- Na pewno woli walki nam nie zabrakło. Sanok był odrobinę bardziej zdeterminowany, ale muszę przyznać, że wszyscy z nas dali z siebie sto procent. Pod względem taktycznym graliśmy na wysokim poziomie, bo półfinały miały ogromną dramaturgię - mówił po meczu Leszek Laszkiewicz, napastnik JKH GKS Jastrzębie.
- Wtorkowy mecz był całkiem inny niż poprzednie. Daliście się od początku zepchnąć do defensywy?
Czy można powiedzieć, że zabrakło wam charakteru, serca do gry?

W tych wszystkich pięciu spotkaniach zabrakło wam skuteczności?
Który z tych meczów mógł być przełomowy dla was?

Z Mikem Dantonem doszło do przepychanek. Chyba od początku rywalizacji mieliście na pieńku?
Uważasz, że sanoczan stać na mistrzostwo Polski?
Czytaj także: