Mit "nowego otwarcia"? Czyli czy miejsce w sezonie zasadniczym przekłada się na sukces w fazie play-off
Wśród części kibiców panuje przekonanie, że faza play-off to zupełnie nowe rozdanie, w którym pozycja wyjściowa traci na znaczeniu ustępując miejsca twardej męskiej grze. Jednak gdy przenalizujemy ostatnie 16 sezonów ligowych okazuje się, że aż 81,3% mistrzostw zdobyły drużyny startujące z pierwszej lub drugiej pozycji, a dosłownie żaden zespół spoza czołowej czwórki nigdy nie sięgnął po mistrzostwo.
Szklany sufit Top 4
Hokejowe dziennikarstwo uwielbia narracje o „kopciuszkach” i sensacyjnych triumfach zespołów z dolnych rejonów tabeli. Jednak analiza sezonów (od 2010/2011 do 2025/2026) pokazuje, że mistrzostwa zdobywa się metodyczną pracą w sezonie zasadniczym, a nie chwilowym zrywem formy w marcu.
Gdy przyjrzymy się cyfrom, to zobaczymy, że średnie miejsce mistrza w sezonie regularnym to 1.81, zaś magiczna bariera czołowej czwórki wydaje się nieprzekraczalna - 100% tytułów mistrzowskich powędrowało do drużyn z TOP 4. Nawet w obsadzie finału zespoły z pozycji 1. i 2. zgarnęły aż 78,1% miejsc (25 na 32 finalistów). Sensacyjne i medialnie interesujące rajdy z miejsc 5. i 6. (jak np.: finały Comarch Cracovii w 2020/21 czy GKS-u Tychy w 2015/16) stanowiły zaledwie 9,4% wszystkich przypadków i za każdym razem kończyły się porażką.
Jednym zdaniem, zakończenie fazy zasadniczej na pozycjach 1. lub 2. daje łącznie aż 81,3% szans na mistrzostwo i niemal gwarantuje awans do finału
|
Miejsce po sezonie zasadniczym |
Liczba Mistrzostw |
Udział % |
Drużyny, które tego dokonały |
|---|---|---|---|
|
1. (Lider tabeli) |
6 |
37,5% |
Cracovia (2010/11), KH Sanok (2011/12), GKS Tychy (2017/18, 2019/20, 2024/25), GKS Katowice (2021/22) |
|
2. (Wicelider) |
7 |
43,8% |
KH Sanok (2013/14), Cracovia (2015/16, 16/17), GKS Tychy (2018/19), JKH Jastrzębie (2020/21), GKS Katowice (2022/23), Unia Oświęcim (2023/24) |
|
3. |
2 |
12,5% |
GKS Tychy (2014/2015), GKS Tychy (2025/2026) |
|
4. |
1 |
6,2% |
Cracovia (2012/2013) |
|
5. i niżej |
0 |
0,0% |
Nigdy w historii analizowanych rozgrywek |
W takim razie dlaczego wysokie rozstawienie daje tak znaczną przewagę w rozgrywkach? Zestawienie zaawansowanych parametrów ligowych wskazuje na kilka istotnych mechanizmów.
1. Wskaźnik Siły (Power Rating)
Wysoka pozycja w tabeli nie jest dziełem przypadku, lecz odzwierciedleniem przewagi w grze. Aż 87,5% mistrzów kończyło sezon zasadniczy w ścisłym TOP 2 ligowego wskaźnika Power Rating, a 50% zwycięzców mogło pochwalić się wysokimi wartościami tego indeksu (rekordowe 81.52 zdobyte przez GKS Tychy w sezonie 2017/2018 czy 79.90 w sezonie 2024/2025). W dodatku zespoły te generowały wskaźnik Shot Share (Corsi) powyżej 56%, co oznacza przewagę w posiadaniu krążka i efektywnie przekłada się na większą kontrolę sytuacji na lodzie.
2. Ekonomia układu sił w drabince
Droga do finału nie jest równa. Zespoły z pozycji 1. i 2. w ćwierćfinałach mierzą się z zespołami z dołu tabeli, zamykając serię zwykle w 4 lub 5 meczach (73% przypadków). Z kolei formacje z miejsc 4. i 5. najczęściej toczą kosztowne 6- lub 7-meczowe boje (60% przenalizowanych przypadków). Właśnie te różnice w liczbie rozegranych minut, kumulacja mikrourazów oraz zmęczenie fizyczne graczy stają się decydujące w półfinałach. Wypoczęci faworyci, w analizowanym okresie czasu awansowali do finałów aż w 85% przypadków.
3. Głębia składu (Gini Scoring)
Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę jest fakt, że statystycznie częściej (56,3% vs 43,8%) triumfowały zespoły posiadające bardziej równomierne rozłożenie punktowe pomiędzy linie i zawodników. Co więcej, gdy różnica w Gini Scoring między finalistami była duża (np. 2018/2019: Tychy 0.4453 vs Cracovia 0.6368 lub 2011/2012: Sanok 0.4804 vs Cracovia 0.5633), zespół z monopolem liderów (wysoki Gini) nie miał szans w długiej serii.
|
Sezon |
Mistrz (Gini) |
Miejsce w tabeli |
Wynik finału |
Wicemistrz (Gini) |
Miejsce w tabeli |
|---|---|---|---|---|---|
|
2010/2011 |
Cracovia (0.5446) |
1 |
4-1 |
Tychy (0.5719) |
2 |
|
2011/2012 |
Sanok (0.4804) |
1 |
4-1 |
Cracovia (0.5633) |
2 |
|
2012/2013 |
Cracovia (0.5577) |
4 |
4-0 |
Jastrzębie (0.5730) |
2 |
|
2013/2014 |
Sanok (0.4971) |
2 |
4-2 |
Tychy (0.4438) |
1 |
|
2014/2015 |
Tychy (0.3761) |
3 |
4-2 |
Jastrzębie (0.4170) |
1 |
|
2015/2016 |
Cracovia (0.4739) |
2 |
4-3 |
Tychy (0.4125) |
5 |
|
2016/2017 |
Cracovia (0.4455) |
2 |
4-3 |
Tychy (0.3665) |
1 |
|
2017/2018 |
Tychy (0.4054) |
1 |
4-1 |
Katowice (0.4557) |
2 |
|
2018/2019 |
Tychy (0.4453) |
2 |
4-2 |
Cracovia (0.6368) |
5 |
|
2019/2020 |
Tychy (0.5247) |
1 |
covid |
Unia (0.4422) |
2 |
|
2020/2021 |
Jastrzębie (0.5367) |
2 |
4-1 |
Cracovia (0.5548) |
6 |
|
2021/2022 |
Katowice (0.5277) |
1 |
4-0 |
Unia (0.5765) |
2 |
|
2022/2023 |
Katowice (0.5318) |
2 |
4-0 |
Tychy (0.5255) |
3 |
|
2023/2024 |
Unia (0.5102) |
2 |
4-3 |
Katowice (0.5040) |
1 |
|
2024/2025 |
Tychy (0.4807) |
1 |
4-2 |
Katowice (0.5296) |
2 |
|
2025/2026 |
Tychy (0.5386) |
3 |
4-0 |
Katowice (0.4490) |
1 |
Podsumowując, nie ma magicznej recepty na wygranie play-offów. Jak zawsze, do osiągnięcia sukcesu wymagana jest ciężka praca i odrobina szczęścia. A jak widzieliśmy, temu szczęściu można znacząco dopomóc jeśli zajmuje się odpowiednie miejsce w tabeli.
Tekst napisany na podstawie danych z autorskiego modelu analitycznego
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić

Komentarze
Lista komentarzy
Paskal79
Chyba ostatnim mistrzem który był po zasadniczym poniżej 4 miejsca byli,, Górale " którzy grali z Craxa,a skończyli na 6 miejscu zasadniczy jak się nie mylę.....:-) ,bo piszę z głowy....:-)
szop
masz racje to byl play off z bonusem 1:0 w play off w polfinale przegrali 4 mecze a rywalizacje 4:1 bo mieli ten bonus za zasadniczy wtedy ostatni mistrz dla Podhala
szop
zas w 2006 bodajze wygralismy zasadniczy a w polfinale lomot moim zdanie wygodniej grac z nizszej pozycji lepiej byc czarnym koniem niz faworytem
Marootychy
Teraz tak na poważnie , jakim cudem drużyny z miejsc 5 i niżej mają zdobyć mistrzostwo? Skoro po pierwsze : mają dużo skromniejszy budżet ,
Po drugie : mają max dwie silne piątki ! Bądźmy realistami jakim cudem takie drużyny mają wygrać ? Skąd siły ? Artykuł o niczym bo każdy kibic wie że w naszej lidze są takie a nie inne realia i scenariusz z wygraniem złota z 6lub7 miejsca jest abstrakcją , niespodzianka która tam się kiedyś zdarzyła , wtedy w lidze grali głównie Polacy nie było tak klasowych obcokrajowców , inna bajka .
Adam JKH GKS
Super analiza, jednak szeroki wyrównany skład i miejsce w pierwszej czwórce gwarantuje sukces.