Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
GKS Tychy ma za sobą kolejne wartościowe przetarcie przed startem TAURON Hokej Ligi. Mistrzowie Polski przegrali we wtorek z HC Frydek-Mistek 3:4 po rzutach karnych.
Tyszanie nie najlepiej rozpoczęli spotkanie z czeskim rywalem. Po pierwszej tercji musieli odrabiać straty, ale później ich gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Po 40 minutach był remis 2:2, a w trzeciej odsłonie mistrzowie Polski ponownie objęli prowadzenie. Nie utrzymali go jednak do końcowej syreny.
– Pierwsza tercja troszeczkę przez nas przespana i od drugiej tercji zaczęliśmy się prezentować tak, jak powinniśmy. Remisowaliśmy 2:2 po dwóch tercjach. To był bardzo dobry moment, żeby wygrać ten mecz. Strzeliliśmy pierwsi gola w trzeciej tercji, ale zabrakło koncentracji do końca i przeciwnik strzelił gola w przewadze w końcówce – ocenił Bartłomiej Pociecha.
Obrońca GKS-u Tychy podkreślił, że spotkania kontrolne służą przede wszystkim sprawdzeniu różnych rozwiązań i wyciąganiu wniosków.
– Są detale, nad którymi pracujemy. Występujemy też w różnym składzie, testujemy różne opcje. Na pewno ci przeciwnicy, którzy przeciwko nam grają, też to robią, więc te mecze mają dla nas wartość przygotowawczą – zaznaczył.
Pociecha jest jednym z najskuteczniejszych zawodników GKS-u w okresie przygotowawczym. Punktował w każdym dotychczasowym sparingu: dwukrotnie trafił do siatki i zanotował asystę. Do swoich statystyk nie przywiązuje jednak większej wagi.
– Jesteśmy dopiero w fazie przygotowawczej. Za kilka dni dopiero zaczynamy ważne mecze i to tam wolałbym pomagać drużynie wygrywać, a nie teraz – powiedział.
Tyszanie podczas sparingów pracują między innymi nad taktyką, ustawieniem i schematami. Zarówno w ofensywie, jak i defensywie.
– To jest miks wszystkiego. Nie możemy wyłączyć któregoś aspektu w trakcie meczu, bo mogłoby się to skończyć bardzo słabo. Ale zwracamy uwagę na schematy, na szeroko pojętą taktykę, pozycję na lodzie – wyjaśnił 34-letni defensor.
– Myślę, że z każdym meczem jest trochę lepiej. Ta struktura gry wygląda coraz lepiej. Nasz dobry czas przyjdzie – dodał.
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić
- Doświadczony obrońca blisko STS-u. Słynie z ofiarności na lodzie

Komentarze