Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
25-letni hokeista wyląduje w więzieniu. Zawodnik usłyszał wyrok za spowodowanie śmierci kolegi z klubu w wyniku sprzeczki o bardzo prozaiczną rzecz.
Sąd apelacyjny w kazachskiej Astanie skazał hokeistę drużyny Torpiedo Ust-Kamienogorsk Andrieja Łagunowa na 3 lata i 9 miesięcy pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci innego hokeisty. Mający zarówno rosyjskie, jak i kazachskie obywatelstwo zawodnik ma także wypłacić rodzicom zmarłego gracza zadośćuczynienie w wysokości 20 milionów tenge, czyli w przeliczeniu prawie 159 tysięcy złotych.
To finał tragicznych wydarzeń, do których doszło przed dwoma laty w korytarzu Pałacu Sportu im. Borisa Aleksandrowa w Ust-Kamienogorsku, w którym na co dzień swoje mecze rozgrywa miejscowa drużyna Torpieda. 19-letni wówczas bramkarz młodzieżowej drużyny Iwan Pylenok poczuł się źle i na miejsce wezwano karetkę. Mimo wysiłków podjętych przez służby medyczne, hokeista zmarł w szpitalu. Niedługo później w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z monitoringu obiektu, na którym widać, że Pylenok stracił przytomność po sprzeczce z Łagunowem, w trakcie której ten drugi kilkukrotnie łapał go za szyję.
W trakcie procesu ustalono, że powodem było żądanie zwrotu... wentylatora. Wartość urządzenia miała wynosić 7,9 tys. tenge, czyli ok. 63 złote. W uzasadnieniu wyroku można przeczytać, że inny hokeista Torpieda Tigran Kizekpajew zeznał, iż kończąc obóz treningowy, za zgodą Łagunowa, zatrzymał należący do niego wentylator, który następnie przekazał jednemu z zawodników drużyny młodzieżowej. Ten ostatni miał poinformować Kizekpajewa, że wentylator zabrał później Pylenok. Poinformowany o tym Łagunow powiedział koledze z zespołu, że "załatwi sprawę sam". Według ustaleń procesu pochodzący z Rosji zawodnik domagał się od młodego bramkarza zwrotu samego urządzenia lub zapłaty za nie i to stało się przyczyną kłótni widocznej na nagraniu
Sąd uznał, że nie ma dowodów na to, iż Łagunow chciał zabić Pylenoka, stąd zaklasyfikował zdarzenie jako nieumyślne spowodowanie śmierci. Stwierdził, że hokeista nie przewidywał tak drastycznych skutków swoich działań, choć "przy zachowaniu szczególnej uwagi powinien przewidzieć społecznie niebezpieczne konsekwencje". Według biegłych bezpośrednią przyczyną śmierci młodego bramkarza było zatrzymanie akcji serca wywołane urazem odruchogennej strefy szyi. Eksperci wykluczyli, by mogło to być spowodowane upadkiem zawodnika, jak twierdzili obrońcy skazanego hokeisty. Łagunow w pierwszej instancji został skazany na 3 lata i 9 miesięcy więzienia, ale karę później skrócono mu na mocy amnestii. Pełnomocnik rodziców ofiary domagał się w drugiej instancji podwyższenia wyroku do 7 lat więzienia, a obrońca oskarżonego chciał uniewinnienia. Sąd apelacyjny utrzymał jednak pierwotny wyrok 3 lat i 9 miesięcy, które skazany hokeista ma odsiedzieć w więzieniu o średnim rygorze.
Andriej Łagunow rozegrał ponad 200 meczów w hokejowej ekstraklasie Kazachstanu w barwach Torpieda Ust-Kamienogorsk i Saryarki Karaganda. Dwukrotnie zdobywał Puchar Kazachstanu i 2 razy był wicemistrzem tego kraju. W 2022 roku był najlepszym strzelcem i najlepszym napastnikiem krajowego pucharu. Po całym zdarzeniu wciąż grał w hokeja. W ostatnim sezonie w 22 meczach ligowych zaliczył 5 goli oraz 11 asyst i sięgnął w barwach Torpieda po Puchar Kazachstanu. Iwan Pylenok w barwach juniorskiej drużyny MHK Torpiedo grał w młodzieżowej lidze Kazachstanu. Zaliczył także 2 seniorskie występy w ekstraklasie swojej ojczyzny.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę
- Stało się! Jest decyzja w sprawie dopuszczenia Rosji i Białorusi do Mistrzostw Świata

Komentarze
Lista komentarzy
NTjacek
Ruska dzicz stepowa