ComArch/Cracovia wyjeżdża do Gdańska, Dwory/Unia do Katowic, lecz uwaga hokejowego środowiska skupi się we wtorek na meczu rozgrywanym w Toruniu. Na Tor-torze o 3. miejsce walczyć będą TKH z Wojasem/Podhalem Nowy Targ.
Torunianie są rewelacją piątej rundy ekstraklasy - jako jedyni nie przegrali meczu! Podhale jest w o tyle komfortowej sytuacji, że zadowoli je remis. Dotychczasowe mecze górali z "Krzyżakami" były niesamowicie zacięte. W Toruniu dwukrotnie dochodziło do remisu (4:4 i 2:2), a w stolicy Podhala raz "Szarotki" wygrały 4:3, zaś drugi mecz skończył się podziałem punktów (2:2).
- Zawsze walczymy o zwycięstwo, ale jeśli przegramy i do play-offu przystąpimy z czwartego miejsca, też nie będzie tragedii - zapowiada trener podhalan Andrzej Słowakiewicz. Menedżer i drugi trener Wojasa/Podhala Wiktor Pysz dodaje: - Jeżeli mamy coś zdziałać w walce o mistrzostwo Polski, to zrobimy to bez względu na pozycję startową. Jeśli nie przegramy w Toruniu, to w pierwszej rundzie przyjdzie nam rywalizować ze Stoczniowcem. Nie powinno być źle, bo do tej pory radziliśmy sobie z tym zespołem.
Jeśli nowotarżanie przegrają z TKH, przyjdzie im rywalizować z Cracovią. - Też dobrze, bo odpadną nam dalekie podróże nad morze. Najbardziej traci się formę, siedząc ze skurczonymi nogami w autobusie - zwraca uwagę Pysz.
O ile nie dojdzie do sensacyjnego zwycięstwa najsłabszego w lidze KH Sanok nad GKS-em Tychy, zestaw par ćwierćfinału powinien być następujący: Dwory/Unia - KH Sanok, GKS Tychy - GKS Katowice, Wojas/Podhale (bądź TKH) - Stoczniowiec, TKH Toruń (ewentualnie Podhale) - ComArch/Cracovia.
miki - Gazeta Wyborcza
Czytaj także: