Hokeiści GKS-u Tychy pokonali ECB Zagłębie Sosnowiec 4:0 i prowadzą w półfinałowej rywalizacji 3:0. – Ale do finału jeszcze długa droga – zaznaczył Pekka Tirkkonen, szkoleniowiec mistrzów Polski.
Po spotkaniu doświadczony fiński szkoleniowiec nie krył zadowolenia zarówno z postawy drużyny, jak i atmosfery na trybunach.
– Przede wszystkim chciałbym podziękować naszym kibicom, którzy wypełnili halę. To było wspaniałe wsparcie dla naszego zespołu. Drużyna otrzymuje dodatkową energię od kibiców. Czuliśmy, że wszyscy są z nami – podkreślił 57-letni Fin.
Tyszanie od pierwszych minut kontrolowali przebieg spotkania, imponując organizacją gry i konsekwencją. Jak zaznaczył Tirkkonen, kluczami do wygranej okazały się zespołowość i poświęcenie.
– Zagraliśmy świetne spotkanie jako drużyna. Cały zespół dał z siebie wszystko. Mieliśmy dobrą równowagę w ataku i obronie. Wszyscy zagrali solidnie – ocenił.
Szczególne powody do satysfakcji trener miał z gry w defensywie. Obrońcy mistrzów Polski wykazali się dużym poświęceniem i ofiarnością, co w fazie play-off często decyduje o końcowym wyniku.
– Wykonali bardzo dobrą robotę – skwitował krótko.
Forma urzędujących mistrzów Polski nie jest przypadkowa. Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że jego zespół utrzymuje wysoki poziom od kilku spotkań.
– Ostatnie sześć, a nawet siedem meczów, które rozegraliśmy, były bardzo dobre. To był dobry hokej – zaznaczył.
Mimo wyraźnego prowadzenia w serii, w szatni GKS-u nie ma miejsca na nadmierny optymizm. Pekka Tirkkonen ostudził emocje i przypomniał, że rywal wciąż jest groźny.
– Idziemy mecz po meczu. Wyniki są ciasne, mamy przeciwko sobie silnego przeciwnika, a te mecze mogły potoczyć się inaczej. Tak się jednak nie stało i prowadzimy 3:0. Ale do finału jeszcze długa droga – podsumował.
Czytaj także: