach mieliśmy ich więcej, niż Detroit (nie zdarzyło się to w żadnym spotkaniu ubiegłorocznego Finału - przyp. red.). Ale oni byli w stanie strzelić te gole w ważnych momentach. Byli lepsi pod bramką i potrafili strzelać celniej. Trzeci mecz we wtorek w Mellon Arena w Pittsburghu.

DETROIT RED WINGS - PITTSBURGH PENGUINS 3:1 (0:1, 2:0, 1:0)
0:1 Małkin - Letang - Guerin 16:50 PP
1:1 Ericsson - Hudler - Helm 24:21
2:1 Filppula - Holmström - Hossa 30:29
3:1 Abdelkader - Holmström - Hossa 42:47
Strzały: 26-32.
Minuty kar: 7-21.
Widzów: 20 066.
Stan rywalizacji: 2-0. Trzeci mecz we wtorek w Pittsburghu.
Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się!
Shoutbox
  • Unikatowy99: oby lód a nie dyspozycja po chorobie
  • emeryt: juz pomijqjąc wszelkie animozje klubowe-liga bardzo ciekawa
  • Unikatowy99: tak zgadza się nawet zdarza mi się wykupić transmisje meczów bez udziału Uni
  • PEL52: 99,ja wykupuje caly czas jak Unia nie gra w danym dniu a zwlaszcza teraz jak maja przerwe.Juz sie zastanawiam jaki jutro wykupic
  • Arma: Ciekawy to będzie kolejny sezon gdzie ma być mniej obcokrajowców. Ciekawe czy poziom lekko spadnie czy zleci z hukiem
  • Hasek64: Arma wszystkie wskazują na Unię. Już? Tak może być? Tak lepiej? 😂😂😂
  • Arma: Nie rozumiem. To SB powstało żeby rozmawiać to próbuje rozmawiać bo od tygodnia wchodzicie tu się pozaczepiać jedynie.
  • Hasek64: Jutro Toruń - Katowice ciekawy mecz
  • PEL52: No nie wiem,ogladalem Torun Zaglebie nic ciekawego
  • Hasek64: Bo mecze z zagłębiem z reguły nie są ciekawe :D jutro będzie próba rewanżu za festiwal błędów w Pucharze Polski z naszej strony
  • emeryt: ciekawe czy Rosjanin zadebiutuje w Toruniu czy czekanie na wize
  • PEL52: No i skonczy sie na festiwalu,gra na jedna bramke
  • Hasek64: Wydaje się ciekawszą opcją od Sanok - Jastrzębie. Innego wyboru już nie ma, bo reszta leczy katar
  • Hasek64: Ciekawe jak Kolusz się pokaże
  • Unikatowy99: PEL52 jutro wykupuje transmisje meczu z Torunia może uda się zobaczyć jak Kolusz się w Kce zaprezentuje
  • PEL52: Napewno w zoltym stroju
  • Gepoq: Nikomu nie służy przerwa w lidze....będą decydować szczegóły w PO
  • PEL52: 99,a ja sie chyba skusze na rozpedzajace sie Jastrzebie,a Sanok dlugo nie gral zobacze co nowego wniesie nowy trener
  • Hasek64: Pel no chyba, że zagramy w koszulkach upamiętniających 9 z wujka to będzie na czarno :p
  • Hasek64: Play off już bez publiczności to bedzie smutne oglądać te ciche mecze w internetach
  • PEL52: 64,a gdzie to wyczytales
  • Hasek64: Zobaczysz w poniedziałek. Po spotkaniu klubów zostanie ustalone
  • PEL52: na taki ruch moze sobie pozwolic Kato, Cracovia,Tychy,bo reszta klubow liczy na zarobek z biletow ktory jest wliczony zeby dopiac budzet
  • emeryt: Pelu...
  • Hasek64: Wytłumacz to koronapanikarzom. Ich budżety nie interesują a zdrowie i bezpieczeństwo :D
  • Simonn23: Hasek w Jackowskiego się bawisz?
  • gbr22\\/: Ciekawostka, za Sidorenki ino jeden trening poranny.
  • Hasek64: Simonn nie muszę :) wystarczą mi pewne informacje :)
    A jeśli chodzi o Jakowskiego to dzisiaj przewiduję Sanok-Jastrzębie 2-1
    Torun-Katowice 2-6
  • hubal: gbr jeden ale 6 h :)
  • gbr22\\/: Tak, tak dalej opowiadajcie te bajki.
  • hubal: a co , już ślizgacze latają do Prezydium na skargi ?
  • gbr22\\/: I kolejne bajki...
    Tak z innej beczki nie potrzebuje ktoś skrzydłowego(jeszcze przed 30) ogranego w KHL, ciekawe jakby się sprawdził, albo na przyszły sezon takiego słowackiego Czereśniaka do obrony, ten to powinien być gwiazdą PHL, ciekawe czy by dał radę.
  • emeryt: witamy,poczekajmy na oficjalne info
  • ml3ko: cdn.livetv499.me/webplayer.php?t=ifrx&c=1761403&lang=pl&eid=17075015&lid=1761403&ci=322&si=2
  • ml3ko: gdyby ktos chcial trzyniec zobaczyc
  • Arma: Bardzo estetyczne reklamy na tafli, niby szczegół ale no
  • Gepoq: Spotkanie klubów się skończyło i raczej nie zapadły decyzje o pustych trybunach...hasek musisz źródło zweryfikowac
  • ml3ko: Aron gol
  • ml3ko: no i długo się nie cieszyli :D
  • Simonn23: Łyszczarczyk asysta! No pięknie
  • Simonn23: Aron po raz drugi!
  • PEL52: ml3ko,dzieki za link
  • PEL52: Torun 1-0
  • JARASSTO: Toruń2:1
  • rober03: Fajna ta liga nikt się przed nikim nie położy i każdy walczy z każdym . Tak trzymać
  • PEL52: Sanok 3-3,niezle obstawione Jastrzebie i Kato a tu jak na razie kupony do kosza
  • Luque: Ole Trzinec do toho ;) 6-2 i fajny meczyk Naszych chłopaków
  • gbr22\\/: Łyszczarczyk się bardzo dobrze pokazał, styl Komorskiego niestety jest taki, że robi wrażenie mało zaangażowanego, bardziej czeka na swoją okazję.
  • PEL52: Lycha ma szanse zalapac sie do Trzynca
  • gbr22\\/: Pod bramką nie miał zbytnio sytuacji żeby błysnąć, za to na bulikach robił jak zawsze dobrą robotę. No i brawo Aron, trudny sezon, ale idzie ku dobremu.
  • gieksa76: 3 minuty 3 bramki pięknie
  • Luque: Fajnie jakby obaj tam zostali i grali
  • Luque: Aron wprowadzenie krążka do tercji no Pan Profesor ;)
  • gbr22\\/: Tak, ma szanse na przyszły sezon, tym bardziej że bracia Kovarcik odchodzą.
  • Luque: Łycha fajnie walczył pod bandami i dużo pracował, no ale wszyscy wiemy że to jest utalentowany chłopak, szkoda że za oceanem mu tak nie poszło jakby tego chciał
  • gbr22\\/: Komora to raczej musi czekać na swoje szanse z doskoku, ale kto wie, tylko że on ma mało czasu z racji wieku żeby przekonać do siebie trenera, albo znaleźć zespół w którym by miał miejsce, aczkolwiek zaplecze też nie jest złe dla niego.
  • Zaba: Akurat Komorski dzis był dłużej na lodzie niż Łyszczarczyk...
  • Luque: Komora jako zadaniowiec to się sprawdza
  • kunta: Aron dzisiaj zawodnik meczu w drużynie stalowników. Zagrał super mecz, chociaż 2 brama dla baranów z jego winy. Łyszczarczyk coś szarpał, Komorski słabo. Niestety widać duużą różnicę w grze tych dwóch bądź co bądź jednych z lepszych polskich hokeistów w porównaniu z innymi graczami czeskiej ligi. Technika, ustawienie, przegląd sytuacji, na razie to na poziomie 20 latków czeskich. Bo do Finów, Szwedów, Kanadyjczyków, Rosjan czy innych nacji w tej kategorii wiekowej to nawet nie ma co..
  • kunta: porównywać. Taki jest niestety aktualny poziom polskiego hokeja..
  • Luque: W historii to my nigdy nie mieliśmy w meczu mistrza Czech w składzie 3 Polaków
  • kunta: W ogóle nie mieliśmy 3 Polaków w ekstraklasie czeskiej....
  • Luque: 4 prawie, bo Zygmunt nie grał dzisiaj
  • kunta: Aaa i jeszcze Zygmunt....A dotychczas były epizody z Klisiakiem i chyba jeszcze ktoś tam krótko...
  • Luque: Leszek Laszkiewicz kiedyś grał w ekstralidze
  • Luque: I w DEL też grał
  • kunta: No to Jastrząbki sobie komplikują...
  • Luque: Prowadzili 3-1 a przegrywają 7-4..
  • Luque: Sawicki ich załatwił ;p
  • PEL52: dobrze ze wykupilem Sanok -Jastrzebie bo bylo co poogladac.Graty Sanok
  • Zaba: Kolusz tez grał w Trzyncu
  • Luque: Zaba też prawda
  • kunta: Na skrzypcach?
  • Zaba: W latach 2005-2008, przy czym w pierwszym sezonie rozegrał tylko dwa mecze w Ocelari, a resztę na farmie. Dwa kolejne sezony rozegrał pełne. W sezonie kolejnym 2008/09 grał w słowackiej extralidze
  • kunta: Aron gra już tyle lat w Trzyńcu , a i tak czasem jeszcze widać, że to Polak. Jak się za dzieciaka techniki nie nauczy, to nawet święte boże nie pomoże.
  • gieksa76: Pięknie GIEKSA kryzys mamy za sobą
  • Oświęcimianin_23: Kryzys będzie zażegnany przy kilku zwycięstwach z rzędu :)
  • Hokejowy1964: Łapiemy świeżość w grze, jeszcze nie wszystko trybi ale idzie ku dobremu. Wychodzimy na prostą, brawo GieKSa !
  • Unikatowy99: PEL52: Ja oglądałem Katowice
  • PEL52: 99,no i jak Koluszko?
  • Unikatowy99: bardzo dobrze trener ma do niego duże zaufani cały czas było go widać już w pierwszym meczu idealnie się wkomponował w drużynę To jest duże wzmocnienie dla Katowic szkoda że nie dla nas
  • Unikatowy99: Ciekawe Czy nasz mecz z Katowicami 21.01.2022 również zostanie odwołany?
  • Gepoq: Jeżeli Jasiek się nie ogarnie to będzie slabo w PO
  • Hasek64: Gepoq mówiłem o poniedziałku :) chyba czytałeś że to pierwsze spotkanie?
  • Arma: Teraz już rozumiem czemu Unia grała na dwie piątki pół sezonu, teraz każda drużyna będzie grać na dwie piątki więc Unia będzie lepiej przygotowana. Jednak Coolen wyprzedza ligę o lata.
  • Unikatowy99: Arma bez względu na wszystko na tą chwilę najlepiej i bez problemów wygląda Kraków i chyba Katowice się odradzają zobaczymy jak wypadniemy z Katowicami w bezpośredniej rywalizacji 21.01.2022
  • emeryt: na to chwile to siedzimy na fotelu lidera i doceńmy to ...
  • PEL52: A Jastrzebie wczoraj zdrowe dzisiaj juz COVID,ciekawe czy Sanok tez odwola jutrzejszy mecz,bo jesli nie to znaczy ze Jastrzebie sciemnia.
  • gbr22\\/: Jak nie mają pozytywnych wyników, ani nie zostali "uziemieni" to czemu mieli by odwołać?
  • gbr22\\/: Ściemniają to w tv, byłem dzisiaj w piekarni, od poniedziałku mają być podwyżki(a nie dalej jak miesiąc temu też były), więc ja się pytam jakim ujem mówią że będzie taniej.
  • emeryt: zarabiać coraz więcej a koszty utrzymania coraz niższe...znacie taki kraj?
  • jastrzebie: Niby po co Jastrzębie by miało ściemniać?
  • PEL52: gbr22\\/,a co grali w maseczkach?czy nie bylo kontaktu ze jedni maja drudzy nie.
  • Jersan1: emerycie prowadziles kiedyś własny biznes ?
  • emeryt: nie Sanie ale każdy kto takowy prowadzi twierdzi ze sie nie opłaca,takie hasło na dzień dobry
  • Hasek64: Emeryt jeszcze dwie kolejki I czas będzie zjeść z fotela lidera :)
  • statys: A co to za ludzka namiętność każe pani Joli z piekarni podnosić ceny? A Frankowi z młyna? A Zbyszkowi z gazowni? Obniżone będą, czy już są vaty i akcyzy, a reszta to sprawa przedsiębiorców i ich świadomości, że na rynku jest pieniądz, który można wziąć.
  • Unikatowy99: Z godnie z nowymi przepisami jeżeli któraś z drużyn nie przystąpi o 5 rundy do meczu to walkower. Więc wiemy na czy stoimy chodzi mi o mecz 21.01.2021 z Katowicami
  • Simonn23: i tak mamy farta ze we wtorek pauzujemy
  • Luque: Statysku jak widać wielu ludziom przydałoby się poprowadzić jakiś biznes żeby zrozumieli jak to działa i dlaczego rosną ceny, bo obietnice dla gawiedzi za pieniądze tej gawiedzi to się fajnie składa, jednak prędzej czy później przychodzi za to rachunek ekonomiczny..
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe