Reprezentant Polski ujawnił kulisy transferu. W grze był też inny klub
Stało się! Szymon Kiełbicki podjął decyzję i zdecydował się dołączyć do GKS-u Tychy. W rozmowie z klubowymi mediami opowiedział, co miało najważniejszy wpływ na jego decyzję. Stwierdził też, że spełnił dziecięce marzenie.
To jeden z głośniejszych transferów tego okienka i ruch, o którym mówiło się od tygodni. Szymon Kiełbicki, po trzech sezonach spędzonych w zespole JKH GKS-u Jastrzębie, postanowił przenieść się do GKS-u Tychy. Z ekipą mistrzów Polski podpisał kontrakt obowiązujący do 30 kwietnia 2028 roku.
Co nim kierowało i dlaczego zdecydował się dołączyć do zespołu z piwnego miasta? Jak przyznał, decyzja nie należała do łatwych i miał dylemat.
– Prawie z każdej drużyny dostałem propozycję. Najbardziej rozważałem GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec. To były dwa kluby, nad którymi najmocniej się zastanawiałem – przyznał "Kiełbik".
Dodał też, że nie pojawiła się żadna propozycja zagraniczna.
– Wszystko analizowaliśmy z prawnikiem i księgowym. Natomiast głównym czynnikiem było to, że trener reprezentacji darzy mnie zaufaniem i wierzę, że to zaprocentuje też w GKS-ie. Dodatkowym plusem jest gra w Champions Hockey League. To świetna możliwość pokazania się i sprawdzenia z lepszymi drużynami. A poza tym, jako młody chłopiec zawsze marzyłem, żeby zagrać w barwach GKS-u Tychy – wyjaśnił niespełna 23-letni napastnik, który może grać zarówno na środku ataku, jak i na skrzydle.
Miniony sezon tylko potwierdził, że Kiełbicki jest gotowy na większe wyzwania. W 44 meczach zdobył 18 bramek i był najlepszym strzelcem JKH GKS-u Jastrzębie. Łącznie w 144 spotkaniach dla jastrzębian zgromadził 66 punktów za 37 goli i 29 asyst. To właśnie w Jastrzębiu, jak sam podkreśla, dojrzał jako zawodnik.
– Dostałem tam ogromną szansę. Grałem dużo, byłem testowany w przewagach i osłabieniach. Dzięki temu naprawdę się rozwinąłem i jestem wdzięczny z tego powodu – zaznaczył reprezentant Polski.
Zresztą zwieńczeniem tego etapu był Puchar Polski zdobyty… w rodzinnej Krynicy.
– To był mój trzeci finał z rzędu i w końcu udało się wygrać. Cieszę się, że tak zamknąłem ten rozdział – podkreślił.
Teraz jego celem jest we w składzie mistrza Polski, ale jasno deklaruje, że nie zamierza odpuszczać i chce się rozwinąć jako zawodnik.
– Dam z siebie sto procent. Będę walczył o każdy centymetr lodu i mam nadzieję, że czekają nas wspaniałe chwile – zaznaczył.
Czytaj także:
- Wysoki defensor blisko zmiany klubu. Miał tam trafić już w poprzednim sezonie
- Gwiazdor mistrza Polski odrzucił transfer. Ma dwie opcje
- Reprezentant Polski podjął decyzję! O tym transferze było głośno
- Czołowy obrońca ligi zostaje w Jastrzębiu! Nowy kontrakt podpisany
- Cracovia żegna dwóch Finów. Jeden był ważnym punktem

Komentarze
Lista komentarzy
Krynio1971
Panie Szymonie powodzenia i dużo zdrowia. Zastanawiam się dlaczego nie marzył Pan o grze w KTH Krynica, ale to na marginesie. Pozdrawiam z Oświęcimia.
hubal
no Kiełbik Krynica piykny kurort a Ty hokejman i wybrołeś miasto hokeja - Majster wita !
Oświęcimianin_23
Z całym szacunkiem do GKSu, ale marzenie, żeby tam zagrać? Myślałem, że młodzi zawodnicy marzą by zagrać w NHL :D
KAZINSKI
No to gość skończy jak Bukalski buhahahha
szynszyl
Czyli jak ? przybliż tego zawodnika i czym sie tak zapisał w twojej pamieci - Bukalski
Essa
Chciał zabłysnąć,a tu kicha. Zapewnie
chodziło mu o Bukowskiego.
Beta
hmm chyba Bukowski tylko wiesz Szymek to jest "pracuś"
hanysTHU
Bukač może?