Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
Hokeiści KS Unii Oświęcim mają za sobą kolejny wartościowy sprawdzian. Biało-niebiescy pokonali na wyjeździe HC Bańska Bystrzyca 4:2, a jednym z bohaterów spotkania był Damian Tyczyński, który zdobył bramkę na 2:1. Po meczu porozmawialiśmy z napastnikiem o przebiegu spotkania, efektownej akcji bramkowej oraz postępach drużyny.
Podopieczni Markusa Juurikkali od początku prezentowali się bardzo dobrze na tle szóstej drużyny słowackiej ekstraligi. Oświęcimianie stworzyli sobie sporo sytuacji i dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, a ostatecznie zwyciężyli 4:2.
– Był to dla nas bardzo wartościowy sparing przeciwko mocnemu zespołowi. Było kilka elementów, które funkcjonowały naprawdę dobrze, ale oczywiście mamy też rzeczy do poprawy. Jak na ten etap przygotowań, myślę, że możemy być zadowoleni – ocenił Damian Tyczyński.
Unia przez długie fragmenty dobrze utrzymywała się przy krążku i potrafiła tworzyć składne akcje. Napastnik zaznacza jednak, że gospodarze również mieli swoje momenty.
– Ciężko jednoznacznie ocenić, czy to my dyktowaliśmy warunki. Na pewno stworzyliśmy sobie sporo sytuacji, dobrze utrzymywaliśmy się przy krążku i graliśmy kombinacyjnie. W ofensywie wyglądało to dobrze, szczególnie na tle takiego przeciwnika. Oczywiście były też momenty, kiedy rywal podkręcał tempo i zamykał nas w tercji, ale wtedy dobrze się broniliśmy, a Sami również bardzo dobrze spisywał się w bramce – przyznał.
W 16. minucie Tyczyński wykorzystał świetnie rozegraną kontrę. Jan Sołtys tyłem do bramki dostrzegł wjeżdżającego przed bramkę Jakuba Lewandowskiego, który następnie wyłożył krążek Tyczyńskiemu.
– Świetną pracę przy tym golu wykonał Jasiu Sołtys, gdzie tyłem do gry wypatrzył Kubę wjeżdżającego w środek. Przeciwnik się zagapił i pojechaliśmy dwa na zero. Dostałem podanie do pustej, więc jedyne co mi zostało, to trafić w bramkę – opisał tę akcję zawodnik Unii.
Dla Oświęcimian był to dopiero trzeci mecz kontrolny tego lata, ale z każdym kolejnym spotkaniem widać coraz większe zgranie zespołu.
– Zdecydowanie. Z każdym treningiem i każdym meczem coraz lepiej się rozumiemy. Wiemy już, czego możemy oczekiwać od kolegów na lodzie, dzięki czemu pewne rzeczy zaczynają wychodzić bardziej automatycznie. Nadal jesteśmy na początku przygotowań, więc jest jeszcze sporo do poprawy, ale widać progres w porównaniu z pierwszymi sparingami – stwierdził Tyczyński.
Choć Unia wygrała już drugi z trzech dotychczasowych sparingów, w okresie przygotowawczym najważniejsza pozostaje realizacja założeń sztabu szkoleniowego.
– Myślę, że na tym etapie zdecydowanie większą uwagę zwracamy na realizację założeń, system i to, jak funkcjonujemy jako drużyna. Wynik jest oczywiście fajnym dodatkiem, ale najważniejsze jest przygotowanie zespołu do sezonu – zakończył napastnik biało-niebieskich.
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić
- Doświadczony obrońca blisko STS-u. Słynie z ofiarności na lodzie

Komentarze