Hokej.net Logo

Grad goli i indywidualnych błędów

Grad goli i indywidualnych błędów

Szalone spotkanie obejrzeli dziś kibice zgromadzeni na oświęcimskim lodowisku. Miejscowa Unia przegrała w Derbach Małopolski z Podhalem Nowy Targ 4:6, choć wynik tego meczu mógł być całkiem inny.


Z punktu widzenia kibica ten mecz mógł się podobać. Jeśli natomiast chodzi o aspekt czysto szkoleniowy, to na pewno nie. Na widok niektórych błędów można byłoby sobie rwać włosy z głowy– powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Marek Ziętara, trener "Szarotek".

I trudno się z nim nie zgodzić. Od samego początku oba zespoły postawiły na atak, więc zarówno Ondřej Raszka, jak i Przemysław Witek musieli się solidnie napocić. Golkiper Podhala w świetnym stylu obronił uderzenia trzy uderzenia Jana Danečka i wygrał próbę nerwów z Sebastianem Kowalówką, a Witek zatrzymał w sytuacji sam na sam Filipa Wielkiewicza.

W 10. minucie dwuminutowe wykluczenie zarobił Radim Haas, a nowotarżanie szybko zamienili tę szansę na gola. Pięknym uderzeniem z nadgarstka popisał się Bartłomiej Neupauer, który z bliskiej odległości posłał gumę w samo okienko i otworzył wynik spotkania. Było to jednak jedyne trafienie w tej tercji.

Tylko nasz atak miał w pierwszej odsłonie aż cztery świetne sytuacje, więc równie dobrze mogliśmy prowadzić 4:1. Niestety nie wykorzystaliśmy swoich szans– kręcił głowąWojciech Wojtarowicz, napastnik Unii.

Worek z bramkami na dobre rozwiązał się w drugiej tercji. Już 52 sekundy po wznowieniu gry Jarmo Jokila z najbliższej odległości dobił strzał Mateusza Wojdyły i nowotarżanie prowadzili już 2:0.

Jednak po tym trafieniu inicjatywę przejęli oświęcimianie, którzy w ciągu czterech minut zdobyli trzy bramki i wyszli na prowadzenie. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Wojciech Wojtarowicz, a raz uczynił to Radim Haas.

Nowotarżanie szybko otrząsnęli się i jeszcze przed przerwą zdobyli dwa gole, tym samym odzyskując prowadzenie. Ale w samej końcówce „Szarotki” złapały dwa niepotrzebne wykluczenia i oświęcimianie przez 66 sekund grali w podwójnej przewadze. Była to doskonała okazja, by zdobyć gola do szatni i wyrównać. Najbliżej szczęścia był Sebastian Kowalówka, który w sytuacji sam na sam minimalnie się pomylił.

Ostatnio drugie tercje nie są w naszym wykonaniu zbyt dobre i tracimy w nich po trzy gole. Dziś mogliśmy ich uniknąć, bo padły po dobitkach – zaznaczył Wojtarowicz.

„Szarotki” od mocnego uderzenia rozpoczęły też trzecią tercję. W 42. minucie Krzysztof Zapała dograł do rozpędzonego Jussiego Tapio, który chwilę później w sytuacji sam na sam nie dał Przemysławowi Witkowi żadnych szans.

Podopieczni Josefa Doboša nie dali jednak za wygraną i w 52. minucie po uderzeniu Sebastiana Kowalówki złapali kontakt z rywalem. Ostatnie słowo w tym pojedynku należało jednak do graczy z Nowego Targu. Na 62 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry wynik spotkania na 6:4 ustalił Joni Haverinen.



Powiedzieli po meczu:


Marek Ziętara, trener Podhala: – To było spotkanie, w którym obie drużyny popełniły wiele błędów. My wykorzystaliśmy o dwa błędy więcej od rywala i dlatego wygraliśmy. To chyba najlepsze podsumowanie tego meczu.


Josef Doboš, trener Unii:–Zgadzam się z opinią trenera Podhala. Oba zespoły wykreowały sobie wiele okazji, ale Ondřej Raszka zaliczył więcej udanych interwencji. W pierwszej odsłonie mieliśmy wiele dogodnych szans i teraz mamy czego żałować. Chłopaki zostawili na lodzie sporo zdrowia i wydaje mi się, że zasłużyli dziś na przynajmniej jeden punkt.



Unia Oświęcim – TatrySki Podhale Nowy Targ 4:6 (0:1, 3:3, 1:2)

0:1 - Bartłomiej Neupauer - Damian Zarotyński, Sebastian Łabuz (10:58, 5/4),

0:2 - Jarmo Jokila - Mateusz Wojdyła, Jussi Tapio (20:52),

1:2 - Wojciech Wojtarowicz - Dariusz Wanat, Artur Budzowski (25:06),

2:2 - Radim Haas - Maciej Szewczyk (28:19),

3:2 - Wojciech Wojtarowicz - Sebastian Kowalówka, Lubomir Vosatko (28:58, 5/4),

3:3 - Jarmo Jokila - Krzysztof Zapała, Jussi Tapio (34:06),

3:4 - Damian Zarotyński - Filip Wielkiewicz, Maciej Sulka (37:19),

3:5 - Jussi Tapio - Krzysztof Zapała (42:38),

4:5 - Sebastian Kowalówka - Wojciech Wojtarowicz, Lubomir Vosatko (51:28),

4:6 - Joni Haverinen - Jussi Tapio, Jarmo Jokila (58:58).


Sędziowali: Tomasz Radzik (główny) - Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski (liniowi).

Minuty karne: 6-14.

Strzały: 37-40.

Widzów: ok. 800.


Unia: Witek – Vosatko, Bezuška; Wojtarowicz, Daneček, S. Kowalówka (2) – Gabryś, Fiedor; Piotrowicz, Haas (2), Szewczyk – Popela, Gębczyk; Malicki, Wanat, Budzowski oraz Nowotarski (2).

Trener: Josef Doboš.


Podhale: Raszka – Haverinen, Wojdyła; Tapio (2), Zapała (2), Jokila (4) – Tomasik (2), Ałeksiuk; Różański, Bryniczka, Wronka – Łabuz, Sulka; Zarotyński, Neupauer (4), Wielkiewicz.

Trener: Marek Ziętara.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe