Hokej.net Logo
SIE
31

Stoczniowiec - Cracovia 4:6

Cracovia Kraków pokonała w hali „Olivia” gdański Stoczniowiec 6-4. Zanosiło się na kolejny pogrom gdańszczan, gdy na początku 3 tercji wynik brzmiał 6-1 dla przyjezdnych. Stoczniowcy jednak unieśli się honorem i zdołali jeszcze strzelić 3 bramki nie tracąc żadnej.

I tercja rozpoczęła się od ataków gospodarzy, ale to zawodnicy z grodu Kraka pierwsi strzelili bramkę, a stało to się za sprawą Sebastiana Witowskiego. Następnie nastąpił okres dość niemrawej gry jednej, jak i drugiej drużyny. W 16 minucie na ławkę kar za spowodowanie upadku przeciwnika powędrował Marcin Cieślak. Lecz zamiast bramki dla miejscowych ujrzeliśmy gola zdobytego przez Romana Tomasa, który wykorzystał kardynalny błąd w ustawieniu gdańskiej obrony, oraz bierność bramkarza – Jakubowskiego. Wynik mógłby być remisowy, gdyby swoje stuprocentowe sytuacje wykorzystał Zdenek Jurasek. Najpierw nie potrafił podnieść krążka nad leżącym goalkeeper’em krakowian, by pod koniec tercji zmarnować sytuacje „sam na sam”.
Nieco ponad 3 minuty drugiej tercji wystarczyły ażeby ze stanu 0-2 zrobiło się 0-4. W 22:51 Karel Horny wpisał się na listę strzelców, a równo 20 sekund później to samo uczynił jego kolega z zespołu Grzegorz Gąska, wykorzystując podanie Rafała Bibrzyckiego. Po tej bramce trener miejscowych – Marian Pysz zmienił bramkarza. Popularnego „Balu” zastąpił Przemysław Odrobny. Potem Stocznia grała, 5 na 3 ale nie potrafiła tego wykorzystać. Dopiero grając w piątkę przeciwko czwórce rywali zdołali strzelić gola. Gapiostwo gości wykorzystał Roman Skutchan, wykorzystując sytuację „oko w oko” z Radziszewskim. Asystentami przy tej bramce zostali Zdenek Jurasek oraz Rafał Cychowski. W 33:18 sędzia odesłał Sebastiana Bukowskiego na ławkę kar. Nie przebywał on jednak tam zbyt długo. 8 sekund po wznowieniu gry, liczebną przewagę swojego zespołu wykorzystał, wychowanek Stoczniowca, Marian Csorich. Na niecałe 4 minuty przed końcem tej odsłony gry odesłany do szatni został Słowak w barwach Stoczniowca - Vaclav Balat. Dostał on pięciominutową karę za atak łokciem + 20 min. za niesportowe zachowanie. Krakowianie jednak nie potrafili pokonać bardzo dobrze broniącego Odrobnego i 2 tercja meczu zakończyła się wynikiem 3-1 dla gości.
Jednak „co się odwlecze, to nie uciecze”. Pod koniec pięciominutowej przewagi 6 bramkę dla Cracovii strzelił Sławomir Wieloch. Marian Pysz z konieczności przesunął Jacka Dzięgiela do pierwszej formacji ataku w miejsce Balata. Nie były to jednak jedyne zmiany. W drugiej parze obrońców Bukowskiego zastąpił Błażowski, zaś jego miejsce w trzeciej parze zajął 19-letni Sebastian Wachowski. W 45 minucie do boksu kar zostali odesłani kolejno: Paweł Kozendra i Rafał Bibrzycki. Gdańszczanie mimo składnie rozgrywanych zamków nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie „Radzika”, zarówno kiedy grali 5/3 jak i 5/4. Następnie koronkową akcję Rafała Cychowskiego, Łukasza Zachariasza i Zdenka Juraska wykorzystał ten ostatni zdobywając tym samym 27 bramkę w tym sezonie. Ten gol tchnął nowego ducha w poczynania gospodarzy. Zaczęli grać szybciej i przede wszystkim składniej. Efekty takiej gry uwidoczniły się jednak zbyt późno żeby doprowadzić, chociaż do remisu. Rafał Cychowski w 57 minucie strzelił 3 bramkę dla Stoczni. Minutę później to samo uczynił Filip Drzewiecki. Nadzieję na następne bramki prysły wraz z karą nałożoną, na Juraska który w bezmyślny sposób sfaulował rywala.
Reasumując: wygrała drużyna, która popełniła mniej błędów. Jednak z taką formą jedna, jak i druga drużyna może, co najwyżej pomarzyć o wywalczeniu jakiegokolwiek medalu, nie mówiąc już o mistrzostwie. Teraz jednak nastąpi przerwa w rozgrywkach spowodowana przygotowaniami reprezentacji do turnieju kwalifikacyjnego w Rydze. Trenerzy będą w tym czasie mieli okazję dłużej popracować nad swoimi zespołami, by w pełni przygotować je do rywalizacji play-off. Gdańszczan mogą cieszyć indywidualne osiągnięcia zawodników. Najlepszym strzelcem sezonu zasadniczego został Zdenek Jurasek, który strzelił 27 bramek. Czech również zwyciężył w klasyfikacji kanadyjskiej, gromadząc 52 punkty. Zaś najbardziej bramkostrzelnym obrońcą ligi został Rafał Cychowski z dorobkiem 11 trafień. Wyprzedził on w tej klasyfikacji gracza Unii Oświęcim Grzegorza Piekarskiego o jedną bramkę. Należy też wspomnieć, że rozegrał 5 spotkań więcej od zawodnika rodem z Siemianowic.

STOCZNIOWIEC GDAŃSK- CRACOVIA KRAKÓW 4:6 (0:2 1:3 3:1)

Bramki:
4:38 0:1 Witowski (Cieslak)
16:44 0:2 Tomas (Chabior) 4/5
22:51 0:3 Horny
23:11 0:4 G±ska (Bibrzycki)
29:12 1:4 Skutchan (Jurasek,Cychowski) 5/4
32;24 1:5 Csorich (P.Urban) 5/4
40:59 1:6 Wieloch (Witkowski) 5/4
49:2 2:6 Jurasek (Zachariasz,Cychowski)
56:45 3:6 Cychowski (Zachariasz)
57:16 4:6 Drzewicki (Grobarczyk)

Kary: 35 min. (w tym kara meczu dla Vaclava Balata za zranienie przeciwnika) - 10 min.



Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe