Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Puchar Spenglera. Przegrana Kanady ze szwedzkim klubem

Puchar Spenglera. Przegrana Kanady ze szwedzkim klubem

Team Kanada nie obroni Pucharu Spenglera, ponieważ po wczorajszej ćwierćfinałowej przegranej 1:3 ze szwedzkim klubem Örebro HK odpadła z turnieju. Co więcej, drużyna spod znaku "Klonowego Liścia" nie odniosła w Davos ani jednego zwycięstwa i był to jej najsłabszy występ w Szwajcarii od wielu lat.

We wczorajszym spotkaniu dla Örebro bramki zdobyli Filip Berglund i Linus Oberg oraz Mathias Brome, z czego ostatni z nich trafił pod koniec meczu do pustej już bramki, na niecałe pół minuty przed końcowym gwizdkiem. Sześć minut wcześniej kontaktowego gola dla Kanady strzelił Chris DiDomenico. I chociaż Hutchinson obronił 27 strzałów na swoją bramkę a Jonas Arntzen aż 34, nie zmienia to faktu, że Team Canada jeszcze nigdy nie pożegnała się z Pucharem Spenglera w tak kiepskim stylu. Wcześniej przegrała ze Spartą Praga 3:2 i z HC Davos 2:1.

Chłopaki dzielnie dziś walczyli, w drugiej i trzeciej tercji na pewno byliśmy drużyną dominującą, ale nie strzeliliśmy dość bramek, by wygrać, co zresztą było naszym ciągłym problemem w Davos. To przygnębiające, co mogę powiedzieć? Zaczynając turniej, patrząc na nasz skład, do głowy by mi nie przyszło, że naszą największą bolączką będzie tak fatalna skuteczność przy zdobywaniu goli – przyznał gorzko Travis Green, trener Kanady, cytowany przez portal cbc.ca. W trzech spotkania Team Canada strzeliła tylko cztery bramki, z czego trzy z nich były autorstwem grającego na co dzień w szwajcarskim HC Lugano Bretta Connolly’ego.

Po raz pierwszy miałem okazję grać w reprezentacji Kanady a w moim wieku niekoniecznie dostaje się taką szansę. Ogromna szkoda, że nie udało nam się osiągnąć lepszego rezultatu, bo drużyna dawała z siebie wszystko a ja cieszę się, że mogłem im pomóc – powiedział Michael Hutchinson, 32-letni bramkarz, serwisowi hockeycanada.ca

W drugim rozegranym wczoraj spotkaniu, HC Davos wrócił do żywych po sromotnej porażce z Pragą sprzed dwóch dni i wygrali z IFK Helsinki 3-2. Wynik spotkania otworzył Kristian Vesalainen, który w ósmej minucie meczu strzelił bramkę na 1:0 dla Helsinek. Na odpowiedź Davos trzeba było poczekać cztery minuty i w końcu, wykorzystując grę w przewadze, Matej Stransky posłał krążek między helsińskie słupki. W drugiej tercji na prowadzenie wysunął się szwajcarski klub pokonując Roope Taponena po dobitce i aż do drugiej minuty trzeciej tercji wynik ten nie uległ zmianie. Dopiero wtedy Eetu Koivistoinen doprowadził do remisu, ale kropkę na „i” postawił Marc Wieser, który wykorzystał przewagę Szwajcarów i na siedem minut przed końcem spotkania zdobył dla Davos trzecią bramkę, która okazała się tą zwycięską. Stołeczny fiński klub pożegnał się z marzeniami o zdobyciu Pucharu Spenglera a Davos zmierzy się w szwajcarskim półfinale z Ambi-Piottą. Drugą półfinałową parą będzie Spatra Praga i Orebro.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe