Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Dokąd zmierza KHL

Dokąd zmierza KHL

Rozwój rozgrywek Kontynentalnej Hokejowej Ligi nie ma granic. Szef ligi zarysował niedawno kolejną barierę do przekroczenia w zasięgu terytorialnym.

Rozwój rozgrywek Kontynentalnej Hokejowej Ligi nie ma granic. Szef ligi zarysował niedawno kolejną barierę do przekroczenia w zasięgu terytorialnym.

Prezydent ligi KHL, Aleksandr Miedwiediew po raz kolejny przekonał o tym, że stawia sobie nowe cele w kształcie rozgrywek i ustawicznie je realizuje. Przypomnijmy, że w pierwszym sezonie rozgrywek 2008/2009 liga liczyła 24 kluby, w tym trzy spoza Rosji. W obecnej, piątej edycji jest 26 uczestników, ale już z sześciu krajów nierosyjskich.

Wszystko wskazuje na to, że od następnego sezonu do KHL przystąpią przedstawiciele dwóch kolejnych państw. Jak potwierdził niedawno Miedwiediew, na dobrej drodze do przyjęcia są Medveščak Zagrzeb i Milano Rossoblu. Chorwacki klub występuje od 2009 roku w austriackiej lidze EBEL (w tym sezonie zaczął odgrywać w nim czołową rolę – przewodził w tabeli, obecnie jest na drugim miejscu), zaś włoski występuje w narodowych rozgrywkach Seria A1 (obecnie zajmuje siódme miejsce w dziesięciozespołowej lidze). Oczywiście w tym miejscu należy zapytać o potencjalny poziom sportowy obu ekip. Z jednej strony można być pewnym wsparcia sponsorów i dokonania wzmocnień personalnych w składach, jednak z drugiej należy mieć na uwadze przepisy obowiązujące w KHL, w myśl których w pierwszym składzie zespołów nierosyjskich musi znajdować się nie mniej niż pięciu zawodników mających możliwość występów w reprezentacji kraju, w którym klub ma swoją siedzibę. Problematyczna w tym miejscu może okazać się kwestia statusu sporej grupy czołowych zawodników Zagrzebia – pierwotnie Kanadyjczyków czy Amerykanów.

Wraz z prawdopodobnym przyjęciem obu klubów zwiększy się ponownie odległość pomiędzy dwoma położonymi od siebie najdalej klubami w lidze. Odległość pomiędzy Chabarowskiem a Mediolanem wyniosłaby wówczas ponad 8300 km (obecnie najdalej na zachodzie leży Praga i najdalszy dystans wynosi niespełna 7700 km).

Tymczasem władze ligi nie myślą jedynie o poszerzaniu ligi na Zachód. Miedwiediew zarysował plan zagospodarowania geograficznie wschodniej części mapy. Obecnie klub Amur ze wspomnianego Chabarowska leży na zupełnym „końcu świata” – wystarczy powiedzieć, że do najbliższego klubu z Nowokuźniecka ma ponad 3300 km. Dla tego zespołu nawet podróże do rywali z własnej dywizji stanowią dalekie wojaże (pod tym względem o wiele znośniej mają drużyny z Konferencji Zachód, jako że generalnie mieszczą się w obrębie Moskwy i w krajach Europy Środkowo-Wschodniej). Pojawił się jednak pomysł, aby dokonać poszerzenia ligi na Wschodzie. Zamysłem władz ligi jest stworzenie nowej, piątej dywizji Pacyficznej, która skupiałaby Amur Chabarowsk, a ponadto klub z Władywostoku (o jego przyjęciu mówi się od kilku lat) oraz, co okazuje się największą niespodzianką, zespoły z Chin, Japonii i Korei Południowej. W tym miejscu można nadmienić, że pod koniec 2012 roku prawa do transmisji meczów KHL zakupiła stacja Eurosport Asia-Pacific (aczkolwiek umowa nie obejmuje Japonii i Chin).

Póki co są to plany. Jednak jak widać po dotychczasowym rozwoju KHL, zapewne także i one mogą zostać zrealizowane. Według pomysłu Miedwiediewa, w przyszłości kolejna, szósta dywizja miałaby skupiać tylko zespoły europejskie spoza Rosji. Szef ligi jest dodatkowo zwolennikiem powrotu do rozgrywek Łady Togliatti, która uczestniczyła w dwóch pierwszych edycjach KHL, po czym została wycofana z uwagi na problemy finansowe.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe