Wszystko wskazuje na to, że do ostatnich meczów sezonu zasadniczego Unia Oświęcim przystąpi z Bartoszem Florczakiem w składzie. Reprezentacyjny obrońca wyleczył uraz.
23-letni defensor w tym sezonie rozegrał 26 meczów, zdobywając w nich jednego gola i notując pięć asyst. W istotnej dla obrońców klasyfikacji plus/minus wypadł na +14, a na ławce kar spędził 12 minut.
Florczak nabawił się urazu 4 stycznia, w wyjazdowym spotkanie z GKS-em Katowice, które zakończyło się zwycięstwem Unii 3:2. Jak łatwo policzyć pauzował nieco ponad miesiąc.
– Bartosz Florczak zakończył rehabilitację i trenuje z pełnym obciążeniem. Powinien być do dyspozycji sztabu szkoleniowego na ostatnie mecze sezonu zasadniczego – poinformował oświęcimski klub w swoich mediach społecznościowych.
Powrót Florczaka to dobra informacja dla trenera Róberta Kalábera. Uraz pochodzącego z Sanoka defensora, a także kontuzja Łukasza Krzemienia mocno ograniczyły pole manewru 56-letniemu Słowakowi. Przypomnijmy, że w myśl regulaminu w każdym spotkaniu musi występować ośmiu Polaków.
Biało-niebiescy zajmują trzecie miejsce w lidze, a w piątek podejmą GKS Tychy. Oświęcimianie tracą do trójkolorowych cztery punkty, ale rozegrali dotychczas o jeden mecz mniej.
Czytaj także: