Hokej.net Logo

Koncertowa gra Kanadyjczyka. Czapki z głów! Trzy wygrane tercje faworyta

fot: Klaudia Baron
fot: Klaudia Baron

GKS Katowice, grając koncertowo na własnym lodowisku, rozgromił Comarch Cracovię 7:2 w 16. kolejce THL. Mimo że kanadyjski napastnik Ian McNulty ostatecznie nie skompletował hat tricka, jego występ był imponujący - dwa gole i asysta przyczyniły się do przełamania złej passy GieKSy. Katowiczanie, dominując w każdej z trzech tercji, pogłębili kryzys "Pasów".

Spotkanie w Satelicie rozpoczęło się od zdecydowanego natarcia gospodarzy. Już w czwartej minucie Grzegorz Pasiut, kapitan GKS-u, otworzył wynik, finalizując świetną akcję. Cracovia zdołała odpowiedzieć, wykorzystując pierwszą przewagę liczebną - w dziewiątej minucie Eetu Mäki precyzyjnie trafił do siatki, doprowadzając do remisu.

Był to jednak ledwie epizod. Katowiczanie natychmiast wrócili na prowadzenie: w 11. minucie Patryk Wronka z bliska zmienił tor lotu krążka po strzale Lundegårda. Chwilę później, w przewadze liczebnej, swojego strzeleckiego wieczoru start nadał Ian McNulty, który błyskawicznie dobił krążek.

Gdy w 14. minucie Maksymilian Dawid potężnym strzałem w okienko podwyższył na 4:1, trener "Pasów" musiał zareagować zmianą bramkarza - Klimowski zastąpił Lipiäinena. Wynik po pierwszej tercji 4:1 jasno odzwierciedlał dominację GieKSy.

Kanadyjski błysk i riposta Cracovii

Druga tercja, choć bardziej wyrównana, również padła łupem GKS-u (2:1). Już w 23. minucie Ian McNulty po raz drugi trafił do bramki, wykorzystując grę w przewadze. Było 5:1 i gospodarze pewnie kontrolowali mecz. "Pasy" zdołały jednak wykazać wolę walki.

W kolejnej przewadze liczebnej, po świetnie rozegranej akcji i szybkich podaniach, Damian Kapica zniwelował straty do trzech bramek (5:2), dając krakowianom nadzieję na nawiązanie kontaktu. Ta nadzieja nie trwała długo. Pod koniec tercji, w 39. minucie, po strzale z niebieskiej linii, krążek odbił się jeszcze od Mateusza Michalskiego, który został ostatecznym autorem szóstego trafienia dla GKS-u.

Zwycięska kontrola i spór o hat tricka

Ostatnia odsłona była prowadzona w wolniejszym tempie, z wyraźną przewagą katowiczan. Cracovia, pomimo usilnych prób, nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego Eliassona. W 52. minucie kibice GKS-u wstrzymali oddech, kiedy McNulty był bardzo blisko skompletowania hat tricka, jednak krążek po jego strzale minimalnie minął bramkę.

W 60. minucie, na 17 sekund przed syreną, GKS wykorzystał ostatnią przewagę liczebną, podwyższając wynik na 7:2. Początkowo wydawało się, że to Ian McNulty po raz trzeci pokonał Klimowskiego. Choć kibice rzucili czapki na lód w geście uznania dla Kanadyjczyka, analiza wideo wykazała, że krążek ostatecznie zmienił tor lotu po dotknięciu przez Stephena Andersona. To jemu zapisano ostatnie trafienie, a McNulty zakończył mecz z imponującym dorobkiem dwóch goli i jednej asysty.

GKS Katowice - Comarch Cracovia 7:2 (4:1, 2:1, 1:0)
1:0 Grzegorz Pasiut - Jacob Lundegård, Bartosz Fraszko (03:25)
1:1 Eetu Mäki - Olli Valtola, Oskar Jaśkiewicz (08:06, 5/4)
2:1 Patryk Wronka - Jacob Lundegård, Bartosz Fraszko (10:30)
3:1 Ian McNulty - Jean Dupuy, Aleksi Varttinen (12:46, 5/4)
4:1 Maksymilian Dawid - Jacob Lundegård, Jonasz Hofman (13:59)
5:1 Ian McNulty - Stephen Anderson, Mateusz Michalski (22:06, 5/4)
5:2 Damian Kapica - Henry Karjalainen, Måns Hansson (23:28, 5/4)
6:2 Mateusz Michalski - Zack Hoffman, Jonasz Hofman (38:36)
7:2 Stephen Anderson - Aleksi Varttinen, Ian McNulty (59:43, 5/4)

Sędziowali: Bartosz Suski, Maciej Gąsienica-Makowski (główni) - Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi)
Strzały: 43-27
Minuty karne: 8-12
Widzów: 1300

GKS Katowice: J. Eliasson - K. Maciaś, Z. Hoffman, P. Wronka, G. Pasiut (2), B. Fraszko - A. Varttinen, T. Verveda (2), M. Bepierszcz, S. Anderson, J. Dupuy - A. Runesson, J. Lundegård, M. Michalski, I. McNulty (2), J. Hofman (2) - B. Chodor, M. Dawid, J. Hofman.
Trener: Jacek Płachta

Cracovia: S. Lipiäinen (od 14:00 S. Klimowski) - M. Noworyta, M. Kruczek, S. Gumiński (2), M. Bezwiński, K. Mocarski - O. Jaśkiewicz, J. Michalski, H. Karjalainen, S. Montgomery (2), D. Kapica - M. Jaracz (2), M. Hansson (2), K. Sterbenz (2), O. Valtola (2), E. Mäki - D. Kapa, A. Dziurdzia, J. Konarski, J. Ślusarek.
Trener: Krystian Dziubiński

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2025/26 - Ekstraliga: Regularny

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
2026-02-22
2026-02-22 17:00 STS Sanok STS Sanok - ECB Zagłębie Sosnowiec Zagłębie 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)
Walkower. STS Sanok wycofał się z rozgrywek
Zobacz terminarz
Tabela
Lp. Drużyna GP GF GA GD P PIM
1. ECB Zagłębie Sosnowiec 37 130 82 48 77 468
2. GKS Tychy 37 143 77 66 77 320
3. KS Unia Oświęcim 36 139 84 55 73 444
4. GKS Katowice 36 117 82 35 73 466
5. JKH GKS Jastrzębie 37 107 99 8 61 380
6. KH Energa Toruń 36 134 108 26 58 287
7. BS Polonia Bytom 37 112 107 5 48 321
8. Comarch Cracovia 38 85 144 -59 34 409
9. STS Sanok 40 38 222 -184 0 273
Zobacz tabelę
Liczba komentarzy: 2

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • manek 1906
    2025-10-27 08:58:49

    Dziubinski na lod!

    • Hajnel
      2025-10-27 09:32:43

      Jeszcze nie nauczył zawodników plucia na przeciwników więc pokazówka na lodzie była by wskazana.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe