JKH GKS Jastrzębie sprawił niespodziankę i w finale TAURON Pucharu Polski pokonał ECB Zagłębie Sosnowiec 4:1. Swoje w bramce zrobił Karolus Kaarlehto, który pewnie strzegł swojego posterunku, a jakość w ofensywie dał tercet Fredrik Forsberg - Daniels Bērziņš - Riku Sihvonen. Nie zabrakło też kontrowersji.
Spotkanie było zacięte i bardzo emocjonujące. Nie brakowało w nim także ostrzejszych starć oraz kontrowersji. W końcówce efektowną bójki stoczyli Dominik Nahunko z Patrykiem Hanzlem oraz Karol Biłas z Bartłomiejem Stolarskiego.
Zespół znad Brynicy miał sporo pretensji do sędziego Pawła Kosidły o to, że nie zaliczył trafienia Väinö Sirkii z 59. minuty, przy wyniku 2:1 dla jastrzębian. Arbiter z Opola uznał, że fiński napastnik przeszkadzał golkiperowi JKH GKS-u w skutecznej interwencji. Później jastrzębianie dobili rywala, dwukrotnie umieszczając gumę w pustej bramce.
Szturm sosnowiczan i gol weterana
Zawodnicy Matiasa Lehtonena w pierwszej odsłonie byli aktywniejsi, wykreowali sobie więcej okazji i oddali trzy razy więcej celnych strzałów (12-4). Swoją optyczną przewagę udokumentowali zdobyciem jednej bramki. W 17. minucie Mattthew Sozanski wrzucił gumę spod linii niebieskiej, Joni Piipponen przeciął tor lotu krążka, a Aron Chmielewski najszybciej dopadł do odbitego krążka bez większych ceregieli i umieścił go w siatce.
Jastrzębianie starali się grać uważnie i ofiarnie w destrukcji, a swoich szans szukali w kontrach. W 5. minucie odrobiny i szczęścia zabrakło Riku Sihvonenowi, bo uderzona przez niego guma odbiła się do słupka.
Po przerwie jastrzębianie mocniej ruszyli na rywali i zagrali odważniej w ofensywie. Efekt był taki, że sosnowiczanie zaczęli popełniać coraz więcej błędów, aż w końcu, w 29. minucie, trener Matias Lehtonen poprosił o czas.
Ta przerwa podziałała na Zagłębiaków motywująco. Chwilę później bliski zdobycia gola był Sebastian Brynkus, który próbował zmienić zbić do bramki uderzenie Väinö Sirkii. Kaarlehto poruszył bramkę, ale guma - co wykazały powtórki - nie przekroczyła linii bramkowej.
Zwrot akcji, analizy i dwa gole do pustej bramki
Później coraz ambitniej grali podopieczni Rafała Bernackiego, a ich wysiłki zostały nagrodzone na początku trzeciej odsłony. W pierwszej kąśliwym uderzeniem z nadgarstka popisał się Fredrik Forsberg, który wypalił pod poprzeczkę.
Jastrzębianie poszli za ciosem i w 51. minucie prowadzenie dal im Daniels Bērziņš, który po dograniu Forsberga zaskoczył Niilo Halonena uderzeniem w krótki róg.
Najwięcej emocji dostarczyła końcówka ostatniej odsłony. W 59. minucie guma znalazła się w jastrzębskiej bramce po wrzutce Victora Björkunga i przekierowaniu krążka przez Väinö Sirkię. Sędzia Paweł Kosidło rozłożył w tej sytuacji ręce i obwieścił spalonego w polu bramkowym. Sztab szkoleniowy Zagłębia poprosił o challenge, ale po kilkunastominutowej analizie arbiter z Opola podtrzymał swoją decyzję z lodu.
Potem Matias Lehtonen dwukrotnie decydował się na manewr z wycofaniem bramkarza, a jastrzębianie dwukrotnie ulokowali gumę w pustej bramce. Najpierw uczynił to rozgrywający fenomenalne spotkanie Fredrik Forsberg, a później Riku Sihvonen.
ECB Zagłębie Sosnowiec - JKH GKS Jastrzębie 1:4 (1:0, 0:0, 0:4)
1:0 Aron Chmielewski - Joni Piipponen, Matthew Sozanski (16:48),
1:1 Fredrik Forsberg - Riku Sihvonen, Emil Bagin (40:12),
1:2 Daniels Bērziņš - Fredrik Forsberg (50:39),
1:3 Fredrik Forsberg - Riku Sihvonen, Aku Alho (58:22 - do pustej bramki),
1:4 Riku Sihvonen - Fredrik Forsberg, Emil Bagin (59:04 - do pustej bramki).
Sędziowali: Michał Baca, Paweł Kosidło (główni) - Michał Żak, Mateusz Kucharewicz (liniowi).
Minuty karne: 66-66.
Strzały: 25-24.
Widzów: 2500.
Zagłębie: N. Halonen - M. Sozanski, B. Ciura; J. Jokinen, M. Roine, J. Piipponen - M. Naróg (2), J. Wanacki; A. Chmielewski, J. Enlund, M. Bernacki - V. Björkung (2), K. Biłas (25), V. Sirkiä; J. Alanen (4), S. Brynkus - O. Krawczyk (2), M. Kotlorz (2); J. Sołtys (2), D. Nahunko (25), A. Gromadzki (2).
Trener: Matias Lehtonen
JKH GKS: K. Kaarlehto - A. Alho, E. Bagin; R. Sihvonen, D. Bērziņš, F. Forsberg - P. Bezuška (2), J. Onak (2); M. Urbanowicz (4) S. Kiełbicki (2), J. Ślusarczyk (4) - M. Charvát, P. Hanzel (25); R. Nalewajka (2), B. Stolarski (25), Ł. Nalewajka - J. Adámek, F. Wojciechowski; M. Osiadły, K. Moś, O. Laszkiewicz.
Trener: Rafał Bernacki
Czytaj także: