Hokej.net Logo
SIE
31

Raczej nigdy nie stawiano na wychowanków w Tychach...

Raczej nigdy nie stawiano na wychowanków w Tychach...

Marek Tabaka, Tomasz Więckowski, Maciej Noga, Mateusz Mrzygłód, Marcin Walawski, Sebastian Sowa, Andrzej Wawrzonkowski czy Sebastian Kuczera to zawodnicy, którzy zmuszeni sytuacją w Tychach zakończyli przedwcześnie kariery. Z tym ostatnim, czyli z Sebastianem Kuczerą postanowiliśmy go zapytać jak to naprawdę było, że tak potraktowano swoich wychowanków.


Wielu kibiców za bardzo Cię nie kojarzy, czy możesz coś o sobie napisać?

- Nazywam się Sebastian Kuczera ur. 29-04-1976 w Tychach. Jestem wychowankiem, GKS Tychy i przez 10 sezonów reprezentowałem właśnie te barwy na pozycji obrońca. Tak naprawdę grałem w 3 klubach, choć tylko pozornie, ponieważ zawsze to były Tychy – MKH TYSOVIA, TTS TYCHY, GKS TYCHY.

Jak rozpoczęła się twoja kariera sportowa?

- Swoją przygodę z hokejem rozpocząłem w wieku 7 lat, kolega ojca zaproponował abym przyszedł na lodowisko spróbować swoich sił i tak się zaczęło. Zostałem zapisany do najmłodszej grupy młodzieżowej i zacząłem uczęszczać na treningi.

Jaki był powód, że tak wcześniej zakończyłeś karierę?

- Powodów było kilka, jednym z nich na pewno było to, że zaczęło brakować miejsca dla mnie w podstawowym składzie, ówczesny prezes miał już wielkie plany, co do klubu i szybkiego osiągnięcia za wszelka cenę jak najwyższych celów a co za tym stało zaczął sprowadzać do zespołu najlepszych zawodników z Polskiej ligi. Był jeszcze jeden powód niestety sytuacja finansowa. Wszyscy wiedzą, jaka jest sytuacja polskiego hokeja, więc nie będę nic więcej dodawał a i obecni zawodnicy nie mają tak kolorowo jak by się, co po niektórym zdawało.

Wielu hokeistów GKSu Tychy, w tym czasie, co Ty zakończyło kariery (Więckowski, Mrzygłód, Walawski, Noga, Sowa, Wawrzonkowski itd.), dlaczego tak się stało, czy to była wina zarządu?

- Po części tak, ale nie chciałbym obwiniać zarządu każdy widział, co się dzieje w klubie, co sezon zaczęło napływać coraz to więcej zawodników z nazwiskami z innych klubów, widząc taką sytuację niektórzy zrezygnowali sami a niektórym po prostu podziękowano za współprace w klubie.

Czy tak powinno się traktować swoich wychowanków?

- Niestety wyszło jak wyszło takie są realia w Tychach raczej nigdy nie stawiano na wychowanków, co sezon zmieniało się ponad połowa zawodników, jak drużyna zaczęła się zgrywać po jednym sezonie w następnym nie miała juz takiej możliwości. Co sezon przychodziło kilkunastu zawodników z innych klubów plus kilku obcokrajowców a po sezonie pozbywano się ich. Natomiast teraz widać, że zarząd trzyma naszych chłopaków, którzy pokazują, że na tyskich wychowankach można zrobić wynik i dobrą drużynę.

Czy miałeś styczność z reprezentacją Polski?

- Z reprezentacją Polski nie miałem styczności, owszem grywałem w reprezentacji śląska, ale było to w grupach młodzieżowych. Miałem propozycje ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego SMS, ale nie skorzystałem z niej. Ponieważ akurat wtedy dostałem szanse gry w I zespole GKS Tychy, do dziś nie wiem czy to nie była błędna decyzja.

Czym zajmujesz się po zakończeniu kariery hokejowej?

- Obecnie pracuje w firmie amerykańskiej, która działa na rynku motoryzacyjnym, konkretnie jest to zakład produkujący fotele samochodowe a ja jestem technikiem jakości.

Od czasu do czasu grasz z oldboyami czy powrócisz jeszcze do zawodowego hokeja?

- Tak obecnie trenuje z oldboyami jest tam spora grupka chłopaków, która po zakończeniu kariery postanowiła nie zawieszać łyżew na kołku tylko poślizgać się wieczorami 2 razy w tygodniu. Na obecna chwile nie przewiduje powrotu do zawodowego hokeja z kilku prostych przyczyn, po pierwsze mam za dobra prace po drugie mam prawie 30 lat ile mógłbym jeszcze pograć? A po trzecie nie chciałbym blokować miejsca młodym adeptom tej dyscypliny.

Twoim najlepszym kolegą jest Tomasz Więckowski, jak Ci się z nim współpracowało na lodzie?

- Faktycznie Tomasz Więckowski jest moim najlepszym kolegą a nawet najlepszym przyjacielem. Z Tomkiem zawsze grało się bardzo dobrze, nie bez powodu był kapitanem zespołu zawsze wiedział gdzie i kiedy ma się znaleźć na lodzie.

Czy miałeś okazję stoczyć z kimś bójkę na lodzie?

- Z bójek na lodzie (hmmm) no było kilka, ale tylko jedna utkwiła mi w pamięci bodajże w meczu ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego, który rozgrywaliśmy w Tychach, nic szczególnego męska walka na pięści zakończona moim zwycięstwem (śmiech).

Kto według Ciebie w tym sezonie zmierzy się w finale?

- Ciekawe pytanie, dawno nie było tak wyrównanej ligi kilka zespołów aspiruje do walki o najwyższe trofeum, jednak myślę, że w finale znajdą się Tyszanie. A ich przeciwnikiem będzie drużyna z Oświęcimia. Pojedynek zapowiada się bardzo ciekawie, Tychy są bardzo głodne takiego sukcesu natomiast Oświęcim broni korony.

Jak jeszcze grałeś w hokeja, który z napastników dawał Ci najwięcej w kość?

- Jednym z kilku zawodników, których zapamiętałem był Prima, przeciwko niemu grało się naprawdę ciężko, nie dość, że był bardzo dobry technicznie to jeszcze grał twardo i czasem na granicy faulu.

Chciałbyś coś przekazać czytelnikom Hokej. Net?

- Pozdrawiam wszystkich czytelników Hokej.Net i życzę dużo wrażeń z tafli lodowych a redakcji samych sukcesów w prowadzeniu tak dobrej strony na temat hokeja.

fot. gks-tychy.prv.pl

SEBASTIAN KUCZERA
Data Urodzenia: 29.04.1976 roku w Tychach
Wzrost: 176 cm
Waga: 80 kg
Pozycja: Obrońca
Numer: # 65
Pseudo: Kuczka, Januszek
Uchwyt kija: Lewy
Przebieg kariery: MKS Tysovia, TTS Tychy, GKS Tychy (-2000/2001).



Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe