Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić
W ekipie ECZD Zagłębia Sosnowiec przygotowania do nowego sezonu TAURON Hokej Ligi idą pełną parą. Za Sosnowiczanami już cztery gry kontrolne. Ostatnia, przeciwko Liptowskiemu Mikułaszowi nie potoczyła się po myśli podopiecznych Matiasa Lehtonena. Mimo porażki, jeden z liderów Zagłębia uspokaja mówiąc, że wszystko zmierza we właściwym kierunku.
Początek pierwszego wyjazdowego sparingu ułożył się wyśmienicie dla zespołu ECZD Zagłębia Sosnowiec. Ekipa aktualnych brązowych medalistów poprzedniego sezonu THL potrzebowała zaledwie 142 sekund, aby otworzyć wynik sparingowego starcia z HK 32 Liptowski Mikułasz.
– Był to dobry mecz. Szybszy w porównaniu z tymi, które w ramach przygotowań graliśmy do tej pory – ocenił Aron Chmielewski, skrzydłowy ECZD Zagłębia Sosnowiec w rozmowie z oficjalną stroną klubu.
Sosnowiczanie nawet przy wyniku remisowym mieli swoje okazje, aby ponownie wyjść na prowadzenie. W decydujących momentach zabrakło jednak "kropki nad i".
– W drugiej i trzeciej tercji stworzyliśmy dużo okazji, aby strzelić bramkę, ale przeciwnik miał trochę więcej szczęścia. Sparing na plus i mamy z czego wyciągnąć wnioski.
To, co jest do poprawy przed sezonem, to na pewno wstrzemięźliwość jeśli chodzi o kary. Bowiem to wykluczenia były największą bolączką Sosnowiczan w poprzedniej kampanii ligowej.
– W poprzednim sezonie trapiły nas te kary i w tym meczu było podobnie. Mamy przed sobą jeszcze kilka meczów i musimy wyciągnąć z tego wnioski – zauważył Chmielewski.
Dla doświadczonego skrzydłowego Zagłębia takie mecze jak ten, to coś więcej niż sparing. To także sentymentalny powrót na lodowisko, które zna doskonale(grał na nim w sezonie 2024/2025 przyp. red.) .
– Dobrze się czuję powracając po kilku latach na to lodowisko. Jeszcze lepiej bym się czuł gdybyśmy wygrali ten mecz. Trochę czasu tutaj spędziłem więc fajnie, że mogłem tutaj zagrać – mówił Aron Chmielewski wskazując przy tym na inne ważne aspekty. – Słowacka liga jest lepsza lecz powoli ją doganiamy, jest tutaj dużo jakościowych obcokrajowców, od których wymaga się bardzo dużo. Powoli zbliżamy się do tego poziomu.
Na koniec wskazał na nieocenione wsparcie kibiców Zagłębia, którzy wybrali się dopingować zespół na miejscu.
– Świetnie, że przyjechali i byli razem z nami. Było ich słychać i bardzo im dziękujemy. Liczymy na niech również w nadchodzącym sezonie – zakończył popularny "Chmielu".
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Doświadczony obrońca blisko STS-u. Słynie z ofiarności na lodzie

Komentarze