Lider Unii szczerze o porażce z Zagłębiem. "To praktycznie zabiło ten mecz"
Kalle Valtola miał udział przy obu bramkach Unii Oświęcim w przegranym 2:5 meczu z ECZD Zagłębiem Sosnowiec. Fiński obrońca stwierdził wprost, że ten mecz nie ułożył się po myśli jego zespołu, a losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie.
– Dobrze zaczęliśmy ten mecz, ale nie potrafiliśmy zdobyć gola – zaznaczył 30-letni Fin mając zapewne w myślach okres gry w przewadze z piątej minuty. Biało-niebiescy mogli wyjść w nim na prowadzenie, ale w dwóch sytuacjach zabrakło im odrobiny precyzji. Chwilę później Ville Heikkinen wykorzystał serię błędów oświęcimskiego zespołu i otworzył wynik spotkania.
– Mieliśmy naprawdę dobrą zmianę w przewadze i mogliśmy zdobyć wtedy bramkę, więc to wielka szkoda, że w tym momencie rywale zdołali strzelić gola w osłabieniu – dodał.
Po pierwszej odsłonie ekipa z grodu nad Sołą przegrywała 0:2, a gonienie wyniku z silnym kadrowo rywalem nie należy do prostych zadań. Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga odsłona. Unia często trafiała na ławkę kar, a Zagłębie bezlitośnie wykorzystywało swoje okazje i po czterdziestu minutach prowadziło 5:0.
– W drugiej tercji złapaliśmy naprawdę wiele kar i to praktycznie zabiło ten mecz – ocenił Kalle Valtola.
Jednak w trzeciej tercji podopieczni Markusa Juurikkali pokazali charakter i zdołali dwukrotnie pokonać Karolusa Kaarlehto. Jednym z bohaterów tej części spotkania był właśnie starszy z braci Valtolów. W 44. minucie idealnie dograł on do Otto Nieminena, a ten przełożył sobie gumę na bekhend i trafił pod poprzeczkę. Na dwie minuty przed końcową syreną popisał się kąśliwym uderzeniem z nadgarstka i posłał gumę w samo okienko.
– W trzeciej tercji pokazaliśmy charakter i zagraliśmy dobrą odsłonę, biorąc pod uwagę, że przed nią przegrywaliśmy 0:5 – podkreślił fiński obrońca.
Valtola jest w tym sezonie jednym z najważniejszych punktów drużyny Markusa Juurikkali. W pięciu rozegranych spotkaniach zdobył już 9 punktów za dwa gole i siedem asyst, dzięki czemu jest najlepiej punktującym zawodnikiem Unii.
Po porażce w Sosnowcu biało-niebieskich czeka szybka okazja do rehabilitacji. W niedzielę będą gościć Podhale Nowy Targ, które wróciło w szeregi ekstraligowych drużyn.
– Bardzo ważne będzie, żeby od razu wrócić na zwycięską ścieżkę. Nic nie przyjdzie łatwo i rywale z pewnością będą mocno walczyć o punkty – zakończył defensor występujący z numerem 66.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
Krynio1971
No i byliśmy , Kalle w tym dniu wyraźnie słabsi od Zagłebie, a sędziowie preferowali „szklany hokej”, poza atakiem na Peresunke