Hokej.net Logo
KWI
17
KWI
24
KWI
25
KWI
29

Estończycy ukarani za alkohol

Estończycy ukarani za alkohol

Estoński Związek Hokeja na Lodzie zawiesił hokeistów, których złapano pijanych przy okazji Mistrzostw Świata dywizji I grupy B w Doniecku.

Jeszcze w trakcie zakończonego przed tygodniem turnieju, o czym informowaliśmy wcześniej, wyszło na jaw, że czterech estońskich hokeistów przed meczem z Rumunią wróciło do hotelu o 3 w nocy w stanie mocno wskazującym na spożycie alkoholu. Odesłanie wówczas do domu Maksima Iwanowa niewiele jednak w zdyscyplinowaniu drużyny pomogło. Gdy reprezentacja Estonii wróciła do Tallinna, Anatolij Jakowlew wysiadł z samolotu tak pijany, że musiał się położyć na ławce przed lotniskiem. Estońskie media donosiły, że dziwnie "zmęczeni" wysiadając z samolotu wydawali się być również trenerzy ekipy - Dmitrij Miedwiediew i Aleksiej Łożkin.

Estoński związek podjął decyzję o zawieszeniu Maksima Iwanowa w kadrze narodowej na dwa lata z możliwością skrócenia kary po roku. Siergiej Iwanow, Anatolij Jakowlew, Siergiej Nowikow, Artiem Rumiancew i Filip Švarõgin nie zagrają w reprezentacji przez rok.

Prezes estońskiego związku Jaan Mölder, który był z drużyną w Doniecku jako lekarz, początkowo grzmiał oburzony wydarzeniami z Ukrainy, ale ostatnio, mimo nałożenia na hokeistów kar nieco spuścił z tonu. - Myślę, że media trochę wyolbrzymiły te wydarzenia - mówił. - Pamiętamy przecież w jakim stanie wracali z Mistrzostw Świata (w 2011 roku - przyp. red.) reprezentanci Finlandii, albo Rosjanie po Mistrzostwach Świata U-20. Obie wymienione przez Möldera drużyny jednak swoje turnieje wówczas wygrywały. Estończycy natomiast nie mieli żadnych powodów do świętowania. W Doniecku nie zdobyli ani jednego punktu, zanotowali bilans bramkowy 14-36 i spadli do II dywizji Mistrzostw Świata.

Estoński dziennik "Postimees" informował, że mimo takich wyników ostatnią noc przed powrotem do domu, zajęła reprezentacji alkoholowa libacja, stąd spora część hokeistów z samolotu w Tallinnie wysiadała w stanie mniej lub bardziej wskazującym na spożycie. Choć trener Miedwiediew starał się łagodzić wymowę wydarzeń, to prezes Mölder był wstrząśnięty. - Wstydzę się za nich. Niestety wiem, że to nie zdarza się po raz pierwszy - mówił wówczas.

Jako jedynych, którzy do Doniecka pojechali grać w hokeja estoński prezes wskazywał zawodników klubów zagranicznych i to właśnie oni punktowali dla reprezentacji najlepiej. Aleksiej Sibircew ze szwedzkiego czwartoligowca Varberg HK został nawet z 6 golami ex aequo z dwoma innymi graczami najlepszym strzelcem całej imprezy. Jego kolega klubowy Aleksandr Kuzniecow zdobył dwie bramki i zaliczył 4 asysty, a 19-letni Robert Rooba uzyskał bramkę i 3 asysty.

Rooba, który profesjonalny hokej poznaje w Finlandii, gdzie zdążył już rozegrać 3 mecze w seniorskiej ekstraklasie w barwach Blues Espoo miał powiedzieć prezesowi Mölderowi, że jeśli dyscyplina w reprezentacji Estonii nadal będzie tak wyglądać, to nie jest zainteresowany występami w niej.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe