W minioną niedzielę odbyły się kolejne dwa spotkania tego sezonu w stolicy w ramach rozgrywek 3. ligi. W pierwszym meczu Warsaw Whitestorks niespodziewanie pokonał ekipę Husaria Białystok 3:2, a Legion II Warszawa KH po wyrównanej walce pokonało team LHT Lublin zakończonej identycznym wynikiem 3:2.
W pierwszym pojedynku Husaria zdecydowanie pewniej czuła się w grze krążkiem od początku. Team Whitestorks natomiast bardzo nerwowo. W 6. minucie spotkania Mateusz Slapik popisał się ładnym strzałem zakończonym golem dla teamu z Białegostoku. I tu skończyła się zabawa. Hokeiści z Warszawy im bliżej końca tercji, tym bardziej udowadniali swoim zaangażowaniem i bardzo dobrą grą obronną, że zapowiada się ,,meczycho” do ostatnich minut.
W tej odsłonie dwa razy zawodnicy z Warszawy grali w osłabieniu 3 na 5. Husaria jednak nie mogła znaleźć złotego środka na to, by ukarać bociany bramkami, chociaż oddali zdecydowanie więcej strzałów od przeciwników. Team Whitestorks dzielnie się bronił w strefie obronnej do końca tercji zakończonej 0:1 dla przyjezdnych.
Bociany na drugą tercję wyszły z postanowieniem, że trzymają obronę tak, jak do tej pory, z zamiarem także gry z kontry, a być może się uda coś strzelić i zrobili to! Już w drugiej minucie Kacper Szostakow zdobył upragnioną bramkę dla bocianów. Pięć minut później akcja rodziny Zimnoch (Błażej z podania Gabriela) doprowadziła do prowadzenia Husarii.
Mimo to team Whitestorks nie poddawał się. Doprowadził do remisu w 35. minucie spotkania po składnej akcji i Horacy Wichrzycki dał radość drużynie i kibicom.
Trzecia odsłona zdecydowanie z przewagą Husarii w ataku. Dominowali, w posiadaniu krążka, lecz nie potrafili tego przełożyć na zdobywanie bramek. Im bliżej końca coraz bardziej na lodzie robiło się nerwowo. Bociany znowu grali w podwójnym osłabieniu. Ponownie wybronili. Ostatnie siedem minut to walka w tercji obronnej bocianów. Ich bramkarz dwoił się i troił, bronił strzały Husarii jak natchniony, cały czas w ruchu, łapaczka, odbijaczka, parkan lewy, parkan prawy, łyżwa, kij, kask, słupek, poprzeczka, ale pomagali też zawodnicy, gdzie jeden z linii bramkowej wybił krążek.
I nagle zemściło się! Pod koniec spotkania na trzy minuty przed końcem drużyna bocianów wzięła czas by uspokoić grę. Przyniosło to efekty, gdyż na prawie dwie minuty przed końcową syreną Aliaksandr Zinczanka wjechał w tercję Husarii, wyczekał bramkarza i pięknym strzałem z nadgarstka po długim słupku zdobył upragniona bramkę dla Whitestorks.
Szok i niedowierzanie! Pozostało mało czasu, Husaria w natarciu non stop, Bociany w osłabieniu przez kary. Przyjezdni biorą czas i zdejmują bramkarza. Grają 6 na 4 w ostatnich sekundach. Pojawiają się nowe kary dla obu drużyn. Ogromna walka w tercji obronnej bocianów z wielką determinacją obu drużyn. Oblężenie bramki hokeistów ze stolicy. Na dwie sekundy przed końcem znowu kara dla bocianów. Kibice na stojąco z okrzykiem "OBRONA!" Sędzia wznawia krążek na buliku przy bramkarzu gospodarzy, walka, gdzie jest guma? I nagle syrena końcowa! Wybronili to! Wielka niespodzianka w Warszawie!
– Podsumowując mecz, to bardzo dobrze nam się grało dzisiaj. Husaria popełniła duży błąd spodziewając się łatwej wygranej. Zaskoczyliśmy ich dobrą grą obronną. Dzięki temu miałem ogromne wsparcie. Z mojej perspektywy widzę, że z meczu na mecz poprawiamy grę taktyczną, chłopaki się zgrywają coraz bardziej. W przyszłości możecie liczyć na więcej niespodzianek z naszej strony. Dzisiejszy mecz pokazał, że nie liczą się indywidualne umiejętności, lecz kolektyw, motywacja i chęć walki. Dziękuję obu stronom za grę, w której było czuć napięcie w każdej minucie widowiska. Oczywiście nie zapominając o kibicach, dziękuję za ich doping i za to, że przychodzą by oglądać między innymi taki hokej. Bociany górą! – skomentował Daniel Lukaszenia.
Troszkę informacji o klubie z Białegostoku :
Jak podaje strona Klubu powstali w 2004 roku z inicjatywy pasjonatów hokeja na lodzie, którzy chcieli rozwijać i popularyzować hokej w regionie Podlasia.
Siedziba klubu znajduje się ul. Malmeda 13/1 w Białymstoku, a sama arena wydarzeń, czyli lodowisko BOSiR ul.11-Listopada 28 w tym samym mieście.
Na czele Stowarzyszenia Sportowego Husaria Hokej Białystok w roli Prezesa stoi Pan Wojciech Wołosewicz.
Nazwa „Husaria” nawiązuje do legendarnej polskiej kawalerii, symbolizując siłę, waleczność i determinację, czyli cechy, które członkowie klubu starają się wnieść na lód.
Klub bierze udział w rozgrywkach amatorskich, zarówno na poziomie lokalnym, jak i w turniejach ogólnopolskich. Drużyna skupia zawodników z różnych środowisk, którzy łączą swoje codzienne życie z pasją do hokeja. Organizują regularne treningi, mecze towarzyskie oraz uczestniczą w zawodach, co przyczynia się do popularyzacji hokeja w Białymstoku.
Pomimo amatorskiego charakteru, mają duże ambicje i aktywnie promują hokej w regionie, angażując zarówno dorosłych, młodzież oraz dzieci w rozwój tej dyscypliny sportu.
Jest stworzona specjalna grupa rekrutacyjna, która propaguje aktywne spędzanie czasu, poznawanie nowych ludzi i rozwijanie swojej pasji. Zachęcają by każdy, niezależnie od wieku, mógł zacząć swoja przygodę z hokejem by dołączyć do społeczności klubu.
Warsaw Whitestorks - Husaria Białystok 3:2 (0:1, 2:1, 1:0)
0:1 – Mateusz Slapik –Wojciech Wołosewicz,Mateusz Brojanowski (6:28)
1:1 – Kacper Szostakow –Ihar Hauruszkin (22:39)
1:2 – Błażej Zimnoch – Gabriel Zimnoch (27:09)
2:2 – Horacy Wichrzycki – Aleh Nekrasz (35:39)
3:2 – Aliaksandr Zinczanka (58:20)
Sędziowie: P. Podlas, D. Prychożka
Minuty karne: 18-22
Strzały: 38-58
Widzów: 68
Whitestorks: D. Lukaszenia (S. Karzanenka) – R. Grzelak, A. Zinczanka, K. Derda, M. Pałliuczuk, A. Chudołski - K. Piechota, U. Kruchlik, F. Sialitski, H. Wichrzycki, A. Nekrasz - P. Kaliciński, S. Danielewicz, M. Bochenek, I. Hałruszkin, K. Szostakow
Trener: A. Dzianskiewicz
Husaria: M. Kulesza - M. Brojanowski, G. Zimnoch, T. Pachocki, S. Rokicki, B. Zimnoch - M. Pachocki, J. Tur, W. Wołosewicz, D. Rzemieniecki, M. Jasiński - M. Slapik, Ł. Burak, J. Lulewicz.
Trener: J. Tur
Do rywalizacji o zwycięstwo spotkały się dwie bardzo wyrównane drużyny pod względem taktycznym. Od początku widowiska dało się wyczuć, że nie będzie to łatwy mecz dla dwóch stron. Drużyna Legion II przystąpiła do zawodów w sporym osłabieniu i grała na dwie formacje i tak jak Team z Lublina grali o zwycięstwo.
Pierwsza tercja rozpoczęła się od gola dla Legion II już w 51. sekundzie po ładnej dwójkowej akcji - Artsiom Waskiewicz został wpisany do protokołu meczowego jako strzelca bramki z podania Michała Malickiego. Wraz z upływem czasu mecz pokazał bardzo wyrównaną walkę. Większość gry odbywało się w tercji środkowej. Żadna z drużyn nie dawała drugiej grać za długo krążkiem.
W drugiej części tej tercji Team z Lublina wyrównał. Na listę strzelców wpisał się Jacek Dmowski. W dalszej części oba zespoły oddawały groźne strzały i miały okazje bramkowe.
Druga tercja wyglądała dość podobnie - akcja za akcję. Równo w połowie tego meczu na 2:1 Sebastian Chrzanowski wzniósł ręce ku górze z radości po strzale pod poprzeczkę. Lublin drugi raz na prowadzeniu. Dwie minuty później zawodnik Legion II Cimur Kawalioł znalazł wolny slot między dwoma obrońcami LHT i po znakomitym podaniu Dzianisa Urbanowicza wjechał w tercje przeciwnika i sam na sam po ładnej kiwce strzelił gola na 2:2.
Kibice obawiali się, że zawodnikom Legion II zabraknie sił na całe spotkanie. Nic bardziej mylnego, nie ustępowali i 5 minut przed zakończeniem spotkania, w same okienko bramki, strzałem spod pachy popisał się Artiom Waskiewicz z podania Vladimira Alferowa. W ostatnich minutach spotkania drużyna z Lublina została ukarana 2 karami w odstępie 2 minut. Bardzo chcieli wyrównać, ale nie mieli już zasobów by zrealizować swój cel. Syrena Końcowa. Kurtyna opadła. Zwycięstwo dla Legion II.
Podsumowując spotkanie - był ogień na lodowisku, obie drużyny pokazały charakter. Dały jasny sygnał dla innych drużyn, że są głodni punktów i wciąż się liczą w walce o pozytywne rozliczenie na koniec sezonu. W tabeli 3. ligi robi się coraz ciaśniej. Dzięki temu emocje będą gwarantowane na dalsze spotkania.
– Dla nas to był ciężki mecz, ponieważ z uwagi na okres świąteczno-noworoczny i związane z tym wyjazdy zagraliśmy w minimalnym składzie. Gratuluje Lublinowi walki, ale tym razem Warszawa była lepsza. Obie drużyny miały swoje okazje, lecz my okazaliśmy się skuteczniejsi. Cieszę się, że zagraliśmy odpowiedzialnie w obronie i wygraliśmy minimalnie ten mecz. Gratuluje drużynie zwycięstwa i dziękuje za poświęcenie i wysiłek włożony w zwycięstwo. Szczególnie dziękuje Alex Yemiayanchyk za kierowanie boksem naszej drużyny – przyznał Michał Malicki.
Legion II Warszawa KH vs LHT Lublin 3:2 (1:1, 1:1, 1:0)
1:0 – Artsiom Waskiewicz – Michał Malicki (00:51)
1:1 – Jacek Dmowski – Bartosz Żyszkiewicz, Sebastian Kochaniec (12:45)
1:2 – Sebastian Chrzanowski – Evgenii Mitrofanow, Paweł Głuszak (29:45)
2:2 – Cimur Kawalioł – Dzianis Urbanowicz (31:53)
3:2 – Artsiom Waskiewicz – Vladimir Alferow (55:55)
Sędziowie: P. Podlas, D. Prychożka
Minuty karne: 6-8
Strzały: 38-32
Widzów: 120
LEGION II: T. Lewiński (C. Warś) - V. Alferow, T. Kawalioł, D. Kuziczkin, I. Wenski, D. Urbanowicz – F. Krynicki, M. Malicki, A. Waskewicz, M. Strzałka, D. Dwornikow
Trener: R. Tchórzewski
LHT: Marcin Żyszkiewicz – Michał Żyszkiewicz, K. Lis, B. Walczewski, M. Fal, P. Głuszak - J. Zmysłowski, S. Kochaniec, J. Dmowski, Bartosz Żyszkiewicz, F. Trafisz - B. Haluszka, M. Czuluk, I. Szablinski, B. Staszewski, Michał Żyszkiewicz
Trener: O. Komarczew
|
lp.
|
drużyna
|
mecze
|
punkty
|
strzelone
|
stracone
|
|
1
|
KH Warsaw Capitals II
|
5
|
13
|
71
|
20
|
|
2
|
Husaria Białystok
|
6
|
11
|
40
|
16
|
|
3
|
Legion Warszawa KH
|
3
|
9
|
33
|
8
|
|
4
|
Legion II Warszawa KH
|
4
|
9
|
29
|
16
|
|
5
|
LHT Lublin
|
3
|
9
|
29
|
27
|
|
6
|
Warsaw Whitestorks
|
4
|
3
|
6
|
34
|
|
7
|
HKS Mińsk JETS
|
3
|
0
|
9
|
33
|
|
8
|
HUKS Torpeda Warszawa
|
3
|
0
|
6
|
51
|
Czytaj także: