Trener Cracovii po porażce. "Nie wiem, czy nie zachłysnęliśmy się tymi wygranymi"
Comarch Cracovia niespodziewanie przegrała na wyjeździe z STS-em Sanok 2:3, a po końcowej syrenie rozczarowania nie ukrywał Krystian Dziubiński. Szkoleniowiec Pasów przyznał, że jego drużynie zabrakło odpowiedniego nastawienia mentalnego, a rywale byli zdecydowanie bardziej głodni zwycięstwa.
Zabrakło odpowiedniego wejścia w mecz
Krakowianie przyjechali do Sanoka z zamiarem zdobycia kompletu punktów, ale od pierwszych minut nie potrafili narzucić gospodarzom swojego stylu gry. Choć w trzeciej tercji Cracovia zaprezentowała się zdecydowanie lepiej i do ostatnich sekund walczyła o doprowadzenie do remisu, ostatecznie musiała uznać wyższość gospodarzy.
Krystian Dziubiński po spotkaniu nie szukał wymówek i zwrócił uwagę przede wszystkim na przygotowanie mentalne zespołu.
– Zdecydowanie nie weszliśmy dobrze w mecz. Wydaje mi się, że mentalnie nie wszyscy byli gotowi. W trzeciej tercji pokazaliśmy, że możemy być silni na krążku, stwarzać więcej sytuacji i kreować grę. Tak powinniśmy wejść w to spotkanie i utrzymywać tempo – ocenił trener Cracovii.
Sanoczanie byli bardziej głodni punktów
STS Sanok w ostatnich kolejkach potrafił sprawić problemy znacznie wyżej notowanym przeciwnikom, ale brakowało mu zwycięstw. Tym razem sanoczanie zagrali ofiarnie, zdyscyplinowanie i wykorzystali swoją szansę, przełamując długą serię niepowodzeń na własnym lodowisku.
Dziubiński przyznał, że postawa gospodarzy nie była dla niego zaskoczeniem. Podkreślił również, że jego zespół nie miał prawa lekceważyć rywala.
– Każdy pracuje i ma jakiś cel. Byli, że tak powiem, bardziej głodni tych punktów niż my dzisiaj i musimy w takim razie coś zmienić – stwierdził szkoleniowiec „Pasów”.
"Nie wiem, czy nie zachłysnęliśmy się tymi wygranymi"
Cracovia jeszcze niedawno mogła pochwalić się dobrą serią zwycięstw, która rozbudziła apetyty kibiców. Ostatnie występy pokazują jednak, że krakowski zespół ma problemy z utrzymaniem równej formy.
Dziubiński nie wyklucza, że wcześniejsze sukcesy mogły wpłynąć na podejście części zawodników do kolejnych spotkań.
– Nie wiem, czy nie zachłysnęliśmy się tymi wygranymi. Może zawodnicy myślą, że teraz będzie dużo, dużo łatwiej. Jednak każdy mecz jest inny. Widać, że liga jest nieprzewidywalna, więc każdego dnia trzeba zrobić to, co należy, i wyjść z takim mentalnym nastawieniem, że chce się wygrać ten mecz, że nie przyjdzie to samo łatwo. A niestety my dzisiaj mieliśmy takie nastawienie – powiedział.
To mocne słowa trenera krakowskiej drużyny, który jasno wskazuje, że problem nie musi tkwić wyłącznie w dyspozycji sportowej, ale również w podejściu do rywalizacji. Szkoleniowiec nie zamierza usprawiedliwiać swoich podopiecznych i dostrzega konieczność zmiany nastawienia.
Przerwa reprezentacyjna i szansa na rehabilitację
Przed zespołami TAURON Hokej Ligi przerwa związana z występami reprezentacji Polski. Dla Cracovii będzie to okazja do przeanalizowania ostatnich niepowodzeń i odzyskania właściwego rytmu.
Po przerwie krakowian czeka wymagające spotkanie przed własną publicznością z GKS-em Tychy. Dziubiński zapowiada, że drużyna zrobi wszystko, aby zrehabilitować się za słabszy okres.
– Mamy dobrą okazję, bo u siebie gramy z Tychami. Myślę, że będziemy chcieli zmazać tę plamę z ostatnich dwóch tygodni – zapowiedział.
Mimo ostatnich porażek trener nie zamierza rezygnować z ambitnych celów.
– My liczymy sami na siebie. Mamy swoje ambicje i zawsze każdy mecz jest do wygrania – podsumował Krystian Dziubiński.
Porażka w Sanoku to dla Cracovii wyraźny sygnał ostrzegawczy. Krakowianie przekonali się, że nawet rywal z dolnych rejonów tabeli potrafi wykorzystać słabszą dyspozycję przeciwnika. Teraz przed „Pasami” zadanie odzyskania skuteczności i przede wszystkim nastawienia, które pozwoliło im wcześniej regularnie zdobywać punkty.
Czytaj także:
- Autor dubletu w meczu z JKH. "Wygrana z Jastrzębiem doda nam pewności siebie"
- Ważne wieści dla kibiców GKS-u Katowice. Ruszyła sprzedaż biletów na turniej we Francji
- Trener Zagłębia po wygranej z JKH. "Mam nadzieję, że tym meczem wrócimy na dobre tory"
- Rok pełen bolesnych pożegnań. Hokejowy świat stracił wiele wyjątkowych postaci
- Patryk Krężołek nie zwalnia tempa! Hat trick i jasny cel przed Pucharem Kontynentalnym

Komentarze