Zakończył się Europejski Puchar Narodów w Edynburgu, który dla Polaków był totalnie nieudany. Nasza reprezentacja zakończyła te zmagania na ostatnim miejscu i bez zdobyczy punktowej. Jak ten turniej ocenił Patryk Wronka?
Reprezentacja Polski przegrała wszystkie trzy mecze, chociaż wydaje się, że w każdym brakowało naprawdę niewiele do osiągnięcia lepszego rezultatu, bowiem ze Słowenią przegraliśmy 3:4, z Ukrainą 2:4, a z Wielką Brytanią 4:5.
– Wszystko było blisko, ale nie mogliśmy przeciągnąć tego na naszą stronę. Myślę, że popełnialiśmy tych kilka błędów więcej niż przeciwnik i na dzień dzisiejszy przegraliśmy – stwierdził "Wronczes".
Doświadczony napastnik stara się szukać jednak pozytywów i widzi je w składzie, bowiem każdy zawodnik daje z siebie sto procent, aby pokazać się trenerowi, a te porażki traktuje jako cenne lekcje, z którym wyciągną wnioski.
– Na pewno chcielibyśmy wracać z trochę lepszym wynikiem, ale każdy tutaj przyjechał pokazać się trenerowi, sprawdzić się i zobaczymy jak to będzie. Każdy z nas walczy o skład na MŚ i takie mecze też są potrzebne. Czasami lepiej przegrać, bo więcej z tego meczu wyciągniesz – zakończył.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM MATERIALE WIDEO
Czytaj także: