ECB Zagłębie Sosnowiec pokonało na wyjeździe KH Energę Toruń 3:2. – Znowu wprowadziliśmy niepotrzebną nerwówkę w końcówce – zaznaczył Michał Bernacki, autor jednej z bramek.
Podopieczni Matiasa Lehtonena zdobywali gole w każdej z tercji. Wynik spotkania otworzył Matthew Sozanski, drugiego gola dołożył Michał Bernacki, a na 3:0 podwyższył Eric Kaczyński. Jednak "Stalowe Pierniki" ruszyły w pogoń za wynikiem i zdobyły dwie bramki.
– Znowu wprowadziliśmy niepotrzebną nerwówkę w końcówce. Być może dlatego, że daliśmy rywalowi więcej pola do gry. Ważne jednak, że udało nam się ostatecznie wygrać i na koniec dnia liczą się tylko trzy punkty, której tutaj zdobyliśmy – ocenił Bernacki.
– Dla nas samych jest to bardzo ważne gdyż w tym sezonie w Toruniu jeszcze nie udało nam się wygrać. Dobrze zaczęliśmy to spotkanie jednak szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać przewag. Następnie rywal zaczął dobrze grać forecheckingiem, jednak to nie wynikało z jakiegoś rozluźnienia z naszej strony. Na szczęście ostatecznie mecz zakończyliśmy pozytywnie – podsumował mecz skrzydłowy Zagłębia, który w 25 meczach tego sezonu zdobył 7 bramek i zanotował 7 asyst.
Warto dodać, że w sosnowieckiej ekipie zadebiutowało dwóch nowych zawodników: szwedzki defensor Victor Björkung oraz fiński napastnik Jonas Enlund. Matias Lehtonen musiał nieco przebudować formacje.
– Jesteśmy już na tyle długo ze sobą, że to nie problem grać w innej formacji niż dotychczas. Z każdym gra się tak samo dobrze. Mamy dwóch nowych zawodników w drużynie i trener musiał to odpowiednio poukładać – wyjaśnił Michał Bernacki.
W niedzielę hokeiści Zagłębia podejmą Comarch Cracovię, z którą w poprzedniej rundzie przegrali 3:4 po serii rzutów karnych. Spotkanie będzie miało świąteczny charakter, a organizatorzy zorganizowali charytatywną akcję Teddy Bear Toss.
– Na pewno nie możemy lekceważyć Cracovii czy też się jej bać. Podchodzimy do tego meczu na sto procent i zrobimy wszystko, żeby wygrać – zakończył "Misiek".
Czytaj także: