Hokej.net Logo

Mit "nowego otwarcia"? Czyli czy miejsce w sezonie zasadniczym przekłada się na sukces w fazie play-off

fot: Tomasz Gonsior
fot: Tomasz Gonsior

Wśród części kibiców panuje przekonanie, że faza play-off to zupełnie nowe rozdanie, w którym pozycja wyjściowa traci na znaczeniu ustępując miejsca twardej męskiej grze. Jednak gdy przenalizujemy ostatnie 16 sezonów ligowych okazuje się, że aż 81,3% mistrzostw zdobyły drużyny startujące z pierwszej lub drugiej pozycji, a dosłownie żaden zespół spoza czołowej czwórki nigdy nie sięgnął po mistrzostwo. 

Szklany sufit Top 4

Hokejowe dziennikarstwo uwielbia  narracje o „kopciuszkach” i sensacyjnych triumfach zespołów z dolnych rejonów tabeli. Jednak analiza sezonów (od 2010/2011 do 2025/2026) pokazuje, że mistrzostwa zdobywa się metodyczną pracą w sezonie zasadniczym, a nie chwilowym zrywem formy w marcu.

Gdy przyjrzymy się cyfrom, to zobaczymy, że średnie miejsce mistrza w sezonie regularnym to 1.81, zaś magiczna bariera czołowej czwórki wydaje się nieprzekraczalna - 100% tytułów mistrzowskich powędrowało do drużyn z TOP 4. Nawet w obsadzie finału zespoły z pozycji 1. i 2. zgarnęły aż 78,1% miejsc (25 na 32 finalistów). Sensacyjne i medialnie interesujące rajdy z miejsc 5. i 6. (jak np.: finały Comarch Cracovii w 2020/21 czy GKS-u Tychy w 2015/16) stanowiły zaledwie 9,4% wszystkich przypadków i za każdym razem kończyły się porażką.

Jednym zdaniem, zakończenie fazy zasadniczej na pozycjach 1. lub 2. daje łącznie aż 81,3% szans na mistrzostwo i niemal gwarantuje awans do finału

Miejsce po sezonie zasadniczym 

Liczba Mistrzostw

Udział %

Drużyny, które tego dokonały

1. (Lider tabeli)

6

37,5%

Cracovia (2010/11), KH Sanok (2011/12), GKS Tychy (2017/18, 2019/20, 2024/25), GKS Katowice (2021/22)

2. (Wicelider)

7

43,8%

KH Sanok (2013/14), Cracovia (2015/16, 16/17), GKS Tychy (2018/19), JKH Jastrzębie (2020/21), GKS Katowice (2022/23), Unia Oświęcim (2023/24)

3.

2

12,5%

GKS Tychy (2014/2015), GKS Tychy (2025/2026)

4. 

1

6,2%

Cracovia (2012/2013)

5. i niżej

0

0,0%

Nigdy w historii analizowanych rozgrywek

 

W takim razie dlaczego wysokie rozstawienie daje tak znaczną przewagę w rozgrywkach? Zestawienie zaawansowanych parametrów ligowych wskazuje na kilka istotnych mechanizmów.

1. Wskaźnik Siły (Power Rating) 

Wysoka pozycja w tabeli nie jest dziełem przypadku, lecz odzwierciedleniem  przewagi w grze. Aż 87,5% mistrzów kończyło sezon zasadniczy w ścisłym TOP 2 ligowego wskaźnika Power Rating, a 50% zwycięzców mogło pochwalić się wysokimi wartościami tego indeksu (rekordowe 81.52 zdobyte przez GKS Tychy w sezonie 2017/2018 czy 79.90 w sezonie 2024/2025). W dodatku zespoły te generowały wskaźnik Shot Share (Corsi) powyżej 56%, co oznacza przewagę w posiadaniu krążka i efektywnie przekłada się na większą kontrolę sytuacji na lodzie.

2. Ekonomia układu sił w drabince 

Droga do finału nie jest równa. Zespoły z pozycji 1. i 2. w ćwierćfinałach mierzą się z zespołami z dołu tabeli, zamykając serię zwykle w 4 lub 5 meczach (73% przypadków). Z kolei formacje z miejsc 4. i 5.  najczęściej toczą kosztowne 6- lub 7-meczowe boje (60% przenalizowanych przypadków). Właśnie te różnice w liczbie rozegranych minut, kumulacja mikrourazów oraz zmęczenie fizyczne graczy stają się decydujące w półfinałach. Wypoczęci faworyci, w analizowanym okresie czasu awansowali do finałów aż w 85% przypadków.

3. Głębia składu (Gini Scoring)

Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę jest fakt, że statystycznie częściej (56,3% vs 43,8%) triumfowały zespoły posiadające bardziej równomierne rozłożenie punktowe pomiędzy linie i zawodników. Co więcej, gdy różnica w Gini Scoring między finalistami była duża (np. 2018/2019: Tychy 0.4453 vs Cracovia 0.6368 lub 2011/2012: Sanok 0.4804 vs Cracovia 0.5633), zespół z monopolem liderów (wysoki Gini) nie miał szans w długiej serii. 

Sezon

Mistrz (Gini)

Miejsce w tabeli

Wynik finału

Wicemistrz (Gini)

Miejsce w tabeli

2010/2011

Cracovia (0.5446)

1

4-1

Tychy (0.5719)

2

2011/2012

Sanok (0.4804)

1

4-1

Cracovia (0.5633)

2

2012/2013

Cracovia (0.5577)

4

4-0

Jastrzębie (0.5730)

2

2013/2014

Sanok (0.4971)

2

4-2

Tychy (0.4438)

1

2014/2015

Tychy (0.3761)

3

4-2

Jastrzębie (0.4170)

1

2015/2016

Cracovia (0.4739)

2

4-3

Tychy (0.4125)

5

2016/2017

Cracovia (0.4455)

2

4-3

Tychy (0.3665)

1

2017/2018

Tychy (0.4054)

1

4-1

Katowice (0.4557)

2

2018/2019

Tychy (0.4453)

2

4-2

Cracovia (0.6368)

5

2019/2020

Tychy (0.5247)

1

covid

Unia (0.4422)

2

2020/2021

Jastrzębie (0.5367)

2

4-1

Cracovia (0.5548)

6

2021/2022

Katowice (0.5277)

1

4-0

Unia (0.5765)

2

2022/2023

Katowice (0.5318)

2

4-0

Tychy (0.5255)

3

2023/2024

Unia (0.5102)

2

4-3

Katowice (0.5040)

1

2024/2025

Tychy (0.4807)

1

4-2

Katowice (0.5296)

2

2025/2026

Tychy (0.5386)

3

4-0

Katowice (0.4490)

1

Podsumowując, nie ma magicznej recepty na wygranie play-offów. Jak zawsze, do osiągnięcia sukcesu wymagana jest ciężka praca i odrobina szczęścia. A jak widzieliśmy, temu szczęściu można znacząco dopomóc jeśli zajmuje się odpowiednie miejsce w tabeli.

Tekst napisany na podstawie danych z autorskiego modelu analitycznego 

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 5

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Paskal79
    2026-08-21 16:19:29

    Chyba ostatnim mistrzem który był po zasadniczym poniżej 4 miejsca byli,, Górale " którzy grali z Craxa,a skończyli na 6 miejscu zasadniczy jak się nie mylę.....:-) ,bo piszę z głowy....:-)

    • szop
      2026-08-21 16:59:09

      masz racje to byl play off z bonusem 1:0 w play off w polfinale przegrali 4 mecze a rywalizacje 4:1 bo mieli ten bonus za zasadniczy wtedy ostatni mistrz dla Podhala

  • szop
    2026-08-21 17:01:28

    zas w 2006 bodajze wygralismy zasadniczy a w polfinale lomot moim zdanie wygodniej grac z nizszej pozycji lepiej byc czarnym koniem niz faworytem

  • Marootychy
    2026-08-21 17:25:38

    Teraz tak na poważnie , jakim cudem drużyny z miejsc 5 i niżej mają zdobyć mistrzostwo? Skoro po pierwsze : mają dużo skromniejszy budżet ,
    Po drugie : mają max dwie silne piątki ! Bądźmy realistami jakim cudem takie drużyny mają wygrać ? Skąd siły ? Artykuł o niczym bo każdy kibic wie że w naszej lidze są takie a nie inne realia i scenariusz z wygraniem złota z 6lub7 miejsca jest abstrakcją , niespodzianka która tam się kiedyś zdarzyła , wtedy w lidze grali głównie Polacy nie było tak klasowych obcokrajowców , inna bajka .

  • Adam JKH GKS
    2026-08-22 00:49:26

    Super analiza, jednak szeroki wyrównany skład i miejsce w pierwszej czwórce gwarantuje sukces.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe