Lawina emocji! GieKSa wygrała po rzutach karnych. Sprytny manewr trenera
Po niezwykle zaciętym i wyrównanym spotkaniu GKS Katowice pokonał na własnym lodzie Unię Oświęcim 3:2 po rzutach karnych. Przed najazdami Jacek Płachta zdecydował się na zmianę bramkarza i ta roszada się opłaciła. Zresztą nie pierwszy już raz.
Mecz mógł podobać się kibicom. Nie zabrakło w nim emocji, twardej walki, dobrych interwencji golkiperów, a także ładnych bramek. Zwycięzcy nie poznaliśmy ani w regulaminowym czasie gry, ani w dogrywce, więc sędziowie zarządzili serię rzutów karnych.
Tuż przed jej rozpoczęciem Jacek Płachta zdecydował się na zamianę bramkarza. Jespera Eliassona zastąpił Michał Kieler, który w tym kluczowym momencie meczu uniósł presję i dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa. Obronił strzał Villego Heikkinena i utrudnił zadanie Danielowi Olssonowi Trkulji, którego uderzenie odbiło się od słupka.
Z kolei Linusa Lundina, który w regulaminowym czasie imponował świetnym refleksem, pokonali kolejno Stephen Anderson, Jacob Lundegård, Patryk Wronka i Bartosz Fraszko. Szwedzki golkiper Unii obronił tylko próbę Joony Monto.
Bez kilku ogniw
Oba zespoły przystąpiły do tego meczu w osłabionych składach. W zespole wicemistrzów Polski zabrakło - zmagających się z urazami - Jonasza Hofmana i Mateusza Michalskiego, a trener Róbert Kaláber nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Bartosza Florczaka, Aleksiego Mäkeli i Łukasza Krzemienia, a także Romana Ráca, który dochodzi do siebie po chorobie.
W pierwszej odsłonie obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych okazji, ale zawodnikom brakowało odrobiny szczęścia i precyzji. Dobrych szans dla oświęcimian nie wykorzystali Erik Ahopelto, Nick Moutrey i Reece Scarlett. Ahopelto po przytomnym dograniu Miki Partanena niewiele się pomylił, uderzając bez przyjęcia z prawego bulika. Moutrey przedarł się przez zasieki obronne GieKSy, ale zatrzymał go dobrze interweniujący Eliasson. A Scarlett - po dograniu zza bramki od Ołeksandra Peresunki - minimalnie przestrzelił z przestrzeni międzybulikowej.
Czujność Lundina strzałami z nadgarstka sprawdzili Jean Dupuy, Ian McNulty i przede wszystkim Travis Verveda. Kanadyjski defensor znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gości, ale guma uderzona przez niego przemknęła obok lewego słupka.
Gol defensora, przewaga wicemistrzów Polski
Strzelecki impas przełamał Kacper Maciaś, który w 19. minucie przymierzył spod linii niebieskiej i kompletnie zaskoczył golkipera Unii. Było 1:0 dla wicemistrzów Polski.
Taki wynik utrzymał się też do końca drugiej odsłony, choć oba zespoły miały możliwość grać w przewagach. W drugiej części gry więcej dogodnych okazji wykreowali sobie podopieczni Jacka Płachty, jednak żadna z tych prób nie była w stanie zaskoczyć golkipera biało-niebieskich. O sporym pechu mógł mówić zwłaszcza Jean Dupuy, Stephen Anderson i Bartosz Fraszko.
Najbliżej wyrównania był w 30. minucie Erik Ahopelto, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Jesperem Eliassonem. Fiński skrzydłowy nie kombinował i uderzył, ale do pełni szczęścia zabrakło mu kilkunastu centymetrów.
Liderzy nie zawiedli
Jednak Ahopelto, będący ofensywnym liderem ekipy z Chemików 4, na tym nie poprzestał. Na początku trzeciej odsłony zdecydował się na odważny rajd: efektownie mijał katowickich zawodników aż końcu strzałem z bekhendu zaskoczył Jespera Eliassona. W tym miejscu należy dodać, że Oświęcimianie grali wówczas w liczebnym osłabieniu.
Ale pięć minut później gospodarze odzyskali prowadzenie. To była klasyczna kontra, którą przechwytem i szybkim dograniem rozpoczął Stephen Anderson. Później Jean Dupuy zagrał wzdłuż bramki do Patryka Wronki, a ten zaskoczył Linusa Lundina.
Gdy wydawało się, że wicemistrzowie Polski dowiozą pełną pulę do końca wykluczenie zarobił Anderson, a goście zamienili grę w przewadze na gola. Andreas Söderberg dograł przed bramkę do Ołeksandra Peresunki, który to inteligentnie przekierował gumę do siatki.
Do końca regulaminowego czasu gry wynik się nie zmienił. W dogrywce obie ekipy mogły zadać decydujący cios, a że tego nie zrobiły o losach spotkania przesądziły rzuty karne. W nich skuteczniejsi byli gospodarze, którzy wykorzystali cztery z pięciu najazdów.
GKS Katowice - KS Unia Oświęcim 3:2 (1:0, 0:0, 1:2, d. 0:0, k. 4:2)
1:0 Kacper Maciaś - Zack Hoffman, Jakub Hofman (18:15),
1:1 Erik Ahopelto - Joe Morrow (43:10, 4/5),
2:1 Patryk Wronka - Jean Dupuy, Stephen Anderson (48:08),
2:2 Ołeksandr Peresunko - Andreas Söderberg, Ville Heikkinen (58:36, 5/4),
3:2 Patryk Wronka (65:00, Karny decydujący).
Sędziowali: Andrzej Nenko, Maciej Gąsienica-Makowski (główni) - Michał Kret, Krzysztof Worwa (liniowi).
Minuty karne: 6-6.
Strzały: 39-36.
Widzów: 900.
GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson, J. Lundegård; M. Bepierszcz, G. Pasiut, B. Fraszko (2) - A. Varttinen, T. Verveda; J. Dupuy, S. Anderson (2), P. Wronka - B. Chodor, Z. Hoffman; I. McNulty, J. Monto (2), J. Koivusaari - K. Maciaś; J. Hofman, M. Dawid, M. Kosmęda.
Trener: Jacek Płachta
Unia Oświęcim: L. Lundin - A. Söderberg, J. Morrow; N. Moutrey (2), D. Olsson Trkulja, O. Peresunko - R. Scarlett, R. Diukow; M. Partanen, V. Heikkinen, E. Ahopelto - J. Kubeš, M. Mościcki; M. Kasperlík (2), S. Petráš, A. Prusak (2) - L. Matthews, K. Prokopiak; A. Ziober, R. Galant, M. Kusak.
Trener: Róbert Kaláber
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci
2025/26 - Ekstraliga: Regularny
Ostatnie mecze
| 2026-02-22 | ||||
|---|---|---|---|---|
| 2026-02-22 17:00 |
KH Energa Toruń
KH Toruń
|
- |
GKS Tychy
GKS Tychy
|
5:6 d. (1:2, 0:1, 4:2, d. 0:1) |
| 2026-02-22 17:00 |
BS Polonia Bytom
Polonia
|
- |
KS Unia Oświęcim
Unia Oświęcim
|
7:4 (2:0, 2:2, 3:2) |
| 2026-02-22 17:00 |
Comarch Cracovia
Cracovia
|
- |
GKS Katowice
GKS Katowice
|
1:2 (0:0, 0:1, 1:1) |
| 2026-02-22 17:00 |
STS Sanok
STS Sanok
|
- |
ECB Zagłębie Sosnowiec
Zagłębie
|
0:1
(Walkower)
STS Sanok wycofał się z rozgrywek |
Tabela
| Lp. | Drużyna | GP | GF | GA | GD | P | PIM |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1. |
GKS Katowice
|
40 | 131 | 87 | 44 | 85 | 486 |
| 2. |
ECB Zagłębie Sosnowiec
|
40 | 139 | 91 | 48 | 81 | 525 |
| 3. |
GKS Tychy
|
40 | 153 | 88 | 65 | 80 | 350 |
| 4. |
KS Unia Oświęcim
|
40 | 153 | 98 | 55 | 79 | 464 |
| 5. |
JKH GKS Jastrzębie
|
40 | 113 | 108 | 5 | 63 | 404 |
| 6. |
KH Energa Toruń
|
40 | 143 | 126 | 17 | 62 | 319 |
| 7. |
BS Polonia Bytom
|
40 | 126 | 120 | 6 | 53 | 333 |
| 8. |
Comarch Cracovia
|
40 | 90 | 146 | -56 | 37 | 425 |
| 9. |
STS Sanok
|
40 | 38 | 222 | -184 | 0 | 273 |

Komentarze
Lista komentarzy
Benn
Brawo GieKSa szkoda ze za dwa punkty ale lepsze i to!
rober03
Graty Katowic dzisiaj szczęście po waszej stronie w tym wyrównany meczu. Oby następnym razem nam sprzyjało 👍
rober03
Graty Katowic dzisiaj szczęście po waszej stronie w tym wyrównany meczu. Oby następnym razem nam sprzyjało 👍
Neutralny88
Łosie, co jest z tą waszą Unią?
smorus⁹
Kto to łosie ?
Hajnel
Autor pomylił Fraszko z Wronka ale to już norma w HN. W tym meczu wyrównana była tylko 3 tercja 2 bezwzględnie dla Gieksy w Uni na wyróżnienie zasłużył Lundin który moim zdaniem załatwił dojście drużyny do remisu.
Rado
Oj Hajnel, będziesz musiał ładnie przeprosić i się nieco douczyć :) No chyba, że brakuje Ci jaj na to pierwsze. Mam nadzieję, że nie :)
Zwycięski gol, to ten, który daje różnicę. Przy wyniku 4:2 -> 3:2, przy wyniku 3:1 -> 2:1, przy wyniku 2:0 -> 1:0. Tak jest od wielu dobrych lat.
To, że się sędzia spiker w "Satelicie" się pomylił i ogłosił Fraszkę, to nie moja wina. W protokole sekretarz wpisał już dobrze :) Załączam link do internetowego protokołu i pozdrawiam.
https://polskihokej.eu/game/3062
88atrakcyjny
Niestety fatalna gra w przewagach zresztą nie pierwszy raz powoduje że nie ma 3 punktów.Unia wcale nie grała źle wynik mógł być odwrotny. Czy jesteśmy w stanie coś ugrać na Tychach?
KuzynKSU
Pachnie już play-off.
Brawo Rado
Neutralny88
Smorus. Łosie (Łoświęcimscy) 🙂
smorus⁹
Tacy oni Łoświęcimscy jak ty neótralny 🙂
teemu
Daj mu spokój smorus... przecież widzisz, że dwa ostatnie znaki z jego nicka świadczą o tym, że jest dzieckiem dwóch bałwanów...
RafałKawecki
No, w pierwszej czwórce każda kolejność jest jeszcze możliwa.
RafałKawecki
Z drugiej strony, tego punktu z Katowic bardzo szkoda.
Z trzeciej strony, stawka jest tak ciasna, że to wszystko może i tak nie mieć znaczenia bo będzie się liczyć dyspozycja w kluczowym momencie.
Adam JKH GKS
Oj będzie się mieszało w czołowej czwórce. Chyba dawno nie było, żeby 4 drużyny były tak wyrównane, a te pozostałe 4 też będą się starały namieszać, ale do 4 zwycięstw, by któraś była w stanie pokonać faworytów i być sensacją sezonu tego nie jestem w stanie przewidzieć. Będą arcyciekawe play offy.
calan
Dzis w Tychach bardzo ciekawy mecz.
Oby wygrał mój ukochany GKS TYCHY