Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Ostateczne odliczanie. GKS Tychy chce awansować do kolejnej rundy

Ostateczne odliczanie. GKS Tychy chce awansować do kolejnej rundy

Rumuńska Dunărea Gałacz, słoweński HDD Jesenice i węgierski DVTK Jegesmedvék Miszkolc będą rywalami GKS-u Tychy w turnieju drugiej rundy Pucharu Kontynentalnego, który już w piątek rozpocznie się na tyskim Stadionie Zimowym.



W poprzedniej edycji Pucharu Kontynentalnego hokeiści tyszanie dotarli aż do finału, w którym ostatecznie zajęli trzecie miejsce. Apetyty kibiców są wysokie i nikt nie wyobraża sobie, aby trójkolorowi nie awansowali dalej.


Wszyscy liczą na naszą wygraną. Te oczekiwania nie powodują jakiegoś stresu, ale raczej mobilizują nas do jak najlepszej gry. W imieniu drużyny mogę zapewnić, że na pewno wszyscy zostawimy serce na lodzie i w każdym spotkaniu będziemy walczyć o zwycięstwo – powiedział Michał Kotlorz, kapitan GKS.


Trzeba jednak przyznać, że w tym roku rywale są nieco trudniejsi. Drużyna z Miszkolca jest obecnym liderem MOL-Ligi, słoweński HDD Jesenice jest na razie najlepszą drużyną Ligi Alpejskiej, czyli bezpośredniego zaplecza EBEL.


Skala trudności przeciwników na pewno się zwiększyła w porównaniu do zeszłego sezonu. Cóż, nie będzie to łatwy turniej i każdy będzie walczył o zwycięstwo. Nasz cel jest jasny, wygranie grupy i awans do kolejnej rundy – zaznaczył Jiří Šejba, trener tyszan.


W ubiegłym sezonie w turnieju w Tychach walczyliśmy o zwycięstwo z Coventry Blaze. Anglicy mieli mocny zespół, ale teraz rywale są jeszcze mocniejsi. Trudno powiedzieć, czy trudniejszym przeciwnikiem będą słoweńskie Jesenice czy węgierski Miszkolc. Obie drużyny zmierzą się ze sobą w piątek w pierwszym meczu turnieju i będziemy się uważnie przyglądać tej rywalizacji – dodał.


Z Węgrami wicemistrzowie Polski mieli okazję zmierzyć się podczas ostatniego Memoriału Pavla Zabojnika, który w sierpniu zorganizowany był w słowackim Zwoleniu. Przegrali wówczas 1:3.


Mamy okazję zrewanżować się Węgrom. Porażka z nimi była dla nas nauczką. Jeżeli mój zespół pokaże na lodzie to, co naprawdę umie i zaprezentuje w każdym spotkaniu swój najlepszy hokej, to wierzę, że awansujemy do półfinału – stwierdził jednoznacznie czeski szkoleniowiec. – Musimy pamiętać o dyscyplinie osobistej, jak i taktycznej, ponieważ ostatnio łapaliśmy zbyt dużo niepotrzebnych kar, na przykład w tercji przeciwnika czy w strefie neutralnej.


Kadra na Puchar Kontynentalny zostanie dopięta dopiero jutro. Pod znakiem zapytania stoi występ Josefa Vitka, który narzeka na uraz pachwiny. Reszta zawodników jest zdrowa, zwarta i gotowa.


Zwycięzca grupy otrzyma od Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) czek na 10 tysięcy dolarów.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe