Sezon 2025/2026 w wykonaniu Fudeko GAS Gdańsk to historia dwóch różnych rozdziałów. Z jednej strony bardzo solidna faza zasadnicza i wysokie, drugie miejsce w tabeli, z drugiej – rozczarowujące zakończenie w play-offach, gdzie Gdańszczanie ostatecznie uplasowali się tuż za podium. Ambicje były znacznie większe, bo w klubie realnie myślano nawet o walce o awans do TAURON Hokej Ligi.
Jeszcze przed decydującą fazą sezonu pojawiały się sygnały, że ewentualny triumf w play-offach mógłby otworzyć drogę do wykupienia "dzikiej karty" i spróbowania sił na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Ostatecznie jednak sportowy wynik nie pozwolił na realizację tego scenariusza.
Stabilizacja zamiast rewolucji
Po zakończeniu rozgrywek głos zabrał prezes klubu, Krzysztof Lehmann, który jasno nakreślił kierunek na najbliższe miesiące.
– W przyszłym sezonie będziemy grali w 1. lidze. Zaczynamy rozmowy ze sponsorami i ludźmi, którzy nas wspierają. Na to chcemy poświęcić kwiecień i maj.
To wyraźny sygnał, że klub nie zamierza podejmować pochopnych decyzji, a fundamentem dalszego rozwoju ma być stabilizacja finansowa. Kluczowy będzie właśnie budżet, od którego uzależnione będą wszystkie kolejne ruchy.
– Prawdopodobnie w czerwcu będą wydawane licencje na grę w lidze i wówczas o nią wystąpimy. Wszystkie decyzje kadrowe uzależnione są od ustalonego budżetu.
Trzon drużyny ma zostać
W przeciwieństwie do wielu zespołów, które w trakcie sezonu przechodzą kadrowe rewolucje, w Gdańsku chcą postawić na ciągłość i rozwój już istniejącego projektu.
– Chcielibyśmy w większości zatrzymać zawodników, którzy grali w tym sezonie. Pozyskanie nowych zawodników jest uzależnione od budżetu.
To podejście wydaje się przemyślane, szczególnie w kontekście rosnącej konkurencji w 1. lidze. Klub chce budować drużynę, która będzie funkcjonowała jako spójna całość od pierwszej do ostatniej kolejki.
– Planujemy zbudować drużynę, która będzie grała od początku sezonu do jego końca. Nie chcemy iść drogą zespołów, które w trakcie rozgrywek bardzo mocno zmieniały swoje składy.
Czytaj także: