Król strzelców i lider reprezentacji wrócił do Polski. Zdradził kulisy transferu
GKS Katowice przeprowadził jeden z najgłośniejszych transferów tego lata. Do zespołu wicemistrzów Polski wrócił Patryk Krężołek, który po bardzo udanym sezonie w Czechach oraz świetnym występie w reprezentacji Polski zdecydował się ponownie założyć bluzę meczową GieKSy.
Krężołek ostatni sezon spędził na zapleczu czeskiej ekstraligi. W barwach Baníka Sokolov był jednym z najważniejszych zawodników drużyny, kończąc sezon zasadniczy z dorobkiem 15 goli i 26 asyst w 50 spotkaniach.
Jeszcze większe wrażenie zrobił podczas Mistrzostw Świata Dywizji IA w Sosnowcu. Napastnik reprezentacji Polski zdobył pięć bramek i został najlepszym strzelcem całego turnieju. Jego występ nie przeszedł bez echa, a po zakończeniu sezonu zainteresowanie jego osobą wyraziły zarówno kluby z Polski, jak i zagranicy. Ostatecznie Krężołek zdecydował się na powrót do Katowic. Dodajmy, że w drużynie GieKSy grał w latach 2017–2023 i sięgnął z nią po dwa mistrzostwa Polski.
– Co zadecydowało? Myślę, że do końca gdzieś czekałem na te oferty zagraniczne, żeby zostać poza Polską – przyznał wychowanek KTH Krynica.
– Śmieję się teraz, że niestety polski paszport może nie pomógł. Były jakieś sytuacje, które się pojawiały, był też okres oczekiwania na decyzje. To wszystko sprawiło, że nie chciałem już dłużej czekać i postanowiłem wrócić do Polski – dodał.
Po odejściu z GKS-u Katowice Krężołek odbudował swoją pozycję w Zagłębiu Sosnowiec. Dwukrotnie został najlepszym strzelcem TAURON Hokej Ligi, co otworzyło mu drogę do transferu zagranicznego i gry w Czechach.
Powrót do Katowic nie jest jednak dla niego wejściem w nieznane. Napastnik doskonale zna klub, szatnię i wymagania, jakie stawia przed swoimi zawodnikami GieKSa.
– Znam to środowisko bardzo dobrze. Znam chłopaków, grałem z nimi tutaj, więc myślę, że będzie łatwiej – powiedział.
Krężołek przyznał również, że ostatnie miesiące były dla niego bardzo intensywne nie tylko pod względem sportowym.
– Było dużo pracy i dużo rzeczy prywatnych (wział ślub – przyp. red.), więc nie było czasu na odpoczynek. Jesteśmy już jednak na lodzie, zaczynamy treningi i fajnie wrócić do hokeja – zaznaczył.
W nowym sezonie cele GieKSy pozostają niezmienne. Klub z alei Korfantego chce walczyć o najwyższe trofea w kraju, a także dobrze zaprezentować się w rozgrywkach międzynarodowych.
– Myślę, że GKS Katowice zawsze gra o najwyższe cele i w tym sezonie będzie tak samo. Chcemy wygrywać mistrzostwo Polski i będziemy o to walczyć. Chcemy też powalczyć w Pucharze Kontynentalnym i zajść tam jak najdalej – podkreślił.
Indywidualne ambicje Krężołka również są wysokie, ale najważniejszy pozostaje wynik drużyny.
– Lubię strzelać bramki. W zeszłym sezonie byłem trochę bardziej playmakerem, miałem dobrych zawodników, którzy wykańczali akcje. Przede wszystkim stawiam sobie jednak cele drużynowe. Jeżeli uda mi się pomóc zespołowi, będzie to tylko na plus – zakończył dwukrotny król strzelców naszej ekstraligi.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
manek 1906
Nie widze komentarzy, a moglby się rozwijać do konca zycia za granicą
Andrzejek111
Po prostu Katowice płacą lepiej niż czescy czy słowaccy pierwszoligowcy.Ot co.
Paskal79
Dokładnie jest take jak piszę Andrzejek,ja bym dodał że tam jest Liga dużo bardziej wymagająca i byłby jeden z wielu w drużynie i trzeba zapiera.....c cały sezon i walczyć o skład,a Nawet jest tak jak mówi zawodnik paszport nie pomaga! W pozycji tak jak i w negocjacjach, każdy inny zawodnik z paszportem Fin,szwe,kan jakoko obco dostają z tymi statystykami pewnie od razu 20/30 %wiecej niż Polacy! Jesteśmy dalej traktowani jako trzeci świat hokejowy,mimo kilku przykładów że potrafimy grać w hokej, choć to trzeba udowadniać i czasem latami włączyć o swoje przykład Aron