Reprezentacja Polski zakończyła Europejski Puchar Narodów w Edynburgu porażką z Wielką Brytanią 4:5. Jak to spotkanie ocenił Jakub Ślusarczyk, napastnik kadry biało-czerwonych?
– Myślę, że mecz był wyrównany, aczkolwiek dopiero od drugiej tercji. Te pierwsze dwa gole nas zastopowały. Nie byliśmy pewni siebie w pierwszej tercji, nie pokazaliśmy, że chcemy wygrać ten mecz. W drugiej tercji zagraliśmy coś zupełnie innego, graliśmy pewnie na krążku, pokazaliśmy swoje same mocne strony, szybko odwracaliśmy grę, zresztą była to tercja wygrana 3:1, więc mówi to samo za siebie. Szkoda tej bramki na 3:3, bo gdybyśmy weszli w trzecią tercję z wynikiem 3:2, to mógłby się ten mecz zupełnie inaczej potoczyć, ale to już można sobie gdybać. Trzecia odsłona bardziej wyrównana, zbędne kary, w tym moja. Gdyby nie one, mielibyśmy większe szanse na wygranie – podsumował to starcie Jakub Ślusarczyk.
Trzeba też jednak nadmienić, że skład reprezentacji Polski w tym turnieju był raczej daleko od optymalnego, który pojedzie na Mistrzostwa Świata, bowiem większą część kadry stanowili młodsi gracze, którzy dopiero próbują wywalczyć sobie miejsce w zespole.
– Ja uważam, że dobrze jest wprowadzać młodszych zawodników do kadry, widzimy to też po innych reprezentacjach. Myślę, że dodaje to nieco nowej energii. Pamiętajmy też, że ci doświadczeni zawodnicy nie będą grać wiecznie, ale z drugiej strony powinniśmy dawać szanse w tych wcześniejszych turniejach tym młodym zawodnikom i mieszać te składy, bo jest to najlepszy sposób, żeby grać cały czas starszymi zawodnikami i wprowadzanie młodych. Jeżeli młody okaże się w lepszej formie w danym momencie, no to trener zadecyduje jak to będzie wyglądać w maju. Oczywiście te decyzje nie należą do mnie, ale myślę, że jak i ja, tak i wszyscy młodsi gracze zrobią wszystko, żeby wyszarpać miejsce na MŚ – stwierdził "Ślusar".
WIĘCEJ W PONIŻSZYM MATERIALE WIDEO
Czytaj także: