Hokej.net Logo
STY
14
STY
15

Outsider przegrał, ale zdobył dwie bramki! Mocna końcówka

Miro Lehtimäki i Krzysztof Bukowski [foto: Bartosz Konieczko / Miranda Korzeniowska]
Miro Lehtimäki i Krzysztof Bukowski [foto: Bartosz Konieczko / Miranda Korzeniowska]

Spotkanie 34. kolejki Tauron Hokej Ligi pomiędzy BS Polonią Bytom a STS Sanok dostarczyło więcej emocji, niż wskazywałyby na to przedmeczowe prognozy. Choć faworyzowani gospodarze pewnie zainkasowali trzy punkty, ambitna postawa zamykających tabelę sanoczan w ostatniej odsłonie sprawiła, że bytomianie do musieli zachować czujność.

Od początku meczu Polonia narzuciła swoje warunki. Już w piątej minucie Miro Lehtimäki otworzył wynik spotkania, posyłając krążek między parkanami Dominika Buczka. Sanoczanie próbowali odpowiedzieć - najbliżej wyrównania byli w siódmej minucie, gdy krążek obił słupek bramki strzeżonej przez Tobiasza Jaworskiego. Bytomianie nie zamierzali jednak poprzestawać na jednym trafieniu. W 14. minucie, po koronkowej akcji i precyzyjnym podaniu Michała Zająca, Paweł Wybiral podwyższył na 2:0.

Kontrola i powiększanie przewagi

Druga tercja to kontynuacja naporu gospodarzy. W 23. minucie obrońca Dmitrij Załamaj wykorzystał zasłonę przed bramkarzem i strzałem z dystansu zdobył trzecią bramkę. Kilka minut później, po efektownym rajdzie i błyskawicznym strzale, na listę strzelców wpisał się Leevi Karjalainen, zmieniając wynik na 4:0. Wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, a jedyną niewiadomą pozostaje rozmiar porażki STS-u.

Niespodziewany zryw Sanoka

Trzecia odsłona przyniosła jednak zupełnie inny obraz gry. Goście, którzy dotychczas skupiali się głównie na defensywie, zaczęli grać odważniej. W 47. minucie Krzysztof Bukowski popisał się błyskotliwym przechwytem i precyzyjnym strzałem z nadgarstka zdobył pierwszą bramkę dla swojej drużyny.

To trafienie wyraźnie dodało skrzydeł podopiecznym Bogusława Rąpały. Trzy minuty później było już tylko 2:4 - po szybkim ataku "trzech na jednego", Krzysztof Bukowski przekierował podanie wprost do siatki. W Bytomiu zapachniało niepewnością, a trener gości zdecydował się chwilę później na manewr z wycofaniem bramkarza.

Emocje do ostatniej minuty

Końcówka meczu była nerwowa. Na lodzie doszło do bójki między Zającem a Veerne Lahteenmäkim, a liczne kary wlewały nadzieję w serca sanoczan. STS postawił wszystko na jedną kartę, grając bez golkipera. Ryzyko się jednak nie opłaciło - w 58. minucie Miro Lehtimäki przejął krążek i umieścił go w pustej bramce, pieczętując wygraną Polonii 5:2.

BS Polonia Bytom - STS Sanok 5:2 (2:0, 2:0, 1:2)
1:0 Miro Lehtimäki - Leevi Karjalainen, Christian Mroczkowski (04:55)
2:0 Paweł Wybiral - Michał Zając, Arkadiusz Karasiński (13:24)
3:0 Dmitrij Załamaj - Tymoteusz Petrażycki, Kamil Górny (22:42)
4:0 Leevi Karjalainen - Andriej Bujalski, Pawło Padakin (28:58)
4:1 Krzysztof Bukowski (46:17)
4:2 Krzysztof Bukowski - Maciej Czopor, Jakub Prokurat (49:57)
5:2 Miro Lehtimäki - Kamil Górny, Dominik Jarosz (57:21 - do pustej bramki)

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek (główny), Patryk Sikora (główny), Maciej Byczkowski (liniowy), Grzegorz Cytawa (liniowy)
Minuty karne: 13-8
Strzały: 31-16
Widzów: 801

Polonia: T. Jaworski - D. Załamaj, K. Górny, M. Lehtimäki, D. Jarosz, R. Sawicki - L. Karjalainen, E. Ošenieks, A. Bujalski, C. Mroczkowski (2), P. Padakin - S. Bieniek, J. Kamienieu, P. Wybiral (2), A. Karasiński, M. Zając (9) - D. Musioł, A. Bodora, T. Petrażycki, P. Bajon, J. Musioł.

STS Sanok: D. Buczek - W. Bieda, I. Sitnik, K. Sterbenz, J. Prokurat, K. Bukowski - V. Lähteenmäki (2), K. Niemczyk (2), F. Tomiczek, F. Sienkiewicz, M. Kowalczuk - A. Lizatovic (2), M. Starościak, J. Bukowski, K. Filipek - W. Wilczok, M. Koczera, I. Nikołajewicz (2), D. Wawrzkiewicz, M. Czopor.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 2

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • dzidzio
    2026-01-11 21:40:13

    Brawo dla ekipy z Podkarpacia za walkę do samego końca. Robią co w ich mocy. Niestety kadra na niewiele pozwala.

  • Olsen
    2026-01-11 21:54:17

    Ubiegly rok tak jak dwa lata wstecz to totalna kicha i obciach w wykonaniu STS,ten sezon to dramat calkowity,czy nie nie ma potrzeby do rewolucji totalnej w zarzadzie tego klubu,ktory ma najwierniejszych kibicow w Polsce,slepy zauwazy,ze tu jest cos nie tak,zero postepu a dolowanie sie poglebia a kibice w Sanoku nie sa dumni z tego,ze na wyjazdach ich pupile sa oklaskiwani brawami politowania,ze dzielnie graja dalej.....

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe